Dowcip od księdza (1004)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Rozmawia dwóch pijaczków:
- Czemu ty Franek, jak podnosisz kieliszek, to masz zamknięte oczy?
- A bo ja żem żonie obiecał, że do kieliszka nie zajrzę.

Ps. Uczciwość – jakże różnie jest interpretowana.

Spotykają się dwie pchły:
- Gdzie spędziłaś wakacje?
- Na krecie.

Ps. Wakacje „na krecie” to nie jest przywilej wszystkich.

- Twój narzeczony to utracjusz! Nie ma jeszcze połowy miesiąca, a jemu już brak pieniędzy.
- Co ty mówisz tato? Chciał od ciebie pożyczyć?
- Nie, ale ja od niego.

Ps. No i niech ktoś powie, że to nie prawda, że problem widziany u innych, to często nasz problem.

Jedzie facet na motorze i potrąca wróbelka. Bierze biedaka i zanosi do weterynarza.
- Przeżyje? 
- Powinien. Tylko mu skrzydełko opatrzę.
Rano wróbelek budzi się w klatce i mówi:
- O rany, więzienie! Chyba zabiłem tego gościa.

Ps. Punkt widzenia zależy od punktu uderzenia.

Kolega żali się koledze: 
- Kiedyś grałem w tenisa, futbol i hokeja, czasami siadałem do szachów, lubiłem też poszaleć gokartem.
- A teraz?
- Niestety, teraz mój syn podrósł i już nie dopuszcza mnie do komputera.

Ps. Dobrze jest wysłuchać człowieka do końca, aby zobaczyć, co kryje się w jego sercu.

Dwa szczury jedzą taśmę filmową.
- Dobry film - mówi jeden.
- Tak - odpowiada drugi - ale książka była lepsza. 

Ps. Niektóre slogany mają naprawdę głębokie przesłanie.

Wróbel spotyka wronę i pyta:
- Co ty jesteś za ptak?
- Ja jestem wrona, a ty?
- Ja jestem orzeł, tylko ostatnio trochę chorowałem.

Ps. Koloryzowanie – na nim nikt nie wychodzi dobrze.

Spotyka się dwóch kolegów:
- Witam cię Kaziu i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
- Oszalałeś? W sierpniu?
- To już sierpień? Nigdy jeszcze nie wracałem tak późno z Sylwestra.

Ps. Czasem problem, który faktycznie mamy, pozwala nam zobaczyć upływający czas.

Przychodzi mężczyzna do sklepu zoologicznego. Przyprowadza ze sobą niedźwiedzia brunatnego na łańcuchu i pyta:
- Gdzie ten łobuz, który 2 lata temu sprzedał mi tego chomika?

Ps. A niektórzy i tak kwestionują powiedzenie: „Nie kupuj kota w worku”.

- Co kupisz teściowej na urodziny?
- Kapcie.
- Ależ nie kupuje się takich praktycznych prezentów! Musi być coś nieużytecznego.
- To kupię trzy numery mniejsze.

Ps. Czasem chwila rozmowy pozwala zobaczyć do jakich absurdów doszliśmy.

Strona 10 z 51
Top