Wasze świadectwa

Wasze świadectwa (40)

Jeżeli chcesz podzielić się swoim świadectwem doświadczenia i działania Pana Boga to ten dział powstał specjalnie z myślą o Tobie!

Bóg Cię dotknął, uzdrowił? Co zmieniło się przez to doświadczenie w Twoim życiu? Czego doświadczyłeś? Co w Tobie zostało? Być może dokonało się to podczas jednej z inicjatyw organizowanych lub prowadzonych przez Fundację SMS Z NIEBA. Zapraszamy – zaświadcz o tym, co Bóg Ci uczynił!

Świadectwo to piękny sposób oddania Bogu chwały! Zachęcamy – daj świadectwo, poprzez które osoba czytająca będzie mogła wzmocnić i rozwinąć swoją wiarę.

Zachęcamy szczególnie osoby otrzymujące dobre treści poprzez naszą aplikację, jak również wszystkich, którzy angażują się na różne sposoby w inicjatywy podejmowane przez Fundację SMS Z NIEBA.

WYŚLIJ ŚWIADECTWO - FORMULARZ

Bóg ratował mnie wielokrotnie, tutaj opiszę tylko kilka ważniejszych sytuacji z ostatnich 10 lat. Zostałam wychowana w rodzinie katolickiej, gdzie nie było zrozumienia sensu relacji z Bogiem. Praktykowaliśmy niedzielne i świąteczne Msze święte i cowieczorny pacierz. Nikt nigdy nie tłumaczył mi po co to robimy, rodzice mówili "tak trzeba" i tyle. W wieku 17 lat stwierdziłam, że to wszystko jest bez sensu, więc porzuciłam praktyki religijne.

Mam 19 lat, a doświadczyłam łaski Bożej... Stało się to 2 lata temu, kilka dni przed moimi 17 urodzinami, w sierpniu. Przyszła do mnie koleżanka, do domu, i zaprosiła do siebie, wzięłam rower no i poszłyśmy. Nic nie wskazywało na to, że ten dzień się skończy inaczej...

Około 6 lat temu wraz z obecnym mężem podjęliśmy decyzję o współżyciu (dla nas obojga był to pierwszy raz). Jako nastolatkowie było dla nas coś niesamowitego, a jednocześnie nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że niszczymy siebie poprzez współżycie przed ślubem oraz antykoncepcję.

Początkiem listopada 2017 roku otrzymałam od koleżanki tekst dziewczyny, która modliła się o wiarę dla swojego przyszłego męża. W wywiadzie dziewczyna napisała, że czuła powołanie do małżeństwa i uznała, że taka modlitwa może być potrzebna jej przyszłemu mężowi.

sobota, 09 marzec 2019 14:21

JESTEM CÓRKĄ KRÓLA KRÓLÓW

Napisał
 JESTEM CÓRKĄ KRÓLA KRÓLÓW
 
 
Chciałabym podzielić się z Wami swoim świadectwem. Mówiąc wam o sobie, poznacie drogę, jaką musiałam przejść, by znaleźć się w tym miejscu, w którym teraz się znajduję. Człowiekowi nie łatwo przychodzi mówienie o sobie, mi również nie jest łatwo, ale wiem że Bóg tego ode mnie oczekuje. Chce bym dała świadectwo tym, którzy nie potrafią otworzyć się na Jego miłość i niekończące się Miłosierdzie.

Witam chciałbym się podzielić moim doświadczeniem żywego Boga, które zmieniło moje życie o 180°. Chciałbym zacząć od tego, że ja od kiedy pamiętam byłem bardzo nieśmiałym człowiekiem, wszystkich się wstydziłem, a w wieku dorastania zaczęło się to mocno nasilać.

Wszystkim, którzy stracili nadzieję na trzeźwe życie pragnę podzielić się otrzymaną łaską. Blisko 4 lara temu Jezus uwolnił mnie od zniewolenia alkoholowego.

Chwała Panu.  
Chciałabym podzielić się świadectwem, że nic nie dzieje się rzez przypadek.

Od kilku lat z mężem staraliśmy się o dziecko, ale bez skutków. Proponowano nam już klinikę in vitro, i wtedy coś mnie tknęło, czy to na pewno dobra droga?

Szczęść Boże, mam na imię Patryk.
Wychowałem się w rodzinie w której Bóg był ale nie na pierwszym miejscu. Stał gdzieś z boku. Moja mama nauczyła mnie modlitw, ale jak wiecie dzieci czerpią wiedzę z obojga rodziców, a mój tato nie dawał zbyt dobrego przykładu, pił i nie chodził do kościoła.

Szczęść Boże! Jestem w klasie maturalnej, a co za tym idzie - zbliża się też moja studniówka, na którą bardzo czekałam. Moja rodzina od lat boryka się z problemami finansowymi, mój brat zadeklarował się, że ze swojego stypendium chce dać mi pieniądze na studniówkę.

Witam. Moje nawrócenie zaczęło się po utracie mojej córki. Nie mogłam sobie poradzić z utratą córki, nie chciało mi się żyć, miałam myśli samobójcze.

Mam na imię Sylwia. Dokładnie trzy lata temu byłam na spotkaniu Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Miałam dużą wadę genetyczną wzroku, kiedy kapłan mówił, że Jezus uzdrawia z niedowidzeń i tych którzy mają problemy z oczami, zaczęłam płakać.

czwartek, 29 listopad 2018 21:50

Mam na imię Agata.

Napisał
Mam na imię Agata. Moje nawrócenie zaczęło się prawie 2 lata temu od Mszy z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, na której Pan Bóg dotknął mnie tak spektakularnie, że wyszłam z Kościoła zupełnie innym człowiekiem. Pochodzę z rodziny, w której są praktycznie same osoby niewierzące (zarówno rodzice i rodzeństwo), a ja pojechałam do oddalonego o 80 km Kościoła z ciekawości i – jak wówczas myślałam – aby przekonać siebie, że takie coś jak spoczynki w Duchu Świętym to wynik zbiorowej histerii lub sugestii.
czwartek, 15 listopad 2018 21:41

Szczęść Boże!

Napisał
Szczęść Boże!
Dwa miesiące temu byłem na mszy św. z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała.
czwartek, 15 listopad 2018 21:39

Doświadczam łaski uleczenia z lęku

Napisał
Doświadczam łaski uleczenia z lęku. Nie jest to pojedynczy moment, to proces. Trwa czwarty rok.
sobota, 13 październik 2018 14:17

Bóg powołał Bożenkę do siebie.

Napisał
Bóg powołał Bożenkę do siebie. Ją, nas i małżonka na ten czas przygotował. Ta wspólna modlitwa była wszystkim potrzebna.
piątek, 21 wrzesień 2018 17:36

Chwała Panu!

Napisał

Nazywam się Maria Szymborska, mieszkam w Łomży - codziennie otrzymuję SMS z Nieba

Szczęść Boże. Mam na imię Beata. W moim życiu był czas kiedy zaczęłam żyć w oddaleniu od Boga. Nie korzystałam z sakramentów, opuszczałam niedzielną Eucharystię.

Moja mama pojechała do szpitala, ponieważ miałam się narodzić, ale lekarze powiedzieli, że ja się urodzę martwa. Nawet już ksiądz przygotowywał moją mamę do pogrzebu. Wtedy moja mama się nie poddała - zaczęła się modlić na różańcu do Maryi.
Mam na imię Mateusz, mam 24 lata i pochodzę z Krakowa. Chciałbym się z wami podzielić moim świadectwem, gdyż od pewnego czasu czuję, że Bóg wyznaczył mi misję i charyzmat dawania świadectwa mojego życia, które może niektórych ludzi zmienić.
wtorek, 19 czerwiec 2018 10:37

Od kiedy Pan Jezus jest moim Panem...

Napisał

Od kiedy Pan Jezus jest moim Panem mam nowe oczy, WIĘCEJ widzę. Mam nowe uszy, WIĘCEJ słyszę. Mam nowy rozum, WIĘCEJ rozumiem. Iwona

Szczęść Boże, opiszę swoje świadectwo trochę w skrócie. Do lat 15-stu byłem raczej grzecznym dzieckiem, później zaczęły się moje upadki w alkohol (początki od wina), papierosy, przygodny sex, używki. To wszystko trwało przez jakieś 10 lat, zapomniałem o kościele a tym bardziej o spowiedzi.

Szczęść Boże
Mam na imię Małgorzata, mam 37 lat. Jezus zawsze był obecny w moim życiu. Jednak mając idealny wzrok, mając GO na wyciągnięcie ręki, dobry węch i słuch - nie widziałam, nie słyszałam, nie czułam. "Dlaczego"?! To pytanie często towarzyszyło mi w chwilach trudnych.

Parę lat temu wpadłam w depresję, ciągle myślałam o sobie źle, wchodziłam w toksyczne związki, mój pierwszy chłopak popełnił samobójstwo. Ciągle obwiniałam siebie za to i też chciałam się zabić.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam 32 lata. Od 5 roku życia miałem styczność z pornografią. W wieku dorastania zaczęła się masturbacja. Później doszły narkotyki, alkohol i hazard. Następnie długi związane głównie z hazardem, aż w końcu wpadłem w depresję nie potrafiąc sobie poradzić z tym wszystkim.

Choroba jest czasem swoistych rekolekcji, łamania się myślenia, patrzenia, tego co chcę i chciałbym zrobić, przyjmowania wszystkiego z pokorą i zgadzania się z wolą Pana Boga. Jak mówi Słowo Boże nasze myślenie i drogi nie są Bożym myśleniem i drogą.

Będąc na rekolekcjach prowadzonych przez ks. Rafała Jarosiewicza doświadczyłam uzdrowienia z choroby refluks, dałam w tym dniu swoje świadectwo. W tym dniu doświadczyłam daru języków, jakże piękne to jest przeżycie. Mąż, który stał koło mnie w kościele trzymał moją dłoń i czuł, jak przez jego ciało przechodzi ciepło, a w tym czasie ja wiedziałam, że Bóg mnie uzdrawia z refluksu. Zaczęłam kaszleć, płakać potem, a na koniec otrzymałam dar języków, który był piękny, gdy otworzyłam usta czułam powiew z ust i dla mnie nie było to dziwne, że tego doznałam, gdzie jeszcze dużo wcześniej nie wiedziałam, co to jest ten dar języków.

Pan Jezus dał łaskę służenia osobom chorym, by uwielbiać Go w osobie chorej, w rodzinie, w tym co trudne.

 Mówią o mnie „żywy kerygmat, oddychający kerygmat”. I chyba rzeczywiście coś w tym jest.
Niech to świadectwo będzie manifestacją chwały Bożej, niech pokazuje jak wielkie dzieła mają miejsce kiedy wzywamy Jego imienia.

Modliłam się do Boga za wstawiennictwem Królowej Różańca Świętego o dwie sprawy dotyczące tej samej osoby.

środa, 14 marzec 2018 10:55

Bóg okazał mi Swą Miłość.

Napisał
Bóg okazał mi Swą Miłość. Jakiś czas temu, w październiku 2017 r., doświadczyłam wielkiej przykrości od osób mi bardzo bliskich ze wspólnoty. Bardzo mocno mnie zranili wewnętrznie, niesprawiedliwość zatryumfowała, a ja walczyłam ze sobą, swoimi myślami i próbowałam patrzeć na moich przyjaciół oczami Jezusa.
sobota, 10 marzec 2018 18:05

Mam na imię Grzegorz, mam 21 lat.

Napisał
Mam na imię Grzegorz, mam 21 lat. Od zawsze wierzyłem w Boga, ale dawniej myślałem że Bóg nie jest mi do niczego potrzebny, żyłem jak bym Boga nie potrzebował.
Szczęść Boże Bracia i Siostry!
Mam na imię Małgorzata, mam 35 lat i mieszkam w Anglii. Jakiś czas temu mojego serca dotknął żywy Pan Jezus. Nawróciłam się.

Bóg przemienił moje życie podczas misji świętych w mojej parafii Wielogłowy w 2014 r. Mam 47 lat jestem mężatką i mama 3 dzieci. Parę lat wcześniej zwątpiłam w Bożą miłość, chociaż wierzyłam, że Bóg jest, ale nie doświadczałam Jego miłości.

Mam 21 lat i całkiem dużo przeszłam w swym życiu. Bóg był zawsze w nim obecny, mama jest bardzo pobożna i od dziecka starała się wychować mnie w wierze. Straciłam Go z oczu, gdy w moim domu zaczęły się problemy. Tata od zawsze dużo pił i znęcał się nade mną, moją mamą i 2 młodszymi siostrami. Był, i jest nadal, kierowcą ciężarówki. Przyjeżdżał do domu na weekend i urządzał piekło. Wszystko się pogorszyło, gdy rodzice kupili dom jednorodzinny. Mieliśmy być w nim szczęśliwi, ale nasze życie zamieniło się w koszmar.

W czerwcu 2017 r. w wypadku drogowym, potrącona przez pijanego kierowcę, zginęła nasza 14 - letnia córka. Był to dla nas straszny cios.

Szczęść Boże. Moje spotkanie z Bogiem było dwa lata temu podczas mszy o uzdrowienie. Miałam okropne bule uszu, chodziłam od lekarza do lekarza i nikt przyczyny nie znał.

Mój najukochańszy Tatuś - Bóg dał mi nowe życie. Byłam bardzo złym człowiekiem, tak złym, że sama z sobą nie mogłam sobie już poradzić. Doszłam do takiego momentu w moim życiu, że nawet kiedy starałam się być miła dla kogoś to i tak wychodził ze mnie głos albo gest pełen pogardy dla drugiej osoby.

Mam na imię Tomek, mieszkam i pracuje w March, małej miejscowość w Wielkiej Brytanii. Wyjechałem z Polski w 1998 roku. Jestem szczęśliwym mężem i ojcem. Chciałbym podzielić się z Wami moim wielkim przeżyciem którego doświadczyłem podczas modlitwy.
Top