sobota, 22 styczeń 2022 15:22

Po beznadziejnych 3 latach w gimnazjum zostałam przyjęta do liceum.

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Po beznadziejnych 3 latach w gimnazjum zostałam przyjęta do liceum. Bardzo dobrze się uczyłam, a wybrałam jedne z najgorszych w moim mieście (nie znałam się na tym i nie wiedziałam, że jest jakiś ranking szkół). Kiedy zdałam sobie z tego sprawę załamałam się.
Po 2 latach depresji z gimnazjum (klasa mnie odrzuciła) nie widziałam dla siebie szans na lepsze życie, czym bardziej po tej pomyłce, ale postawiłam wszystko na jedną kartę - oddam ten problem Jezusowi i nie będę się tym przejmować (to byłby znak niewiary). Kiedy zaczynałam się martwić mówiłam: Jezu ufam Tobie. Ty się tym zajmij. Znasz moje zdanie, ale pomimo tego, czego chcę ja wybierz sam to, co uważasz. Całe wakacje jeździłam po tych szkołach i nie było szans na dostanie się na to, na co chciałam - profil humanistyczny, nie było już wolnych miejsc, a kolejka czekających na jedno miejsce, które miało się zwolnić była bardzo długa. I teraz uwaga - ostatni piątek przed rozpoczęciem roku szkolnego, pół godziny do zamknięcia szkoły pojechałam do najlepszej szkoły w mieście i było chyba 10 miejsc, ale na profilu matematycznym. Zapisałam się i to była najlepsza decyzja. Kocham matematykę. Nienawidzę polskiego. Nie wiem, jak ja mogłam chcieć się go uczyć.
Wiecie o co chodzi. Gdybym od razu dostała się do dobrej szkoły na profilu humanistycznym męczyła bym się z językiem polskim, którego nie cierpię. Ta sytuacja pokazała mi, że Bóg to jednak lepiej wie, co jest dla mnie dobre. My jesteśmy tylko ludźmi - nie widzimy wszystkiego.
W szkole znalazłam też przyjaciół , których mi brakowało w poprzedniej, i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Ania
Czytany 137 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Top