Dowcip od księdza (3289)
Dowcip od księdza – godz. 18:00
Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.
np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...
Pani katechetka w szkole:
- Czy pamiętaliście, aby przez weekend zrobić dwa dobre uczynki?
Na to odzywa się Jaś:
- Tak. Jak przyjechałem w sobotę do cioci, to się ucieszyła, a jak następnego dnia wyjeżdżałem, cieszyła się jeszcze bardziej!
Ps. Moja babcia żartowała: Gości to trzy radości: Pierwsza jak przyjadą, druga jak pojadą, a trzecia jak mało jedzą. ks. Rafał Jarosiewicz
- Czy pamiętaliście, aby przez weekend zrobić dwa dobre uczynki?
Na to odzywa się Jaś:
- Tak. Jak przyjechałem w sobotę do cioci, to się ucieszyła, a jak następnego dnia wyjeżdżałem, cieszyła się jeszcze bardziej!
Ps. Moja babcia żartowała: Gości to trzy radości: Pierwsza jak przyjadą, druga jak pojadą, a trzecia jak mało jedzą. ks. Rafał Jarosiewicz
Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama
- No pewnie, przecież mnie gonił!
Ps. Nie zawsze jak ktoś coś wie - oznacza - że to pochwala. ks. Rafał Jarosiewicz
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama
- No pewnie, przecież mnie gonił!
Ps. Nie zawsze jak ktoś coś wie - oznacza - że to pochwala. ks. Rafał Jarosiewicz
Spotykają się dwa młode komary i jeden pyta drugiego:
- No i jak ci idzie nauka latania?
- No chyba dobrze, jak lecę koło ludzi, to zaczynają mi klaskać.
Ps. Błoga nieświadomość „zagrożenia” może się skończyć tragicznie. ks. Rafał Jarosiewicz
- No i jak ci idzie nauka latania?
- No chyba dobrze, jak lecę koło ludzi, to zaczynają mi klaskać.
Ps. Błoga nieświadomość „zagrożenia” może się skończyć tragicznie. ks. Rafał Jarosiewicz
Mama pyta Piotrusia:
- Kto cię nauczył mówić takich brzydkich słów?
- Święty Mikołaj mamusiu.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział!
Ps. I weź dziecku wytłumacz, że to był „przebieraniec”. ks. Rafał Jarosiewicz
- Kto cię nauczył mówić takich brzydkich słów?
- Święty Mikołaj mamusiu.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i rąbnął się głową w szafę - tak właśnie powiedział!
Ps. I weź dziecku wytłumacz, że to był „przebieraniec”. ks. Rafał Jarosiewicz
Jasiu spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego. Nauczycielka pyta go:
- Jasiu, dlaczego się spóźniłeś?
- Bo napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce!
- To straszne! - mówi nauczycielka
- I co było potem?
- Potem zabrał mi zeszyt z zadaniem domowym!
Ps. W niektóre historie naprawdę trudno uwierzyć. ks. Rafał Jarosiewicz
- Jasiu, dlaczego się spóźniłeś?
- Bo napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce!
- To straszne! - mówi nauczycielka
- I co było potem?
- Potem zabrał mi zeszyt z zadaniem domowym!
Ps. W niektóre historie naprawdę trudno uwierzyć. ks. Rafał Jarosiewicz
Katechetka pyta Jasia:
- Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju?
- Jesienią.
- A dlaczego akurat jesienią? - pyta zdziwiona katechetka.
- Bo wtedy dojrzewają jabłka.
Ps. Dla dzieci niema pytań bez odpowiedzi. ks. Rafał Jarosiewicz
- Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju?
- Jesienią.
- A dlaczego akurat jesienią? - pyta zdziwiona katechetka.
- Bo wtedy dojrzewają jabłka.
Ps. Dla dzieci niema pytań bez odpowiedzi. ks. Rafał Jarosiewicz
- Jasio, spóźniłeś się na lekcję. Co masz na swoje usprawiedliwienie?
- Pewna pani zgubiła sto złotych.
- I co, pomagałeś jej szukać?
- Nie. Stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!
Ps. Czasem usprawiedliwiamy innych, podczas gdy oni mają zupełnie inne intencje. ks. Rafał Jarosiewicz
- Pewna pani zgubiła sto złotych.
- I co, pomagałeś jej szukać?
- Nie. Stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!
Ps. Czasem usprawiedliwiamy innych, podczas gdy oni mają zupełnie inne intencje. ks. Rafał Jarosiewicz
Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic. Mija drugi i też nic. To samo trzeciego dnia. Czwartego dnia jeden z leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi:
- Roman, aleś ty nerwowy!
Ps. Natury nie oszukasz. ks. Rafał Jarosiewicz
- Roman, aleś ty nerwowy!
Ps. Natury nie oszukasz. ks. Rafał Jarosiewicz
W dżungli siedzą na palmie trzy małpy i rozmawiają:
- Wczoraj wróciłam z wycieczki do Holandii - mówi pierwsza - i kupiłam sobie krowę - holenderkę.
Druga:
- A ja wczoraj wróciłam ze Szwajcarii i kupiłam sobie złoty zegarek marki „Tissot”.
Trzecia małpa milczy i zazdrości. Następnego dnia małpy spotykają się w tym samym miejscu. Pierwsza mówi:
- Ktoś mi ukradł moją krowę!
Druga:
- Gdzieś mi zginął mój zegarek!
Trzecia spoglądając na zegarek mówi:
- O, już druga! Pora doić krowę!
Ps. Niestety, czasem my ludzie zachowujemy się jak te małpy. ks. Rafał Jarosiewicz
- Wczoraj wróciłam z wycieczki do Holandii - mówi pierwsza - i kupiłam sobie krowę - holenderkę.
Druga:
- A ja wczoraj wróciłam ze Szwajcarii i kupiłam sobie złoty zegarek marki „Tissot”.
Trzecia małpa milczy i zazdrości. Następnego dnia małpy spotykają się w tym samym miejscu. Pierwsza mówi:
- Ktoś mi ukradł moją krowę!
Druga:
- Gdzieś mi zginął mój zegarek!
Trzecia spoglądając na zegarek mówi:
- O, już druga! Pora doić krowę!
Ps. Niestety, czasem my ludzie zachowujemy się jak te małpy. ks. Rafał Jarosiewicz
Lew zwołał naradę:
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
A żaba przedrzeźnia:
- Zieplaliśmy siem tu fsiyscy.
LEW:
- Khm, khm, Zebraliśmy się tu...
Żaba:
- Zieplaliśmy siem tu..
LEW:
- ZIELONE, Z WYŁUPIASTYMI OCZAMI WYNOCHA Z LASU!!!
Żaba:
- KROKODYL - SŁYSZAŁEŚ? WYNOCHA!
Ps. Wszystko co słyszysz jako żaba i tak odniesiesz do krokodyla. ks. Rafał Jarosiewicz
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
A żaba przedrzeźnia:
- Zieplaliśmy siem tu fsiyscy.
LEW:
- Khm, khm, Zebraliśmy się tu...
Żaba:
- Zieplaliśmy siem tu..
LEW:
- ZIELONE, Z WYŁUPIASTYMI OCZAMI WYNOCHA Z LASU!!!
Żaba:
- KROKODYL - SŁYSZAŁEŚ? WYNOCHA!
Ps. Wszystko co słyszysz jako żaba i tak odniesiesz do krokodyla. ks. Rafał Jarosiewicz
