środa, 22 styczeń 2020 21:34

Witam. Szczęść Boże. Postaram się krótko nakreślić, jak Bóg...

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Witam. Szczęść Boże. Postaram się krótko nakreślić, jak Bóg przez wstawiennictwo Najświętszej Marii Panny zmienił moje życie. 15 lat żyłem w ciężkim zniewoleniu - narkotyki, w tym heroina, leki, alkohol i wszystko, co się z tym wiązało. Pobyty w szpitalach, więzieniach, na detoksach, w ośrodkach terapeutycznych.

Po kilku próbach samobójczych groziła mi amputacja nogi, nie widząc już jakichkolwiek możliwości zmiany życia poprosiłem Boga o pomoc... Pojechałem wraz z moim świętej pamięci kolegą (rok po tym wyjeździe popełnił samobójstwo) na spotkanie modlitewne, ewangelizacyjne WPR Mamre. Tam przystąpiłem do spowiedzi i do modlitwy wstawienniczej, to, co przeżyłem podczas tej modlitwy ciężko opisać w słowach. Bóg stopniowo uwalniał mnie z tych zniewoleń, postawił miejsce, w którym otrzymałem pomoc. Za dwa miesiące, jak Pan Bóg da, będę miał 8 lat bez tych substancji. A czemu napisałem, że wstawiennictwo Maryi? Bo w 2013 roku moja świętej pamięci kochana babcia powiedziała mi, że 10 lat się modliła o moje nawrócenie ukochaną modlitwą - różaniec - zresztą moją też. Moje życie zmieniło się zupełnie. Żyję sakramentami, formuję się duchowo, jestem we wspólnocie, staram się działać i pomagać osobom pogrubionym, w tym roku też planuję z moją narzeczoną ślub - jesteśmy zaręczeni, pokochałem nowennę pompejańską. Moja narzeczona jest owocem tej nowenny. Nowennę odmawiam nieustannie - polecam każdemu. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych! Z Bożym pozdrowieniem! Piotr z Warki

Czytany 532 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Top