Dowcip od księdza (736)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

- Ze wszystkich pór roku najbardziej lubię wiosnę - zwierza się kolega koleżance.
- Dlaczego?
- Bo wtedy moje lenistwo można nazwać osłabieniem.

Ps. Dobrze jest aż tak znać siebie.

Nauczyciel pyta Jasia:
- U jakiego gatunku ryb oczy znajdują się bardzo blisko ogona?
- U najmniejszych.

Ps. I niech ktoś powie, że najprostsze odpowiedzi nie są najbardziej sensowne.

 

Do Nowaków przychodzi sąsiad:
- Czy mama jest w domu?
- Nie ma - odpowiada syn.
- A tato?
- Nie ma.
- A może jest babcia?
- Babcia też zdążyła się schować.

Ps. Chowanie się i tak nie ma sensu, kiedy dzieci mają otworzyć drzwi…

Przed snem Krzysio dokładnie się czesze i zakłada garnitur.
- Dlaczego tak się stroisz? - pyta siostra.
- To na wypadek, gdybym przyśnił się Anecie.

Ps. Kiedy śpisz w „garniturze” to ważny znak dla ciebie samego, jak bardzo kochasz.

Podczas obiadu:

Podczas obiadu:
- Jasiu dlaczego jesz zupę nożem? - pyta tata.
- Bo widelec przecieka.

Ps. Kiedy nie masz perspektywy łyżki, możesz bardzo się pokaleczyć.

Jasiu pyta mamy:

Jasiu pyta mamy:
- Mamo, mogę popatrzeć na telewizor?
- Popatrzeć możesz, tylko go nie włączaj.

Ps. Dyplomacja przy wychowaniu dzieci – rzecz szalenie cenna.

- Moja starsza siostra ma szczęście - mówi Jaś do kolegi.
- Dlaczego?
- Była na prywatce, na której urządzono konkurs. Każdy chłopak musiał albo pocałować dziewczynę, albo dać jej czekoladę.
- No i co?
- Przyniosła 20 czekolad!

Ps. Ilość „czekolad”, jakie dostajesz może dużo ci powiedzieć.

Kolega pyta Jasia:

Kolega pyta Jasia:
- Jaki jest wasz nowy nauczyciel?
- Niewiele chyba wie, bo ciągle o coś nas pyta.

Ps. Okazuje się, że jak ktoś dużo pyta może wiedzieć jeszcze więcej.

- Jasiu, przyznaj się, kto ci odrabiał pracę domową?
- Ja nie wiem proszę pani, bo już wtedy spałem.

Ps. Z dziecięcej szczerości płynie tak wiele informacji.

Nauczycielka do Jasia:
- Obawiam się, że nie postawię ci czwórki z matematyki Jasiu.
- Nie szkodzi proszę pani, piątka też może być.

Ps. Zawsze dobrze jest mieć pozytywne podejście do wszystkiego.

Strona 1 z 37
Top