środa, 26 luty 2020 21:04

Od zawsze Pan Bóg otaczał mnie swoją opieką w trudnych chwilach, ale ja tego nie doceniałem...

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Witam,
Od zawsze Pan Bóg otaczał mnie swoją opieką w trudnych chwilach, ale ja tego nie doceniałem, choć doskonale o tym wiedziałem, i prowadziłem życie bardzo niezgodne z dekalogiem.
Dlatego myślę, że od około 15 lat doświadcza mnie śmiertelnymi, nieuleczalnymi chorobami, w tym 2ma złośliwymi nowotworami. Za każdym razem proszę miłościwego Boga, by zabrał te choroby ode mnie. Pierwszy raz krzyczałem, było to w Wigilię: czemuś mnie opuścił? Pomoc przyszła po tygodniu. Miałem wówczas obrzęknięte i bardzo bolesne wszystkie - duże i małe stawy w przebiegu RZS, świeżo wykrytego, żadne leki nie działały, nie mogłem już pracować, w zasadzie już nie chodziłem - miałem trudność nawet podczas jedzenia. I właśnie wtedy w Wigilię poczułem znak od Boga, a po kilku dniach otrzymałem tzw. leczenie biologiczne, i po 2 miesiącach bylem na nartach, bez śladu choroby. Od tamtej pory tenże RZS mam tylko w mianie badan, zresztą bardzo wysokich, ale bez żadnych dolegliwości, czy też zmian w stawach. Potem podobne zdarzenia były kilkukrotnie, a ja co się poprawiłem, to się pogorszyłem. W międzyczasie trafiłem na spotkania Jezus na Stadionie, gdzie za każdym razem doświadczyłem obecności i wylania się Ducha Świętego, ale to już tu chyba miejsca brak, by o tym opowiedzieć. Jedno co wiem, Kochani, na pewno, proście Pana o wszystko, ale tylko wtedy, gdy sami uwierzycie, że dostaniecie, to będzie Wam zawsze dane,w każdej sprawie. Ja jestem tym przykładem. Czasem sam o tym zapominam, i samemu mi trudno w to uwierzyć, czego doświadczyłem od Boga Ojca, Ducha Świętego i Jezusa. Szczęść Boże. Waldemar
Czytany 475 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Top