Dowcip od księdza (858)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Tato odpowiada na pytanie małego Piotrusia:

- Tato, czym się różni czerwona skarpetka od czerwonej róży? 
- Zapachem.

Ps. Czasem z postawieniem pytania warto zaczekać.

Na maturze ustnej z języka angielskiego Jasiu dostaje zadanie: Jesteś w biurze nieruchomości, chcesz kupić mieszkanie, negocjujesz cenę.
- Do you speak Polish?
- Yes, I do.
- Więc chciałbym kupić mieszkanie na parterze, w dzielnicy Śródmieście, w ogłoszeniu było napisane że cena do negocjacji.

Ps. Jeżeli w podobnych sytuacjach oblałeś maturę, to wiedz, że nie zrozumiałeś pytania.

Robotnik krzyczy do majstra:
- Majster, Edek spadł z rusztowania!
- To mu wyjmijcie ręce z kieszeni. Będzie wypadek przy pracy.

Ps. Jest naprawdę słabo, jeśli w taki sposób podchodzimy do człowieka…

Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
- Ty to chyba jesteś Chińczykiem?
- No chyba pani żartuje.
- Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
- Nie, proszę pani.
- A może twoja mama jest Chinką?
- Nie, proszę pani, mój ojciec też jest Polakiem.
- Mimo wszystko, ty chyba jesteś Chińczykiem.
- W porządku - niecierpliwi się chłopak - jestem Chińczykiem.
- No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

Ps. I po co ci myśleć o opinii innych ludzi?

Dwóch murarzy stawia ścianę. Nagle jeden mówi do drugiego:
- Widzisz mnie?
- Nie.
- No to ściana solidnie postawiona.

Ps. Dobrze, że są normy większe od tych, które sami sobie stawiamy.

Budowlaniec mówi do kumpla:
- Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym.
- Dlaczego?
- Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się w łóżku.
- Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy.
- Coś Ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy.

Ps. Logika w patrzeniu na swoje potrzeby zawsze zadziwia.

Top