Dowcip od księdza (2266)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

- Halo?
- Sklep obuwniczy, słucham?
- Przepraszam, pomyliłam numer.
- Niech pani przyjdzie, wymienimy.
Ps. Pomyłki, w wielu sytuacjach, przysparzają nam sporo radości. ks. Rafał Jarosiewicz
Mama zajęczyca mówi do małego zajączka:
- Zatkaj uszy, synku.
- Ale dlaczego, mamo?
- Za tamtym drzewem stoi myśliwy i celuje do nas.
- Boisz się, że mnie strzał ogłuszy?
- Nie, po prostu nie chcę, żebyś słyszał co powie, kiedy spudłuje.
Ps. Często niestety jest tak, że najmocniejsze emocje towarzyszą nam, gdy nie jest po naszemu. ks. Rafał Jarosiewicz
Dyrektor do swojego pracownika:
- Z pana to byłby doskonały przestępca.
- Dlaczego?
- Bo nie zostawia pan żadnych śladów swojej działalności.
Ps. Przy zwracaniu uwagi innym nie do wszystkich dociera mówienie w przypowieściach. ks. Rafał Jarosiewicz
Robię zakupy w sklepiku na osiedlu:
- Proszę pani, a może rukolę dostanę?
- Proszę poczekać, sprawdzę.
A po chwili:
- Niestety, jest Hoop Cola, Coca-Cola, jest też Pepsi, ale Ru - Coli nie ma.
Ps. I niech ktoś mi powie, że doświadczony sprzedawca nie jest lepszy od niedoświadczonego. ks. Rafał Jarosiewicz
Żona wróciła dziś ze sklepu ze skrzynką piwa, kartonem wódki, ośmioma butelkami whisky i dwoma bochenkami chleba. Pytam zdziwiony:
- Mamy jakąś imprezę?
- Nie.
- Więc po co nam dwa chleby?
Ps. Alkoholizm czasem łatwiej rozpoznasz, niż myślisz. ks. Rafał Jarosiewicz
Wraca blondynka od kosmetyczki i mówi do koleżanki :
- Słuchaj, byłam w salonie piękności.
- I co? Zamknięte było?
Ps. A tak serio, to często obok nas są ludzie, którzy potrafią podnieść na duchu. ks. Rafał Jarosiewicz
Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
Ps. To dziwne, ale ludzie potrafią się cieszyć z różnych rzeczy. ks. Rafał Jarosiewicz
Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły.
- Tato, ty to masz szczęście do pieniędzy.
- Dlaczego?
- Nie musisz kupować mi książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie.
Ps. Na wszystko można jednak spojrzeć pozytywnie. ks. Rafał Jarosiewicz
Ojciec sprawdza czego syn nauczył się w szkole.
- No proszę, zastanów się dobrze. Miałeś dziesięć jabłek, zjadłeś dwa, ile ci zostało?
- Nie wiem, my w szkole liczyliśmy na śliwkach.
Ps. Ach te usprawiedliwienia, one zawsze pokazują naszą biedę. ks. Rafał Jarosiewicz

- Pani syn nie...

- Pani syn nie powinien chodzić na lekcje gry na skrzypcach. On nie ma za grosz słuchu - mówi nauczycielka.
Na to mama:
- On nie ma słuchać, on ma grać.
Ps. Przy braku inteligencji rodziców, dziecko może mieć naprawdę spory problem. ks. Rafał Jarosiewicz
Strona 1 z 114

Top