Dowcip od księdza (919)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

W 2100 roku leżą nad brzegiem rzeki trzy krokodyle.
- Kiedyś byliśmy zielonego koloru - wspomina pierwszy.
- I umieliśmy pływać - dorzuca drugi.
- Starczy - otrząsnął się ze wspomnień trzeci. Lecimy zbierać miód.

Ps. Wystarczy mały żarcik, żeby wiedzieć, dlaczego powinniśmy być przeciw modyfikacjom.

Jedzie mąż z żoną 200 km/h. Żona mówi:
- Kochanie zwolnij, bo nas pozabijasz.
- Spokojnie, jesteśmy ubezpieczeni.

Ps. Męskie spojrzenie jest „czasem” zupełnie inne, niż spojrzenie kobiece.

Małe gołąbki załatwiły się w gnieździe. Zagniewana mama krzyczy na nie:
- Kiedy wreszcie nauczycie się korzystać z pomnika?

Ps. Od tego, kim jesteśmy zależy, jak patrzymy na świat.

Kolega mówi do kolegi:
- Przeprowadziłem się. Mieszkam teraz koło cmentarza.
- I jak ci się mieszka?
- Cudownie! Nigdy jeszcze nie miałem tak spokojnych sąsiadów.

Ps. W każdej sytuacji powinniśmy szukać pozytywów.

Wielki bal na cześć urodzin króla lwa. Zwierzęta tańczą. Wśród nich jest para sępów. Jeden mówi do drugiego:
- Poczekaj aż padną ze zmęczenia.

Ps. A podobno słowo „sęp” nie ma wielu znaczeń.

Kolega do kolegi:

Kolega do kolegi:
- Żona strasznie mi marudzi, że od dawien dawna nie zabrałem jej w jakieś drogie miejsce.
- To zrób to - mówi kolega. Będziesz miał spokój.
- Zrobiłem to wczoraj. Zawiozłem ją na stację benzynową.

Ps. W niektórych sytuacjach lepiej nie wyjeżdżać z domu.

 

Idzie lew przez las i widzi tygrysa:
- A coś ty taki smutny? - pyta tygrys.
- Biorą mnie do wojska - mówi lew.
- No i co?
- No i będę musiał obciąć swoją piękną grzywę.
- Poszukamy kogoś, kto był już w wojsku i opowie nam jak tam jest. Mijają godziny i zobaczyli mysz:
- Powiedz nam myszko, jak to jest w wojsku?
- Ja nie jestem żadna mysz. Ja jestem jeż na przepustce.

Ps. Niektóre przypuszczenia się sprawdzają.

Jakie pali pan papierosy?
- Najczęściej Marlboro, Camele. A pan?
- Ja to różnie, płaskie, półpłaskie zależy jak kto przydepnie.

Ps. Nałóg potrafi sprawić, że częściej patrzymy w ziemię, niż w niebo.

Mały dinozaur pyta mamy:
- Mamo, czy jak umrę to pójdę do nieba?
- Nie synku, do muzeum.

Ps. Tak czy siak warto stawiać pytania mamie.

Kowalski do sąsiada: 
- Tak bezkonfliktowo wygląda wasze małżeństwo. Miałeś kiedyś inne zdanie niż twoja żona?
- Oczywiście, ale ona o tym nie wie.

Ps. Czasem lepiej niektóre rzeczy przemilczeć, niż potem cierpieć.

Strona 7 z 46
Top