Dowcip od księdza (3289)
Dowcip od księdza – godz. 18:00
Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.
np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...
Z domowego zakamarka. Żona robi wyrzuty mężowi:
- Dlaczego ty stale mówisz: mój telewizor, moje mieszkanie, mój samochód? Przecież jesteśmy małżeństwem od 20 tal i wszystko jest wspólne! No i czego szukasz już od dziesięciu minut w tej szafie?
- Naszych kalesonów - posłusznie odpowiada mąż.
Ps. Wspólne kalesony - to już niezły znak tego, że mąż słyszy co mówi żona. ks. Rafał Jarosiewicz
- Dlaczego ty stale mówisz: mój telewizor, moje mieszkanie, mój samochód? Przecież jesteśmy małżeństwem od 20 tal i wszystko jest wspólne! No i czego szukasz już od dziesięciu minut w tej szafie?
- Naszych kalesonów - posłusznie odpowiada mąż.
Ps. Wspólne kalesony - to już niezły znak tego, że mąż słyszy co mówi żona. ks. Rafał Jarosiewicz
- Dzień dobry, kupiłem tutaj wczoraj u państwa tego żółwia stepowego, ale chciałbym go wymienić na innego.
- A dlaczego?
- Ten nie chce stepować.
Ps. Czasami możemy być rozczarowani postępowaniem żółwia. ks. Rafał Jarosiewicz
- A dlaczego?
- Ten nie chce stepować.
Ps. Czasami możemy być rozczarowani postępowaniem żółwia. ks. Rafał Jarosiewicz
Spotyka Jasio po latach starą nauczycielkę z liceum:
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, miałeś u mnie jedynkę! A gdzie Jasiu?
- W „Biedronce”.
Ps. Chciałoby się czasem zostać zaskoczonym. ks. Rafał Jarosiewicz
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, miałeś u mnie jedynkę! A gdzie Jasiu?
- W „Biedronce”.
Ps. Chciałoby się czasem zostać zaskoczonym. ks. Rafał Jarosiewicz
Fąfara przez godzinę obserwuje wędkarza, który bezskutecznie stoi z wędką nad brzegiem rzeki i czeka na branie.
- Przepraszam - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi... to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.
Ps. Czasem wydaje się nam, że coś rozumiemy. ks. Rafał Jarosiewicz
- Przepraszam - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
- Łowi... to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.
Ps. Czasem wydaje się nam, że coś rozumiemy. ks. Rafał Jarosiewicz
Policja zatrzymuje pijanego kierowcę:
- Jak pan mógł w takim stanie wsiąść do samochodu?
- Panie... koledzy pomogli.
Ps. Czasem taka „zabawa” nie kończy się tak dobrze. ks. Rafał Jarosiewicz
- Jak pan mógł w takim stanie wsiąść do samochodu?
- Panie... koledzy pomogli.
Ps. Czasem taka „zabawa” nie kończy się tak dobrze. ks. Rafał Jarosiewicz
- Przycisz to radio, bo ogłuchniesz córciu!
- już jadłam!
. Niektórych rad już nie usłyszymy. ks. Rafał Jarosiewicz
- już jadłam!
. Niektórych rad już nie usłyszymy. ks. Rafał Jarosiewicz
Mały chłopczyk pyta kolegę:
- Jak myślisz, czy Święty Mikołaj istnieje?
- Istnieje.
- A skąd wiesz?
- Bo rodzice nie kupowaliby mi takich głupich prezentów.
Ps. Niektóre rozwiązania - nie mieszczą się w głowie. ks. Rafał Jarosiewicz
- Jak myślisz, czy Święty Mikołaj istnieje?
- Istnieje.
- A skąd wiesz?
- Bo rodzice nie kupowaliby mi takich głupich prezentów.
Ps. Niektóre rozwiązania - nie mieszczą się w głowie. ks. Rafał Jarosiewicz
Mały Piotruś mówi do mamy:
- Mamo kup mi małpkę.
- Czym ją będziesz karmił?
- To kup mi taką z zoo, bo tych nie wolno karmić.
Ps. I jak tu wątpić w praktyczne myślenie dzieci. ks. Rafał Jarosiewicz
- Mamo kup mi małpkę.
- Czym ją będziesz karmił?
- To kup mi taką z zoo, bo tych nie wolno karmić.
Ps. I jak tu wątpić w praktyczne myślenie dzieci. ks. Rafał Jarosiewicz
Jaś mówi do mamy:
- Mamo, daj 2 zł dla biednego pana, który stoi na rogu ulicy.
- A co to za pan?
- To taki biedny pan, który cięgle tam stoi.
- Ale proszę powiedz co ten pan tam robi.
- Mamo! On stoi... i sprzedaje lody.
Ps. Ach te niedopowiedzenia... wcale nie ułatwiają budowania zaufania. ks. Rafał Jarosiewicz
- Mamo, daj 2 zł dla biednego pana, który stoi na rogu ulicy.
- A co to za pan?
- To taki biedny pan, który cięgle tam stoi.
- Ale proszę powiedz co ten pan tam robi.
- Mamo! On stoi... i sprzedaje lody.
Ps. Ach te niedopowiedzenia... wcale nie ułatwiają budowania zaufania. ks. Rafał Jarosiewicz
Przychodzi hipochondryk do lekarza, a lekarz pyta:
- Co się stało, dawno pana nie widziałem?
- Aaa, chorowałem.
Ps. Ach te prawdziwe widzenie rzeczywistości. ks. Rafał Jarosiewicz
- Co się stało, dawno pana nie widziałem?
- Aaa, chorowałem.
Ps. Ach te prawdziwe widzenie rzeczywistości. ks. Rafał Jarosiewicz
