Dowcip od księdza (1510)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Przychodzi mężczyzna z psem do pubu obejrzeć mecz reprezentacji Polski. Niestety przegrała.
- No nie! Znowu? - mówi pies.
Wszyscy zdumieni patrzą na psa.
- Czy twój pies powiedział ""No nie! Znowu?"" - pyta barman.
- Tak, zawsze tak mówi, kiedy Polska przegrywa.
- Zdumiewające. A co mówi kiedy wygrywamy?
- Nie wiem, mam go dopiero 4 lata.
Ps. Kiedy większe zdziwienie budzi gadający pies, niż zwycięstwo reprezentacji Polski – wiedz, że coś się dzieje.

- Mój znajomy w...

- Mój znajomy w USA zachorował na koronawirus. Właśnie napisał mi, w jakim jest stanie. I wiecie co?
- Jest w stanie Nevada.
Ps. Naśmiewanie się z wirusa trwa do czasu, gdy „spotykamy” się z nim blisko.
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, że tak wszyscy tańczyliście?
- Dziadek ul przewrócił.
Ps. Gdy widzisz energiczne bieganie sąsiadów na podwórku, wcale nie oznacza to, że oni się dobrze bawią.
Kiedy babcia energicznie zdmuchnęła, za jednym razem, wszystkie 90 świeczek z urodzinowego tortu, wnuki zdały sobie sprawę, że mieszkanie w centrum Warszawy nieprędko się zwolni.
Ps. Niestety coraz więcej osób patrzy takimi kategoriami.
Żona do męża:
- Na Boga! Co to za dziewczyny?
- Sama mówiłaś, żebym poszukał pary japonek na lato.
Ps. Kreatywność w wielu momentach może zaskakiwać naszych bliskich.
Jezus wchodzi do knajpki i robi rezerwację:
- Chciałbym zarezerwować stół na dzisiejszą wieczerzę na 26 osób.
- Ale was jest przecież tylko trzynastu? - odpowiada szef.
- Tak, ale będziemy siedzieli tylko po jednej stronie stołu.
Ps. Żeby wszystko było uchwycone na obrazie, trzeba mieć trzynaście miejsc z jednej strony.

Mama: - Jak mu...

Mama:
- Jak mu powiemy?
Ojciec:
- Coś wymyślę.
*idzie do pokoju synka*
- Cześć tato!
- Cześć synku. Co robisz?
- Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała.
- Zetrzyj psa.
Ps. A mówi się, że mężczyźni mają trochę empatii.
- Kochanie - szepce kobieta do faceta - kiedy się pobierzemy, w twoim domu zamieszka kobieta świetnie znająca się na kuchni.
- O, nie znałem cię od tej strony.
- Toż ja o swojej matce mówię.
Ps. Transakcje wiązane są szczególnie ciężkie do rozwiązania.

Mąż do żony:...

Mąż do żony:
- Wiesz, coś niedobrze dziś spałem.
Na co żona:
- A ty cokolwiek robisz dobrze?
Ps. Gdy żona nie „podnosi” męża, to często niestety „podniesie” go sąsiadka.
Wychowawczyni w przedszkolu, podczas rutynowego, okresowego zebrania, zwraca się do rodziców:
- Ja tam nie wnikam, czym się państwo zajmują w weekendy, ale w poniedziałek, podczas śniadania, wszystkie dzieci stukają się kubeczkami z mlekiem.
Ps. A mówią, że dzieci nie uczą się przez naśladowanie.
Strona 1 z 76

Top