Dowcip od księdza (2205)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Mężczyzna wchodzi do sklepu:
- Czy jest dżem? – pyta.
- Przykro mi, ale nie ma. - odpowiada ekspedientka.
- A czy jest ketchup? - znowu pyta.
- Jest - mówi ekspedientka i stawia na ladzie produkt.
- Należy się cztery pięćdziesiąt - mówi ekspedientka.
- Nie zapłacę - odpowiada mężczyzna.
- Czemu? - pyta oburzona ekspedientka.
- Bo nie ma dżemu.
Ps. Bycie ekspedientką poszerza spojrzenie na różne sprawy. ks. Rafał Jarosiewicz
W rocznicę ślubu mąż mówi do żony:
- Wiesz kochanie muszę ci coś wyznać - jestem daltonistą.
- Wiesz co - mówi żona - ja też muszę ci coś wyznać. Tak naprawdę nie jestem z Rzeszowa, tylko z Mozambiku.
Ps. Na szczęście daltonizm nie przeszkadza w pięknej miłości. ks. Rafał Jarosiewicz
Pani na lekcji pyta dzieci:
- Jakie macie zwierzątka w domu?
Na to Małgosia:
- Ja mam psa!
- A ja kota - mówi Karol.
- A my mamy kurczaka w zamrażarce - odpowiada Jasio.
Ps. I niech ktoś powie, że dzieci nie widzą więcej. ks. Rafał Jarosiewicz
Przychodzi mężczyzna do restauracji i pyta kelnera:
- Mam dwadzieścia złotych, co pan poleca?
A kelner na to:
- Inną restaurację.
Ps. Do niektórych restauracji, po pierwszym kontakcie z kelnerem, wielu już nie zajrzy. ks. Rafał Jarosiewicz
Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj pięciokilogramowego karpia!
- A ja węgorza, który miał cztery metry!
- Niemożliwe!
- To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!
Ps. Jak się okazuje, niektóre rekordy bywają naciągane. ks. Rafał Jarosiewicz
Jasio pobrudził odświętne ubranie. Mama mu grozi:
- Zobaczysz co będzie, jak ojciec to zobaczy.
- Już widział.
- I co powiedział?
- Powiedział: Poczekaj, niech to matka zobaczy.
Ps. Jedność małżeńska jest trudna. ks. Rafał Jarosiewicz
Spotykają się dwaj sąsiedzi i jeden mówi do drugiego:
- Jak tam twój dach domu po tej wczorajszej zawiei?
Sąsiad na to:
- Powiem ci, jak go znajdę.
Ps. Zawsze można zażartować z powodu swojego cierpienia. ks. Rafał Jarosiewicz
Żona mówi do męża:
- Nareszcie zmądrzałeś! Bardzo rozsądnie, że nareszcie przyszedłeś trzeźwy do domu.
- To wcale nie jest przejaw rozsądku, po prostu zabrakło mi pieniędzy.
Ps. I jak tu się nie zgodzić, że staramy się widzieć ludzi od dobrej strony. ks. Rafał Jarosiewicz
Mama pyta Jasia:
- Skąd masz tego ładnego misia?
- Od kolegi z piętra wyżej.
- A co mówił, jak ci go dawał?
- Nic, tylko strasznie płakał!
Ps. Gdy kolega płacze, a ty przyprowadzasz nowy samochód do swojego garażu wiedz, że coś się dzieje. ks. Rafał Jarosiewicz
Spotkali się starzy znajomi:
- Słuchaj, co za dziwna sprawa. Miałem ci coś poważnego powiedzieć, ale już zapomniałem, za to świetnie pamiętam fakty sprzed trzydziestu lat!
- To nic, - odpowiada znajomy - poczekam trzydzieści lat, może sobie przypomnisz, co miałeś mi powiedzieć.
Ps. Ironia w wielu sytuacjach bardzo pomaga. ks. Rafał Jarosiewicz
Strona 7 z 111

Top