Surowe Słowo - czyli fragmenty Pisma Św. interlinearnego (2540)

„Surowe” Słowo, czyli fragment Pisma Świętego interlinearnego – godz. 15:00

Zaznaczając w swojej aplikacji ten dział, codziennie o godz. 15:00, otrzymasz fragment Słowa Bożego w oryginalnym - surowym tłumaczeniu z języka greckiego.

np. „Na początku było Słowo, i Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono (to) było na początku u Boga. Wszystko przez nie stało się i bez niego (nie) stało się ani jedno. Które stało się w nim, życie(m) było, i życie było światłem ludzi. I światło w ciemności ukazuje się i ciemność go nie opanowała”. (Według Jana 1, 1 – 5)

„Powiedział zaś to, nie że o biednych martwił się on, ale że złodziejem był i sakiewkę mając, (co) rzucane zabierał. Powiedział więc Jezus: Zostaw ją, aby na dzień pogrzebania mego ustrzegła to. Biednych bowiem zawsze macie ze sobą, mnie zaś nie zawsze macie. Poznał się więc tłum liczny z Judejczyków, że tam jest, i przyszli nie z powodu Jezusa jedynie, ale aby i Łazarza zobaczyli, którego podniósł z martwych. Zaplanowali zaś arcykapłani, aby i Łazarza zabili, bo liczni z powodu jego szli (z) Judejczyków i wierzyli w Jezusa”. (Według Jana 12, 6 – 11)
„Zatem Jezus naprzód sześć dni (od) Paschy przyszedł do Betanii, gdzie był Łazarz, którego podniósł z martwych Jezus. Uczynili więc mu wieczerzę tam, i Marta służyła, zaś Łazarz jednym był z leżących (przy stole) z nim. Zatem Mariam wziąwszy funt pachnidła nardu prawdziwego wielkiej ceny, namaściła stopy Jezusa i wytarła włosami jej stopy jego. Zaś dom napełnił się od woni pachnidła. Mówi więc Juda Iskariota, jeden [z] uczniów jego, mający go wydawać: Dla czego to pachnidło nie zostało sprzedane (za) trzysta denarów i (nie) dane zostało biednym?” (Według Jana 12, 1 – 5)
„Od tamtego więc dnia zaplanowali, żeby zabili go. Zatem Jezus już nie otwarcie chodził wśród Judejczyków, ale odszedł stamtąd do krainy blisko pustkowia, do Efraimem nazywanego miasta, i tam został z uczniami. Była zaś blisko Pascha Judejczyków i weszli liczni do Jerozolimy z krainy, przed Paschą, aby uczynili nieskalanymi siebie. Szukali więc Jezusa i mówili ze sobą nawzajem w świątyni stojąc: Co zdaje się wam? Że nie przyjdzie na święto? Dali zaś arcykapłani i faryzeusze przykazania, aby jeśli ktoś wiedziałby, gdzie jest, zgłosił, żeby pojmali go”. (Według Jana 11, 53 – 57)
„Zebrali więc arcykapłani i faryzeusze sanhedryn i mówili: Co uczynimy, bo ten człowiek liczne czyni znaki? Jeśli pozostawimy go tak, wszyscy uwierzą w niego, i przyjdą Rzymianie i zabiorą nasze, i to miejsce, i naród. Jeden zaś, ktoś z nich, Kajfasz, arcykapłanem będący roku tego, powiedział im: Wy nie wiecie nic, ani liczycie się, że jest pożyteczne wam, aby jeden człowiek umarł za lud i aby nie cały naród zginął. Tego zaś od siebie nie powiedział, ale arcykapłanem będąc roku tamtego wyprorokował, że miał Jezus umrzeć za naród, i nie za naród jedynie, ale aby i dzieci Boga rozproszone zgromadził w jedno”. (Według Jana 11, 47 – 52)
„Ja zaś wiedziałem, że zawsze mnie słuchasz. Ale z powodu tłumu wokół stojącego powiedziałem, aby uwierzyli, że ty mnie wysłałeś. I to rzekłszy głosem wielkim wykrzyknął, Łazarzu, chodźże na zewnątrz. Wyszedł zmarły związany: stopy i ręce opaskami, i twarz jego chustką była obwiązana. Mówi im Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu iść. Liczni więc z Judejczyków, (ci) (którzy przyszli) do Mariam i (który ujrzeli), co uczynił, uwierzyli w niego. Niektórzy zaś z nich odeszli do faryzeuszów i powiedzieli im, co uczynił Jezus”. (Według Jana 11, 42 – 46)
„Zapłakał Jezus. Mówili więc Judejczycy: Oto jak kochał go. Jacyś zaś z nich powiedzieli: Nie mógł ten, (który otworzył) oczy ślepego, uczynić, aby i ten nie umarł? Jezus więc znowu wzburzony w sobie przychodzi do grobowca. Był zaś jaskinią i kamień leżał na niej. Mówi Jezus: Podnieście kamień. Mówi mu siostra umarłego Marta: Panie, już cuchnie, czwarty (dzień) bowiem jest. Mówi jej Jezus: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Boga? Podnieśli więc kamień. Zaś Jezus podniósł oczy w górę i powiedział, Ojcze, dziękuję ci, że wysłuchałeś mnie”. (Według Jana 11, 35 – 41)
„Jeszcze nie zaś przyszedł Jezus do wsi, ale był jeszcze w miejscu, gdzie napotkała go Marta. Zatem Judejczycy będący z nią w domu i pocieszający ją, zobaczywszy Mariam, że szybko wstała i wyszła, zaczęli towarzyszyć jej, uważając, że idzie do grobowca, by płakała tam. Zatem Mariam, jak przyszła, gdzie był Jezus, zobaczywszy go upadła mu do stóp, mówiąc mu: Panie, jeśli byłbyś tu, nie by mój umarł brat. Jezus więc jak zobaczył ją płaczącą i (tych), (którzy przyszli razem z) nią Judejczyków płaczących, wzburzył się (w) duchu i poruszył (w) sobie; i powiedział: Gdzie położyliście go? Mówią mu: Panie, przyjdź i zobacz”. (Według Jana 11, 30 – 34)
„Mówi mu Marta: Wiem, że wstanie (przy) wstaniu w ostatnim dniu. Powiedział jej Jezus: Ja jestem (zmartwych) wstanie i życie. Wierzący we mnie, i choćby umarł, ożyje. I każdy żyjący i wierzący we mnie nie umrze na wiek. Wierzysz (w) to? Mówi mu: Tak. Panie. Ja uwierzyłam, że ty jesteś Pomazaniec, Syn Boga na świat przychodzący. I to powiedziawszy odeszła i zawołała Mariam siostrę jej, skrycie powiedziawszy: Nauczyciel jest obecny i woła cię. Tamta zaś jak usłyszała, podniosła się szybko i przyszła do niego”. (Według Jana 11, 24 – 29)
„Była zaś Betania blisko Jerozolimy jakieś stadiów piętnaście. Liczni zaś z Judejczyków przyszli do Marty i Mariam, aby pocieszyli je co do brata. Zatem Marta, jak usłyszała, że Jezus przychodzi, wyszła naprzeciw mu; Mariam zaś w domu siedziała. Powiedziała więc Marta do Jezusa: Panie, jeśli byłbyś tu, nie umarłby brat mój. [Ale] i teraz wiem, że ile poprosisz Boga, da ci Bóg. Mówi jej Jezus: (Zmartwych) wstanie brat twój”. (Według Jana 11, 18 -23)
„Powiedzieli więc uczniowie mu: Panie, jeśli zasnął, uratowany będzie. Rzekł zaś Jezus o śmierci jego. Tamci zaś uważali, że o zaśnięciu snem mówi. Wtedy więc rzekł im Jezus otwarcie: Łazarz umarł. I raduję się z powodu was aby uwierzyliście że nie byłem tam. Ale idźmy do niego. Powiedział więc Tomasz, zwany Bliźniak, współuczniom: Idźmy i my, aby umarliśmy z nim. Przyszedłszy więc Jezus znalazł go cztery już dni mającego w grobowcu”. (Według Jana 11, 12 – 17)
Strona 1 z 127

Top