Dowcip od księdza (1040)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Rozmawia dwóch kolegów:

- Kto cię poznał z twoją żoną?
- To był przypadek, nie ma nawet kogo winić.

Ps. Dobrze, jeśli to jest koleżeński żart.

 

Na uroczystym przyjęciu mężczyzna już trzeci raz wraca z bufetu z pełnym jedzenia talerzem. Jego żona w końcu nie wytrzymała:
- Nie wstyd ci?! Co ludzie sobie o tobie pomyślą? 
- Nic, mówię im, że to dla ciebie.

Ps. Kto dba o opinię innych, wiele razy zadziwi się tym, że i tak źle odczytane są jego intencje.

Znalazłem lampę z Dżinem. Otworzyłem, wyskoczył Dżin i mówi:
- Masz trzy życzenia.
- Chcę, żebyś był absolutnie kiepski z matmy.
- Zrobione. Zostało ci 15 życzeń.

Ps. Dobrze zaplanowana strategia daje dużo możliwości.

Dyrektor naciska przycisk w ścianie i mówi do swojej sekretarki:
- Pani Marysiu, dwie kawy poproszę.
Sekretarka odpowiada:
- Panie dyrektorze, chociaż po pracy dałby mi pan już spokój. Proszę odejść od domofonu!

Ps. Jeśli to żart, to Bogu niech będą dzięki za dystans dyrektora. Jeśli to nie żart, to dramat.

Rozmowa w sprawie pracy. 
- Ile zna pan języków? 
- Cztery. 
- Proszę wymienić. 
- Węgierski, francuski, włoski i angielski. 
- Proszę powiedzieć coś po węgiersku. 
- Gutten tag. 
- Ale to jest po niemiecku.
- To w takim razie znam pięć języków.

Ps. Dystans do siebie, i wszystko staje się prostsze.

Jasiu dostał sms od mamy:
- Natychmiast przyślij mi selfie!
Trochę się zdziwił, ale spełnił życzenie mamy. Odpowiedź przyszła natychmiast:
- GDZIE CZAPKA?!

Ps. I niech ktoś powie, że współczesne metody komunikacji nie pomagają w wychowaniu dzieci.

Tania linia lotnicza, zebranie zarządu:
- Panowie, potrzebujemy zwiększyć przychody. Jakieś pomysły?
- Rozdawać darmową herbatę.
- No i gdzie tu sens?
- Nie dokończyłem - moczopędną. A za skorzystanie z toalety - 10 Euro.

Ps. Niestety prawda jest taka, że często to koncerny dyktują potrzeby człowieka, których on w ogóle nie ma.

Rozmawia dwóch kumpli:

- Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A, co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy.

Ps. Kiedy bolą cię palce, przypomnij sobie, czy dzień wcześniej nie śpiewałeś na czacie.

Rozmawiają dwaj psychiatrzy:
- Wiesz - mówi jeden z nich - mam fantastycznego pacjenta. Cierpi na rozdwojenie jaźni i obaj płacą.

Ps. Dobrze, kiedy to żart, gorzej kiedy to prawda.

Żona żali się mężowi:
- Wcale o mnie nie myślisz! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz, kiedy jest rocznica naszego ślubu.
- Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, gdy Małysz wygrał Turniej Czterech Skoczni.

Ps. Czasem zamiłowanie do sportu ułatwia odpowiedzi na niektóre pytania.

 

Strona 1 z 52
Top