Dowcip od księdza (3289)
Dowcip od księdza – godz. 18:00
Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.
np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...
Pan od matematyki pyta Wojtusia:
- Powiedz mi chłopcze co to jest kąt?
- Proszę Pana - to najbrudniejsza część mojego pokoju!
Ps. Kiedy chcesz popatrzeć na swoje sprawy z innej strony - zapytaj dzieci. ks. Rafał Jarosiewicz
- Powiedz mi chłopcze co to jest kąt?
- Proszę Pana - to najbrudniejsza część mojego pokoju!
Ps. Kiedy chcesz popatrzeć na swoje sprawy z innej strony - zapytaj dzieci. ks. Rafał Jarosiewicz
- Opowiedzcie co u was słychać w rodzinie - prosi nauczycielka.
- Moja siostra jest chora na szkarlatynę - oznajmia Piotruś w szkole.
- To wracaj do domu, bo mi zarazisz całą klasę - poleca wychowawczyni.
Po dwóch tygodniach Piotruś pojawia się na lekcjach.
- I co, siostra wyzdrowiała?- pyta nauczycielka.
- Nie wiem, proszę pani - bo jeszcze nie pisała.
- Jak to? To gdzie ona jest?
- W Niemczech mieszka, u babci.
Ps. Kiedy brak nam wiedzy na różne tematy – siedzimy w domu. ks. Rafał Jarosiewicz
- Moja siostra jest chora na szkarlatynę - oznajmia Piotruś w szkole.
- To wracaj do domu, bo mi zarazisz całą klasę - poleca wychowawczyni.
Po dwóch tygodniach Piotruś pojawia się na lekcjach.
- I co, siostra wyzdrowiała?- pyta nauczycielka.
- Nie wiem, proszę pani - bo jeszcze nie pisała.
- Jak to? To gdzie ona jest?
- W Niemczech mieszka, u babci.
Ps. Kiedy brak nam wiedzy na różne tematy – siedzimy w domu. ks. Rafał Jarosiewicz
W zoo zabrakło goryla i jeden człowiek zgodził się go zastąpić. Przebrał się, wchodzi do klatki. Wariuje jak goryl i nagle klatka się załamuje i wpada do lwów i krzyczy:
- Ratunku pomocy niech mi ktoś pomoże!
Podchodzi do niego lew i mówi:
- Zamknij się, bo jeszcze razem robotę stracimy.
Ps. Dziś - nie zawsze lew jest lwem, a goryl gorylem. To nie wychodzi dobrze. ks. Rafał Jarosiewicz
- Ratunku pomocy niech mi ktoś pomoże!
Podchodzi do niego lew i mówi:
- Zamknij się, bo jeszcze razem robotę stracimy.
Ps. Dziś - nie zawsze lew jest lwem, a goryl gorylem. To nie wychodzi dobrze. ks. Rafał Jarosiewicz
Ksiądz przybija listewki do płotu. Mały Jasio przygląda mu się z wielkim zainteresowaniem.
- Z pewnością chcesz zostać stolarzem? - pyta ksiądz.
- Nie. Ja chcę tylko usłyszeć, co ksiądz powie, gdy uderzy się w palec.
Ps. Dzieci zawsze były najlepszymi obserwatorami. ks. Rafał Jarosiewicz
- Z pewnością chcesz zostać stolarzem? - pyta ksiądz.
- Nie. Ja chcę tylko usłyszeć, co ksiądz powie, gdy uderzy się w palec.
Ps. Dzieci zawsze były najlepszymi obserwatorami. ks. Rafał Jarosiewicz
Spotyka pająk pająka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki.
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci.
Ps. W życiu zwierząt, płazów czy owadów instynkt to instynkt. ks. Rafał Jarosiewicz
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki.
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci.
Ps. W życiu zwierząt, płazów czy owadów instynkt to instynkt. ks. Rafał Jarosiewicz
Przychodzi student na stołówkę:
- Poproszę dwie parówki.
Z głębi słychać głosy:
- bo – ga - ty, bo – ga - ty, bo – ga - ty!
- I osiem widelców, dodaje student.
Ps. Jedno zdanie komentarza i zmienia się wszystko. ks. Rafał Jarosiewicz
- Poproszę dwie parówki.
Z głębi słychać głosy:
- bo – ga - ty, bo – ga - ty, bo – ga - ty!
- I osiem widelców, dodaje student.
Ps. Jedno zdanie komentarza i zmienia się wszystko. ks. Rafał Jarosiewicz
Środek zimy. Po lesie chodzi zdenerwowany niedźwiedź i kopie drzewa, łamie choinki, przegania zające i inne wilki. I mruczy pod nosem:
- Po co ja piłem kawę we wrześniu?
Ps. Dobrze jest przewidywać konsekwencje. ks. Rafał Jarosiewicz
- Po co ja piłem kawę we wrześniu?
Ps. Dobrze jest przewidywać konsekwencje. ks. Rafał Jarosiewicz
- Szefie, przyszedł e - mail do pana!
- Niech wejdzie.
Ps. Ach ta technika. ks. Rafał Jarosiewicz
- Niech wejdzie.
Ps. Ach ta technika. ks. Rafał Jarosiewicz
W liście z kolonii Jasiu pisze do rodziców:
- Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie. Ps. Mamo co to jest epidemia?
Ps. Niewinne Ps. i wszystko wygląda inaczej. ks. Rafał Jarosiewicz
- Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie. Ps. Mamo co to jest epidemia?
Ps. Niewinne Ps. i wszystko wygląda inaczej. ks. Rafał Jarosiewicz
Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu wkurzony już profesor mówi:
- Dam panu trójkę, jeżeli powie pan, ile jest żarówek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
- Trzydzieści.
- Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni jeszcze jedną żarówkę.
Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
- Trzydzieści jeden.
Na co profesor z uśmiechem:
- Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam!
Ps. Kto żarówką wojuje od żarówki ginie. ks. Rafał Jarosiewicz
- Dam panu trójkę, jeżeli powie pan, ile jest żarówek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
- Trzydzieści.
- Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni jeszcze jedną żarówkę.
Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
- Trzydzieści jeden.
Na co profesor z uśmiechem:
- Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam!
Ps. Kto żarówką wojuje od żarówki ginie. ks. Rafał Jarosiewicz
