Joanna Mrozik
Mądrość Boga...
Mądrość Boga to przede wszystkim Księga Przymierza i Prawo, które dał Pan. ks. Rafał Jarosiewicz
Współdziałanie z mądrością Bożą...
Współdziałanie z mądrością Bożą chroni nas od grzechu. ks. Rafał Jarosiewicz
Każdy człowiek jest zaproszony...
Każdy człowiek jest zaproszony przez samego Boga do tego, by Go naśladować. ks. Rafał Jarosiewicz
Wiejska dyskoteka.
Wiejska dyskoteka.
Chłopak podchodzi do dziewczyny:
- Tańczysz?
- Póki co, nie. - zalotnie odpowiada dziewczyna.
- Świetnie. Chodź, pomożesz traktor popchnąć.
Ps. Kiedy „nie tańczysz” możesz być zaproszona do pchania traktora.
Przychodzi facet do pracy...
Przychodzi facet do pracy i na przerwie wyjmuje kanapkę - patrzy - z dżemem i wyrzuca.
Na drugi dzień to samo, a na trzeci dzień nawet nie sprawdza, tylko od razu wyrzuca.
Kolega do niego:
- Może tym razem jest z czymś innym.
- Na pewno z dżemem, sam robiłem.
Ps. Wiedząc czego chcemy, unikniemy wyrzucania kanapek.
Dwa leniwce wiszą na drzewie.
Dwa leniwce wiszą na drzewie.
Po dwóch tygodniach jeden zmienił rękę.
Drugi na to mówi:
- Ej, co ty taki nerwowy?
Ps. Zmiany rodzą pytania.
Mąż do żony:
Mąż do żony:
- Hej Kochanie, dziś wieczorem w pracy jest bal przebierańców, ale nie wiem za kogo się przebiorę.
- Najlepiej nie pij, nikt cię nie pozna.
Ps. Jeśli nikt cię nie poznaje na balu przebierańców, bez przebrania, to naprawdę już jest problem.
- Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? - pyta nauczyciel.
- Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? - pyta nauczyciel.
- Panie psorze, myślę, że jednak Chiny.
- A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
- Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.
Ps. Zmysły często nas zawodzą.
Kowalski wpada do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:
Kowalski wpada do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę:
- Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską?
- Ja, a co się stało?
- Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad!
Ps. Czasami nawet przez myśl nam nie przejdzie, że kupując jedną rzecz konsekwencje będą tak potężne.
Przed śmiercią facet zawarł umowę z Panem Bogiem...
Przed śmiercią facet zawarł umowę z Panem Bogiem, że będzie mógł wziąć do nieba swój najcenniejszy skarb.
Po śmierci wziął ze sobą walizkę ze złotem. Idzie tak do bramy nieba, już chce wejść gdy zaczepia go święty Piotr:
- Nie można nic wnosić do nieba.
- Kiedy pan nic nie rozumie. Umówiłem się z Panem Bogiem.
- No dobra. Ale pokaż mi to.
Facet z dumą otworzył walizkę.
Na co św. Piotr:
- Po co ci kostki podłogowe?
Ps. Na szczęście i tak niebo przerasta każde nasze wyobrażenie.
