Inspiracje (9)

Każdego dnia spotykamy w różnych miejscach ludzi którzy pomagają nam być coraz lepszymi. Także codziennie w naszym życiu różne wydarzenia stają się miejscem, w którym możemy coś nowego odkryć. To dzięki tym wszystkim sytuacjom i ludziom możemy czerpać inspiracje. Oczywiście dla wszystkich wierzących głównym źródłem inspiracji jest Bóg. W tym dziale chcę dzielić się wszystkim, co pomaga mi rozwijać moje pasje, odkrywać nowe możliwości.

ks. Rafał Jarosiewicz

9. Inspiracja z trudności

Przeważnie w naszym życiu boimy się trudności, nowych wyzwań … Śmiem nawet twierdzić, że jako Polacy jesteśmy narodem, który ciągle szuka motywu do narzekania. Wielu nigdy nie ucieszyło się patrząc na szklankę do połowy pełną, a narzekało jedynie, że widzi ją do połowy pustą. Patrzenie na trudności, jako na miejsce rozwoju, to poszukiwanie rozwiązania i nie rezygnowanie z obranego celu. Trudności, które napotykamy w naszym życiu stają się świetnym poligonem przed zbliżającą się bitwą, jeśli na każdą trudność, niepowodzenie czy porażkę spojrzymy, jako na szansę, i nie będziemy się tak szybko wycofywać z obranego celu.

8. Inspiracja przez film

Dobry film jest dobry. Chociaż w moim życiu nie oglądam zbyt wielu filmów, to bardzo rzetelne przebieranie tego, co warte obejrzenia sprawia, że po seansie przychodzi mi bardzo dużo dobrych pomysłów. Dobry film może posłużyć w różnych momentach naszego życia, jako iskra, która zapala cały las. Kiedyś na facebooku, u mojej przyjaciółki Asi Mrozik, widniał piękny opis: Dobre filmy czynią twoje życie lepszym - myślę, że jest w tym bardzo dużo prawdy.

Kiedy patrzę na życiorysy świętych to najwięcej pięknych dzieł zrodziło się z inspiracji Słowem Bożym. Właściwie, kiedy przyjrzałem się swojemu życiu, to mogę bardzo jasno powiedzieć, że doświadczyłem tego samego. Słowo Boże rodzi Życie w nas. Otwiera na to, na co do tej pory byliśmy zamknięci, wyznacza drogę. Można by tak dużo wymieniać. Opisując tę inspirację byłem na siebie bardzo zły, że właściwie od niej nie zacząłem. Samo Słowo Boże mówi o Sobie, że Ono nie przychodzi na ziemię bezowocnie. Bóg daje swoje Słowo, które jest jedną wielką inspiracją.

6. Inspiracja z perspiracji

Gdy przyglądam się różnego rodzaju projektom, to ogromnie cieszy mnie fakt, że sam projekt może tak bardzo się rozwijać. Byłoby rzeczą niewłaściwą, gdybyśmy podejmując jakieś dobro, widząc że to może się rozwinąć, tego nie podjęli. Mogą być to rzeczy bardzo wielkie lub bardzo małe. Dla mnie takim przykładem jest chociażby odkrycie świeckiego nazwiska Ducha Świętego, które brzmi - zbieg okoliczności, oraz jego drugiego imienia- okazja.

5. Inspiracja z przypadku

Ta inspiracja bardzo wiąże się z pierwszą opisaną przeze mnie - inspiracją z łapania szczegółów. Są w naszym życiu takie momenty, w których doświadczamy czegoś dobrego (jakby przypadkowo) i jesteśmy poruszeni osobą, wydarzeniem, czy czymkolwiek innym, co wprawia nas w zachwyt. To dziwne, że jako chrześcijanie tak mało z nas odnajduje w tych momentach prawdziwie przychodzącego Boga. Bardzo podoba mi się określenie pani Małgorzaty Kornackiej, które usłyszałem dwa lata temu wobec tej inspiracji, i które bardzo pasuje, aby je tutaj zacytować:

-Znacie świeckie imię Ducha Świętego?

- Nie.

- Świeckie imię Ducha Świętego to przypadek.

U Boga wszystko dzieje się celowo, a niestety my tak często nie potrafimy tego rozpoznać.

Śmiem twierdzić, że obecnie jedną z najbardziej zaniedbanych dziedzin naśladowania Boga jest twórczość. Bóg jest Bogiem nieustannie stwarzającym. W każdej sekundzie naszego życia stwarza nas - podtrzymując w istnieniu. Niestety nasza twórczość jest bardzo ograniczona, wygląda to trochę tak, jakbyśmy się bali brać odpowiedzialność za to, aby tworzyć nowe projekty. Więcej na ten temat w przygotowywanej przeze mnie książce na temat duchowych chorób. Chorobę powodującą stagnacje i brak twórczości nazywam tam neologizmem nietwórczoza.

Dobre marzenia nie są złe, jednak trudno nam uwierzyć, że to właśnie przez marzenia może mówić Bóg, objawiając swoją wolę. Wielokrotnie marzenia, które rodziły się we mnie przekraczały moje zdolności oraz po ludzku możliwości, aby je zrealizować. Jednak, gdy się nimi dzieliłem okazywało się, że nie brakuje zapaleńców, dla których moje marzenia stawały się inspiracją. Zastanawiałem się, pisząc ten tekst, czy mogę podzielić się największym moim marzeniem, jakim jest sięgnięcie po wieniec męczeństwa. Oczywiście pomyślałem, że byłoby super oddać życie za Chrystusa podczas dużych rekolekcji na stadionie, transmitowanych na cały świat, tak aby móc jeszcze wybaczyć swojemu oprawcy i widzieć jego nawrócenie. Na marginesie myślę, że to najszybsza droga do świętości.

Jedna ze stron internetowych którą prowadzę, która zrzesza niemałą liczbę odbiorców jest z inspiracji, którą nazywam być niewidocznym. Zauważyłem, iż niektórzy tylko dlatego nie wchodzili na moją stronę, jak dzielili się ze swoimi znajomymi, „bo prowadzi ją Jarosiewicz, a on nie jest z naszej diecezji”. Założyłem więc stronę, która przez kolejne dni, tygodnie, miesiące zyskała dużą popularność, a co najlepsze wchodzą na nią i komentują ją osoby, które zarzekały się, że nie będą tego robiły tylko dlatego, że nie jestem z ich diecezji.

Sms z nieba. Gdyby nie reklama na billboardzie na ulicy, na której wyraźnie było napisane, że smsy można wysyłać do wszystkich bez limitu nie byłoby kolejnych dzieł, które wyrosły obok tego. Jak się ma jedno dzieło do drugiego? Mój kolega, widząc że od wielu lat wysyłamy smsy z fragmentami Pisma Świętego zadał mi pytanie - Czy jest szansa, aby błogosławieństwo, które wysyła przez telefon i modlitwa mogły trafiać do większej ilości osób? Z radością podzieliłem się z nim programem, który daje taką możliwość. Dzisiaj o tym koledze czytam w lokalnych wiadomościach olsztyńskich: Sms niosący błogosławieństwo http://wiara.wm.pl/235478,SMS-niosacy-blogoslawienstwo.html#axzz3MKy6Ul00

 

Top