Surowe Słowo - czyli fragmenty Pisma Św. interlinearnego (1356)

„Surowe” Słowo, czyli fragment Pisma Świętego interlinearnego – godz. 15:00

Zaznaczając w swojej aplikacji ten dział, codziennie o godz. 15:00, otrzymasz fragment Słowa Bożego w oryginalnym - surowym tłumaczeniu z języka greckiego.

np. „Na początku było Słowo, i Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono (to) było na początku u Boga. Wszystko przez nie stało się i bez niego (nie) stało się ani jedno. Które stało się w nim, życie(m) było, i życie było światłem ludzi. I światło w ciemności ukazuje się i ciemność go nie opanowała”. (Według Jana 1, 1 – 5)

„Współpracując zaś i zachęcamy aby nie na pusto łaskę Boga przyjąć wy mówi bowiem: Porą godną przyjęcia dosłyszałem cię i w dniu zbawienia pomogłem ci. Oto teraz pora bardzo godna przyjęcia, oto teraz dzień zbawienia żadnego w niczym (nie) dając przedmiotu potknięcia się, aby nie została zhańbiona służba, ale w wszystkim poleciwszy siebie samych jako Boga sługi: w wytrwałości wielkiej, w utrapieniu, w koniecznościach, w uciskach, w chłostach, w strażnicach, w niepokojach, w trudach, w bezsennościach, w poszczeniach, w nieskalaności, w poznaniu, w wielkoduszności, w łagodności, w Duchu łagodności, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej, w słowie prawdy, w mocy Boga; przez oręż sprawiedliwości (strony) prawej i lewej, przez chwałę i brak szacunku, przez obelgę i uznanie; jakby zwodzący, a prawdomówni; jakby niepoznawani, a uznawani, jakby umierający, a oto żyjemy; jakby karceni, a nie uśmiercani; jakby zasmucani, zawsze zaś radujący się; jakby ubodzy, wielu zaś ubogacający; jakby nic mający, a wszystko nabywający”. (Do Koryntian II 6, 1 – 10)
„W imieniu Pomazańca więc jesteśmy posłani jako Boga zachęcającego przez nas: prosimy w imieniu Pomazańca: pojednajcie się (z) Bogiem. (Tego), (który) nie poznał grzechu, za nas grzechem uczynił, aby my staliśmy się sprawiedliwością Boga w Nim”. (Do Koryntian II 5, 20 – 21)
„Tak że my od teraz nikogo (nie) znamy według ciała; jeśli i poznaliśmy według ciała Pomazańca, ale teraz już nie poznajemy. Tak że jeśli ktoś w Pomazańcu nowym stworzeniem; dawne przeszło, oto stało się nowe. (To) zaś wszystko z Boga, (który pojednał) nas (z) sobą samym przez Pomazańca i (który dał) nam służbę (tego) pojednania, jako że Bóg był w Pomazańcu świat pojednującym (z) sobą samym, nie liczącym im występków ich i (Tym, który położył) w nas słowo pojednania”. (Do Koryntian II 5, 16 – 19)
„Znając więc bojaźń Pana, ludzi przekonywamy, Bogu zaś uczyniliśmy siebie widocznymi; mam nadzieję zaś i w sumieniach waszych uczynić siebie widocznymi. Nie znowu siebie samych polecamy wam, ale okazję dając wam chluby za nas, aby mieliście przeciw (tym) na twarzy chełpiącym się i nie w sercu. Czy to bowiem staliśmy się oszalali dla Boga; czy to zachowujemy rozsądek dla was. Bo miłość Pomazańca obejmuje nas, osądzających to, że Jeden za wszystkich umarł; zatem (ci) wszyscy umarli; i za wszystkich umarł, aby (ci) żyjący już nie (dla) siebie samych żyli, ale (dla Tego) za nich Umarłego i Zbudzonego”. (Do Koryntian II 5, 11 – 15)
„Wykazując śmiałość więc każdej chwili i wiedząc, że będąc obywatelami w ciele, jesteśmy poza obywatelstwem od Pana z powodu wiary bowiem chodzimy, nie z powodu postaci wykazujemy śmiałość zaś i mamy upodobanie raczej znaleźć się poza obywatelstwem od ciała i zostać obywatelami przy Panu. Dlatego i uważamy za szacowne, czy to będąc obywatelami, czy to będąc poza obywatelstwem, bardzo podobającymi się Jemu być. Bo wszyscy my uczynić siebie widocznymi trzeba przed trybuną Pomazańca, aby dostał każdy (te) poprzez ciało, ze względu na które sprawił: czy to dobro, czy to zło”. (Do Koryntian II 5, 6 – 10)
„I bowiem będący w (tym) przybytku wzdychamy, obciążając się z powodu tego, (że) nie chcemy zdziać z siebie, ale przywdziać na siebie, aby pochłonięte zostało (to) umieralne przez życie. (Ten) zaś sprawiwszy sobie nas do tego takiego, Bóg, Tym dawszy nam porękę Ducha”. (Do Koryntian II 5, 4 – 5)
„Wiemy bowiem, że jeśli ziemski nasz dom (tego) przybytku zostanie obalony, budowlę od Boga mamy, dom nie rękami uczyniony, wieczny w niebiosach. I bowiem w tym wzdychamy, pomieszczenie nasze, (to) z nieba, przywdziać na siebie pragnąc, jeśli mianowicie i odzianymi przez siebie, nie nagimi będziemy znalezieni”. (Do Koryntian II 5, 1 – 3)
„(To) bowiem wszystko dla was, aby łaska, zaobfitowawszy dla coraz liczniejszych, dziękowania dała obfitość ku chwale Boga. Dlatego nie poddajemy się złu, ale jeśli i (ten) z zewnątrz nasz człowiek jest rujnowany, ale (ten) wewnątrz nasz jest odnawiany dniem i dniem. (Ta) bowiem szybka lekkość utrapienia naszego w nadmiarze ku nadmiarowi wieczny ciężar chwały sprawia nam. Nie przyglądając się my (tym) widzianym, ale (tym) nie widzianym, (te) bowiem widziane chwilowe, (te) zaś nie widziane wieczne”. (Do Koryntian II 4, 15 – 18)
„Zawsze bowiem my, (ci) żyjący, na śmierć jesteśmy wydawani z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa zostało uczynione widocznym w umieralnym ciele naszym. Tak że śmierć w nas działa, zaś życie w was. Mając zaś (tego) samego ducha wiary, według (tego) napisanego: Uwierzyłem dlatego zacząłem mówić, i my wierzymy, dlatego i mówimy, wiedząc, że (ten) który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas razem z Jezusem wskrzesi i postawi przy razem z wami”. (Do Koryntian II 4, 11 – 14)
„Mamy zaś skarb ten w glinianych naczyniach, aby nadmiar mocy był Boga i nie z nas. W wszystkim trapieni, ale nie ściskani, będący w bezradności, ale nie wyzbywani wyjścia; ścigani, ale nie pozostawiani w tyle, obalani, ale nie gubieni; każdej chwili umartwienie Jezusa w ciele obnoszący, aby i życie Jezusa w ciele naszym zostalo uczynione widocznym”. (Do Koryntian II 4, 7 – 10)
Strona 4 z 68

Top