Dowcip od księdza (919)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem.
Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska.
- Hura! - krzyczą dzieci - będziemy mieli pieska!

Ps. Dzieci bardzo pomagają w uświęceniu rodziców.

 

Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna, krzycząc:
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy!
- Panie kierowco - wołają pasażerowie - niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!
Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą:
- No, nie spóźniłem się do pracy... Bilety do kontroli proszę!

Po czym, po fali oburzenia, dodaje:

- Żartowałem.

 

Ps. Niektóre żarty mogą się źle skończyć.

Jasio zmienił szkołę i na pierwszej lekcji języka polskiego pani go pyta: 
- Jasiu znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego? 
- A czy pani zna Łysego, Grubego lub Zenka? 
- Nie.
- To co mnie pani straszy swoją bandą?!

Ps. Czasami, po pierwszej lekcji, wiadomo dlaczego uczeń zmienił szkołę.

Idą dwa niedźwiedzie polarne przez pustynię. Jeden mówi do drugiego:
- Zobacz, ale tu musiało być ślisko!
Na to drugi:
- Czemu tak uważasz?
- No zobacz, ile tu piasku nasypali.

Ps. Niestety, czasem zachowujemy się bardzo podobnie, jak niedźwiedzie na pustyni.

Słoń i mrówka postanowili wybrać się na wiśnie. Przez płot przeszli do ogródka sąsiada. Nagle słyszą czyjeś kroki. Mrówka mówi:
- Słoniu, schowaj się za mną! Ja się mniej rzucam w oczy!

Ps. Zdolność oceny rzeczywistości bardzo pomaga w życiu.

Dlaczego wśród załogi astronautów jest zawsze kobieta? 
- Bo kiedy załoga zgubi się w kosmosie, kobieta przynajmniej zapyta o drogę.

Ps. Jako mężczyźni możemy śmiać się z faktu chęci pytania o drogę w kosmosie, a z drugiej strony warto się zastanowić, czy nie jesteśmy zbyt zadufani, by zawsze wszystko wiedzieć.

Przyjaciel do przyjaciela:
- Coś taki zmartwiony?
- Bo wiesz, głupia sprawa... Czekałem na peronie na żonę, a ona nie przyjechała. Boję się, że może być w domu już od wczoraj.

Ps. Nawet drobne kłamstwa szybko wychodzą na jaw.

 

Strona 5 z 46
Top