Dowcip od księdza (919)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Ojciec Jasia chwali się znajomemu chirurgowi: 
- Nie uwierzysz, ale komputer, który ostatnio kupiłem synowi, potrafi wykonać wszystkie operacje! 
- Nie sądzę. Na pewno nie wykona operacji wyrostka.

Ps. Rodzaj wykonywanej pracy sprawia, że lekko na niektóre pytania mamy zupełnie inne odpowiedzi.

Pani na przyrodzie pyta Jasia:
- Jasiu jaki jest największy las na świecie?
- Las Vegas, proszę pani - odpowiada Jasiu.

Ps. Kiedy chodzi o stawianie ocen – po niektórych wypowiedziach brakuje skali.

 

- Już ja pokażę mojej siostrze - grozi Jaś.
- O co chodzi? - pyta kolega.
- W zeszłym roku nazwała mnie hipopotamem.
- To dlaczego czekałeś tak długo?
- Bo dopiero w tym roku zobaczyłem w zoo, jak wygląda hipopotam.

Ps. Czas niektórych reakcji odpowiedni jest do czasu uświadomienia sobie o co chodzi.

 

- Ze wszystkich pór roku najbardziej lubię wiosnę - zwierza się kolega koleżance.
- Dlaczego?
- Bo wtedy moje lenistwo można nazwać osłabieniem.

Ps. Dobrze jest aż tak znać siebie.

Nauczyciel pyta Jasia:
- U jakiego gatunku ryb oczy znajdują się bardzo blisko ogona?
- U najmniejszych.

Ps. I niech ktoś powie, że najprostsze odpowiedzi nie są najbardziej sensowne.

 

Do Nowaków przychodzi sąsiad:
- Czy mama jest w domu?
- Nie ma - odpowiada syn.
- A tato?
- Nie ma.
- A może jest babcia?
- Babcia też zdążyła się schować.

Ps. Chowanie się i tak nie ma sensu, kiedy dzieci mają otworzyć drzwi…

Przed snem Krzysio dokładnie się czesze i zakłada garnitur.
- Dlaczego tak się stroisz? - pyta siostra.
- To na wypadek, gdybym przyśnił się Anecie.

Ps. Kiedy śpisz w „garniturze” to ważny znak dla ciebie samego, jak bardzo kochasz.

Podczas obiadu:

Podczas obiadu:
- Jasiu dlaczego jesz zupę nożem? - pyta tata.
- Bo widelec przecieka.

Ps. Kiedy nie masz perspektywy łyżki, możesz bardzo się pokaleczyć.

Jasiu pyta mamy:

Jasiu pyta mamy:
- Mamo, mogę popatrzeć na telewizor?
- Popatrzeć możesz, tylko go nie włączaj.

Ps. Dyplomacja przy wychowaniu dzieci – rzecz szalenie cenna.

- Moja starsza siostra ma szczęście - mówi Jaś do kolegi.
- Dlaczego?
- Była na prywatce, na której urządzono konkurs. Każdy chłopak musiał albo pocałować dziewczynę, albo dać jej czekoladę.
- No i co?
- Przyniosła 20 czekolad!

Ps. Ilość „czekolad”, jakie dostajesz może dużo ci powiedzieć.

Strona 10 z 46
Top