Dowcip od księdza (1132)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Matka rano do syna:

Matka rano do syna: 
- Co to był za łomot w nocy, jak wróciłeś? 
- A nic, kurtka mi spadła. 
- To co tam było w tej kurtce? 
- Czy naprawdę to takie istotne?

- No co było w tej kurtce?

- Ja.

Ps. W niektórych sytuacjach, po pierwszym pytaniu, nikt nie zadaje już kolejnego.

Przychodzą dwa termity do restauracji. Kelner pyta:
- Co dla państwa?
- Stolik dla dwojga.

Ps. Kiedy pozwalasz, aby termity zasiadły w restauracji – licz się ze stratami.

Profesor egzaminuje studentkę. Kiedy na kolejne pytanie nie otrzymuje odpowiedzi, zaczyna przeglądać jej indeks.
- Widzę, że z innych egzaminów też ma pani same niedostateczne. Jaki jest właściwie pani ulubiony przedmiot?
- Smartfon.

Ps. Trudno się nie zgodzić, że dla wielu ulubionym przedmiotem na studiach jest smartfon. 

Rozmawia dwóch więźniów:

- Jak trafiłeś do więzienia?
- Za łapówkę.
- Co za czasy! Nawet, żeby tutaj się dostać, trzeba w łapę dawać.

Ps. Rozmowa ze zrozumieniem dla wielu dzisiaj to naprawdę wyzwanie.

 

Mężczyzna zdaje egzamin na prawo jazdy. Instruktor pokazuje na znak i pyta:
- Jaki to jest znak?
- Aluminiowy.

Ps. W niektórych sytuacjach poziom wiedzy po prostu dobija.

Czekałem sobie w strefie przylotów ze znakiem w rękach, gdy przybyła policja i powiedziała, że mam opuścić lotnisko:
- Dlaczego tylko mnie wyrzucacie? Wiele osób ma znaki!
- Tak, ale tylko na twoim jest napisane „Proszę wracać do swojego kraju!”

Ps. Jeśli nie wiesz, co trzymasz w rękach, musisz wiedzieć, że może się to skończyć fatalnie.

 

U weterynarza...

U weterynarza.
- Przykro mi, proszę pani, ale ten koń ma najstraszliwszy nowotwór skóry, jaki w życiu widziałem.
- To jest wielbłąd.

Ps. Kompetencje w każdym zawodzie są bardzo wskazane.

 

Zaspany mężczyzna w hotelu, rano, odbiera telefon z recepcji:
- Czy zamawiał pan budzenie na godzinę szóstą?
- Tak.
- To szybciutko, szybciutko, bo już siódma!

Ps. Czasem warto dopłacić i wybrać lepszy hotel.

Rozmawiają dwie koleżanki:

- Jeździcie z mężem na urlop razem czy oddzielnie?
- W zeszłym roku pojechaliśmy osobno. Mnie bardzo się podobało.
- A mężowi?
- Nie wiem, jeszcze nie wrócił.

Ps. Niektóre rzeczy rzeczywiście można zweryfikować dopiero po urlopie.

Przychodzi mężczyzna do lekarza.
- Ten sposób na reumatyzm, który mi pan polecił, jest świetny. Unikanie wilgoci naprawdę działa!
- Dziękuję. A co panu teraz dolega?
- Nic. Przyszedłem zapytać, czy mogę się już wykąpać.

Ps. Proponując niektórym pewne rozwiązania, musimy bardzo uważać na słowa.

Strona 5 z 57
Top