Aktualności

środa, 07 sierpień 2019 20:45

Podziękowanie za Przystań z Jezusem 2019

Napisał

Z całego serca dziękujemy Panu Jezusowi za wszystkich, którzy w dniach 17- 21 lipca 2019 r., wzięli udział w tegorocznej Ogólnopolskiej Ewangelizacji "Przystań z Jezusem" w Kołobrzegu, która odbywała się podczas trwania festiwalu muzyki elektronicznej "Sunrise". 

Z całego serca dziękujemy Panu za obecnego z nami bp Krzysztofa Włodarczyka, za kapłanów, kleryka, siostry zakonne, za wszystkich zaproszonych gości i przybyłych uczestników, całą ekipę zaangażowaną w organizację wydarzenia, za wszystkich tych, którzy nie mogli być obecni fizycznie na ewangelizacji, ale otaczali nas swoją modlitwą, oraz za wszystkie osoby, które w jakikolwiek sposób przyczyniły się do tego, aby ta inicjatywa mogła się odbyć. Wasze włożone serce, zaangażowanie, pomysły oraz wsparcie to nieoceniona pomoc i ogromna radość. Dziękujemy za Waszą niestrudzoną posługę w dzieleniu się tym, że On żyje dziś i kocha każdego bez wyjątku. Niech Bóg będzie uwielbiony w każdym i każdej z Was i obdarza potrzebnymi łaskami. 

Modlimy się, aby pragnienie mówienia o Bożej miłości nie było tylko jednorazowym zrywem podczas lipcowej ewangelizacji, ale by towarzyszyło nam na każdym kroku, byśmy śmiało, z radością, odwagą i mocą głosili, że Jezus Chrystus jest Panem!

Z tego miejsca serdecznie zapraszamy już na ewangelizację do Kołobrzegu za rok. Data "Przystani z Jezusem" to 15 - 20 lipca 2020 r. Bądźcie tam z nami! Wszelkie informacje będziemy podawali na bieżąco na oficjalnej stronie wydarzenia www.przystanzjezusem.pl     

Dyrektor diecezjalnej SNE - ks. Rafał Jarosiewicz i Ekipa ewangelizacyjna  

Ps. Więcej o tej ewangelizacji: https://koszalin.gosc.pl/doc/5722277.Nie-oceniamy-Glosimy-Ewangelizacja-Przystan-z-Jezusem-podczas

foto: Gość Niedzielny

W sierpniu rozsyłamy myśli Sługi Bożej Marty Robin. Poniżej trochę informacji o niej.

 

Marta Robin urodziła się 13 marca 1902 roku we Francji, w Châteauneuf-de-Galaure, w małej wiosce Drome, niedaleko Lyonu. Została ochrzczona w kościele parafial­nym w Saint-Bonnet. Miała pięcioro star­szego rodzeństwa, cztery siostry i brata. Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Ojciec Marty był pracowitym i solidnym gospodarzem, a jej matka pobożną i ra­dosną kobietą.

W 1903 roku cały region został na­wiedzony przez epidemię tyfusu, w wy­niku której zmarło wielu ludzi. Również maleńka Marta zachorowała na tyfus. Przeżyła, ale jej zdrowie zostało mocno nadwątlone. Mimo słabości organizmu, Marta miała bardzo dobrą pamięć, szybko zapamiętywała nowe treści i przykładała się do nauki. Niestety, edukację szkolną zakończyła w wieku 14 lat, ponieważ mu­siała pomagać rodzicom w gospodarstwie. Była pogodnym i radosnym dzieckiem, szczególnie kochała kwiaty, bardzo lubiła pracować w kuchni i ogrodzie, uwielbiała również ludowe śpiewy i tańce podczas wieczornych spotkań sąsiedzkich. Nie­stety z powodów zdrowotnych często opuszczała szkołę. Doszło nawet do tego, że ksiądz proboszcz musiał ją w domu przygotowywać do przyjęcia pierwszej Komunii świętej. Przyjęła ją 15 sierpnia 1912 roku. Było to dla niej wielkie wyda­rzenie. Wyznała po latach: „Wydaje mi się, że Pan w chwili mojej pierwszej Komunii świętej wziął mnie w posiadanie. Serce Jezusa zabiło w moim sercu”.

Postępujący paraliż

W maju 1918 roku szesnastoletnia Marta zaczęła cierpieć na dotkliwe bóle głowy. 25 listopada w obecności matki nagle upadła w kuchni. Od tej chwili przez 20 miesięcy pozostawała w stanie śpiączki. Lekarze byli bezradni, gdyż nie potrafili zdiagnozować choroby. Rodzice obawiali się, że Marta wkrótce umrze. Nikt nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że była to „śpiączka mistyczna”, podczas której Jezus duchowo przygoto­wywał Martę do wielkiego posłannictwa uobecniania Jego miłości i nieskończone­go miłosierdzia. Ku zdumieniu i radości wszystkich, pewnego dnia Marta się prze­budziła i wznowiła rozmowę dokładnie w tym miejscu, w którym ją przerwała w chwili zapadnięcia w mistyczny sen. Od tamtej pory Marta mogła poruszać się już tylko za pomocą kul. Jednak w miarę upływu czasu jej choroba coraz bardziej się pogłębiała. Dziewczyna otrzymała wewnętrzne przekonanie, że najważ­niejszą misją jej życia będzie cierpienie za innych. Uczyła się na modlitwie od Maryi bezgranicznie wierzyć i ufać Jezu­sowi. Miała tylko jedno pragnienie: aby do końca wypełnić wolę Bożą.

15 października 1925 roku, we wspo­mnienie św. Teresy z Ávila, Marta na­pisała akt zawierzenia i całkowitego ofiarowania swojego życia Bogu. Był to jej prywatny akt konsekracji, zaślubin z Chrystusem, oddania się Jemu i zarazem wzruszający rodzaj listu miłosnego do Boga. Po tym akcie zawierzenia Jezusowi, z Martą zaczęły się dziać niewytłuma­czalne rzeczy. 3 października 1926 roku, we wspomnienie św. Teresy z Lisieux, dwudziestoczteroletnia dziewczyna po­nownie zapadła w stan mistycznego snu, który tym razem trwał 3 tygodnie. Po przebudzeniu zwierzyła się rodzicom, że w tym czasie doznała wielkiego cier­pienia, które paradoksalnie było równo­cześnie doświadczeniem słodyczy Bożej miłości. Wyznała: „Kiedy cierpimy, jest to szkoła miłości, aby kochać bardziej”. W tym czasie trzy razy odwiedziła ją św. Teresa z Lisieux, która mówiła chorej, że powinna podjąć się misji zakładania „ognisk miłości” na całym świecie. Święta dała Marcie wybór: może już teraz pójść do nieba lub żyć, przyjmując cierpienie w intencji odrodzenia Kościoła i życia chrześcijańskiego we Francji. Wybrała cierpienie.

Paraliż nóg Marty posunął się tak da­leko, że nie mogła się już poruszać o wła­snych siłach. Od 2 lutego 1929 roku paraliż objął także jej ręce, ramiona i mięśnie przełyku. Nie mogła nic przełykać – nie była więc w stanie ani jeść, ani pić. Od tego momentu aż do śmierci 6 lutego 1981 roku nie opuściła już swojego łóżka.

Jezus – Pokarm Jedyny

Fakt całkowitego paraliżu Marty Robin potwierdzili w swoich raportach opiekujący się nią lekarze: dr Jean De­chaume, profesor na fakultecie medycyny w Lyonie oraz dr Andrew Ricard. Fakt, że Marta żyła pomimo tego, iż w ogóle się nie odżywiała i nie spała, pozostał dla nauki zagadką. Naukowcy stwierdzili, że przyczyną całkowitej bezwładności mło­dej kobiety nie były jej stany emocjonalne, psychiczne lub umysłowe. Wykluczono także atak nerwowy, nowotwór mózgu czy epilepsję. Przyczyny choroby Mar­ty pozostały więc dla medycyny wielką tajemnicą.

Niewierzący filozof i lekarz z Wied­nia, Paul Couchoud, zaciekawiony infor­macjami o Marcie Robin, wybrał się do niej, aby samemu ocenić, czy prawdziwe jest to wszystko, co się mówi o jej życiu mistycznym, stygmatach i o tym, że jedy­nym jej pokarmem jest Eucharystia. Po wielu trudnościach, dzięki interwencji samego biskupa, udało mu się wreszcie spotkać z Martą. Szybko nawiązała się między nimi duchowa przyjaźń i od tej pory uczony stał się jej częstym gościem. Doktor Couchoud stwierdził, że Marta Robin doznała paraliżu całego ciała, który tak mocno zablokował jej mięśnie przeły­ku, że nie była w stanie przełknąć nawet kropelki wody. W swoim medycznym raporcie dr Couchoud napisał, że to, co go najbardziej zdumiewało, to sposób, w jaki Marta przyjmowała Komunię świętą. Nie połykała ona Hostii, gdyż ze względu na blokadę mięśni przełyku było to niemożliwe. Sama Hostia w tajemniczy sposób przenikała przez jej zamknięte usta i krtań. Księża przychodzący do niej z Najświętszym Sakramentem byli zdumieni. Wystarczyło przybliżyć Ho­stię do warg Marty, a ona sama znikała w jej ustach. Księża twierdzili, że Hostia dosłownie wyrywała im się z rąk. W tym fenomenie upatrywano dążenie Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie do zjednoczenia się z człowiekiem.

Eucharystia była dla Marty najważ­niejszym wydarzeniem i jedynym pokar­mem, który utrzymywał ją przy życiu. Przyjmowała Komunię świętą tylko raz w tygodniu, we wtorek, a w ostatnich latach swojego ziemskiego życia w śro­dę wieczorem. W dniu, w którym miała przyjąć Jezusa w Komunii świętej, przy­stępowała też do sakramentu pokuty i od samego rana modliła się, powtarzając swój miłosny akt oddania się Chrystusowi z 15 października 1925 roku. Po przyjęciu Ko­munii wydawała cichy okrzyk zachwytu i radości, a następnie wpadała w ekstazę, jednocząc się z Bogiem. Podczas ekstazy z twarzy Marty promieniowały szczęście i piękno. Wyraziła to w modlitwie: „Tak jestem szczęśliwa, o mój Ukochany, po­nieważ czuję, że moje serce bije w Twoim, ponieważ czuję Ciebie w moim sercu, Ciebie żywego i wszechmocnego. Pan we mnie – jakie misterium! Czuję się jak w raju. Pewnego dnia umrę, czując Ciebie, o mój Jezu, jak bijesz w moim sercu. O mój Jezu, spraw, aby pewnego dnia powiedziano, że Twoja miłość mnie spaliła, nie na skutek moich wysiłków, lecz dzięki Twojej łasce… O mój Boże, jeśli już teraz obdarzasz mnie takim pokojem, czynisz mnie tak szczęśliwą na tej ziemi, co będzie w niebie?”.

Dopiero następnego dnia po przyję­ciu Komunii świętej kończyła się ekstaza i Marta wracała do normalnego stanu. Dla niej najważniejsze było życie wiary, jej osobista relacja miłości z Jezusem, a nie nadzwyczajne stany i przeżycia. Tak, jak św. Jan od Krzyża twierdziła, że nie nale­ży pragnąć nadzwyczajnych duchowych przeżyć, gdyż ciemna noc wiary również jest cennym darem, dzięki któremu możemy iść z Jezusem drogą krzyżową i dojrzewać do miłości. „Kiedy przyjmuję Komunię świętą – mówiła Marta – to dzieje się to tak, jak gdyby żywa osoba wchodziła we mnie... Zwilżają mi usta, ale niczego nie mogę przełknąć. Hostia wnika we mnie, lecz ja sama nie wiem jak. Eucharystia nie jest zwykłym pokarmem. Za każdym razem nowe życie we mnie się wlewa. Jezus jest w całym moim cie­le, jakbym zmartwychwstała. Komunia jest czymś więcej, niż zjednoczeniem: jest stopieniem się w jedno… Mam ochotę krzyczeć do tych wszystkich, którzy ciągle mnie pytają, czy ja rzeczywiście nic nie jem, mówiąc im, że ja jem więcej, niż oni, ponieważ karmię się Ciałem i Krwią Pana Jezusa!”.

Przykład Marty Robin jest dla wie­rzących, a więc także dla każdego z nas, wyraźnym potwierdzeniem, że Jezus jest jedynym i prawdziwym Pokarmem. On daje się człowiekowi cały, aby dzielić się z nim pełnią życia: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 53 54).

Cierpiała z Jezusem

Marta zrozumiała, że gdy zjednoczy się z Chrystusem w miłości, będzie musia­ła również uczestniczyć w Jego cierpieniu za zbawienie świata i prowadzić duchową walkę z siłami szatana. W październiku 1927 roku po raz pierwszy została zaata­kowana przez demona, który pokazał się jej pod postacią budzącego grozę zwie­rzęcia. Później złe duchy przychodziły do niej w ludzkiej postaci, potrząsały nią, przerzucały ją na łóżku oraz policzkowały.

W 1930 roku Marta otrzymała od Jezusa dar stygmatów. Podczas modli­twy zobaczyła coś bardzo trudnego do określenia, jakiś rodzaj ognistej strzały, która jakby ostrze światła wyszła z Serca Jezusa. Tak opowiadała o tym tajemni­czym wydarzeniu: „Jezus poprosił mnie najpierw, abym ofiarowała swoje ręce. Wydawało mi się, że grot strzały wy­szedł z Jego Serca i że rozdzielił się na dwa promienie, aby każdy przebił jedną z moich rąk. Lecz w tym samym cza­sie ręce moje zostały przebite jakby od wewnątrz. Potem Jezus zachęcił mnie, abym ofiarowała nogi, co natychmiast uczyniłam. Wówczas zobaczyłam grot strzały, który również podzielił się na dwie części i przebił moje nogi. Jezus poprosił mnie następnie, abym ofiaro­wała swoją pierś i serce. Ich przebicie dokonało się w sposób jeszcze bardziej intensywny. Jezus ofiarował mi jeszcze koronę cierniową. Umieścił ją na mojej głowie, wciskając ją mocno”. Od tamtego wydarzenia Marta nosiła na swoim ciele rany, jakie miał ukrzyżowany Jezus. Co więcej, na oczach rodziców chorej rany obficie krwawiły. Skąd się brały tak duże ilości krwi, skoro Marta nie przyjmowała żadnego pokarmu, a każdy kilkulitrowy ubytek płynu powinien doprowadzić do natychmiastowej śmierci? Lekarze byli zdezorientowani, nie potrafili zrozumieć ani wytłumaczyć tych wszystkich tajem­niczych zjawisk.

W każdy piątek Marta Robin do­świadczała w swoim ciele Męki i Śmierci Jezusa. Było to przerażające cierpienie fizyczne i duchowe, spowodowane całko­witym opuszczeniem przez wszystkich, doświadczeniem braku obecności Boga Ojca, które Jezus wyraził na krzyżu w sło­wach: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił” (Mt 27, 46). Marta, przez swoje zjednoczenie z Jezusem w tajemnicy Jego Męki i Śmierci krzyżowej za zbawienie świata, była świadoma wielkiego drama­tu walki dobra ze złem, rozgrywającego się w sercach ludzi; wiedziała, że naj­większą tragedią człowieka jest grzech i takie życie, jakby Bóg nie istniał. Było dla niej oczywiste, że człowiek trwając w grzechu, staje się niewolnikiem złe­go ducha. Aby uchronić grzeszników od zguby wiecznej i zawrócić ich z drogi prowadzącej do piekła, Marta jednoczyła się z Chrystusem w Jego ofierze krzyżo­wej za zbawienie świata. Ofiarowywała swoje cierpienia i modlitwy za innych ludzi, brała na siebie ich cierpienia, aby wysłużyć im łaskę nawrócenia. Ból był szczególnie intensywny w okresach, kiedy nie doświadczała obecności Boga. To od­czucie braku bliskości Jezusa było dla niej „piekłem”, doświadczeniem prawdy, jak strasznym cierpieniem jest grzech. Marta była zjednoczona z Chrystusem, który dla naszego zbawienia „stał się grzechem, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą” (2 Kor 5, 21). Marta uczestniczyła w całym dramacie naszego zbawienia, który uobecnia się podczas każdej Mszy świętej. Sam Jezus powiedział do niej: „Każde chrześcijańskie życie jest Mszą świętą i każda dusza na tym świecie jest hostią. Weź całą siebie, bez zastrzeżeń i ofiaruj siebie Bogu wraz ze Mną – Ofia­rą, nieprzerwanie składaną za zbawienie świata”.

Prowadziła do Jezusa

Wiadomość o dziwnej chorobie Mar­ty i stygmatach szybko roznosiła się po całej okolicy. Coraz więcej ludzi odwie­dzało kobietę z prośbą o rady, wskazówki i modlitwę. W sumie przez jej maleńki pokój przewinęły się tysiące osób. Byli to ludzie sprawujący bardzo odpowie­dzialne funkcje w Kościele i państwie: kardynałowie, biskupi, księża, ministro­wie, profesorowie, bogaci pracodawcy, a także ubodzy robotnicy, rolnicy, ludzie zniewoleni przez różne nałogi, dręczeni myślami samobójczymi. Chora udzielała potrzebującym bardzo trafnych i natych­miastowych odpowiedzi, wskazówek oraz przestróg. Nie było dla niej pytań bez odpowiedzi, problemów bez rozwiąza­nia, sytuacji, z których nie pokazałaby dróg wyjścia. Zrozpaczonym i cierpią­cym, którzy przychodzili do niej z prośbą o pomoc i radę, mówiła, że weźmie na siebie ciężar ich problemów. W ten sposób mogła sama spłacić Bogu dług ich win. Wszystkich prowadziła do Chrystusa, który leczy rany, koi bóle i rozwiązuje problemy. W ten sposób nieraz jedno słowo rady Marty zmieniało życie wielu ludzi. Przyjmowała grzeszników z naj­większym współczuciem. Kochała ich miłością Jezusa. Atakowana przez szatana najróżniejszymi pokusami, znała ciężar winy lepiej, niż sam winowajca. Dlatego mocą zjednoczenia z Panem Jezusem na modlitwie i w Eucharystii oraz dobro­wolnie przyjmowanym cierpieniem za grzeszników, Marta podejmowała nie­ustanną, zwycięską walkę z mocami zła, wyrywając z ich niewoli tysiące ludzi.

Świętość cicha i pokorna

Marta Robin przeżywała swoje życie prosto i pokornie. Nie lubiła, gdy nazywa­no ją świętą mistyczką albo stygmatyczką. Wzbraniała się przed tym, jak tylko mo­gła. Ona – jak sama mówiła – bez własnej zasługi doświadczała tylko miłości Jezusa, Przyjaciela i Oblubieńca przyjmowane­go w Eucharystii. Była kobietą miłującą, która żyła Chrystusem i pragnęła, aby wszyscy ludzie Go poznali. Ona nigdy nie wskazywała na siebie, ale zawsze na Tego, którego kochała ponad wszystko. Marta nigdy nie zwracała uwagi innych na swoje duchowe przeżycia, ale zawsze zachęcała, by całym sercem miłować Je­zusa. Z pewnością dlatego płodność jej życia nie zakończyła się wraz z chwilą śmierci. Również dzisiaj do domu Marty Robin przybywają rzesze pielgrzymów. Modlą się za jej przyczyną, wierząc w jej orędownictwo u Boga.

Proces beatyfikacyjny Marty Robin został zakończony na etapie diecezjal­nym w kwietniu 1996 roku. 8 listopada 2014 roku Kongregacja ds. Kanoniza­cyjnych wydała dekret ogłaszający he­roiczność cnót Marty. Aby Marta Robin mogła zostać ogłoszona błogosławioną, potrzeba jeszcze uznania cudu za jej wstawiennictwem.

 

 

Źródło: https://www.apchor.pl/temat/2018/12/03/W-slabosci-moc-Sluzebnica-Boza-Marta-Robin  

 

W lipcu rozsyłamy myśli św. Józefa Moscati - lekarza. Poniżej trochę informacji o nim.

 

Józef urodził się w Benevento (Włochy) 25 lipca 1880 r. Jego ojciec, Franciszek, był urzędnikiem miejskim, a matka, Róża de Luca, pochodziła z markizów di Rosato. Chrzest otrzymał 31 lipca w kościele parafialnym św. Marka. Przyjął wówczas imiona Józef, Maria, Karol, Alfons. Kiedy chłopiec miał zaledwie rok, ojciec został przeniesiony do Ankony. Tam więc Józef spędził swoje dzieciństwo (1881-1888). Następnie ojciec przeniósł się do Neapolu. Tu jego syn, Józef, przyjął pierwszą Komunię świętą w kaplicy Służebnic Świętego Serca.     

sobota, 22 czerwiec 2019 13:39

Przystań z Jezusem 2019

Napisał

Przystań z Jezusem - czyli ewangelizacja w Kołobrzegu podczas Festivalu Sunrise już za niecały miesiąc. 
Zapisy trwają na www.przystanzjezusem.pl 
Pozostało już tylko 32 miejsca. 
ZAPRASZAMY

W czerwcu rozsyłamy myśli św. Pawła VI papieża. Poniżej trochę informacji o nim.

 

Paweł VI, łac. Paulus VI, właśc. Giovanni Battista Enrico Antonio Maria Montini (ur. 26 września 1897 r. w Concesio, zm. 6 sierpnia1978 r. w Castel Gandolfo) – włoski duchowny rzymskokatolickiarcybiskup Mediolanu (1954–1963), 262. papież i 4. Suweren Państwa Watykańskiego od 21 czerwca 1963 r. do 6 sierpnia 1978 r., święty Kościoła katolickiego.

W maju rozsyłamy myśli św. Hildegardy z Bingen. Poniżej trochę informacji o niej.

 

Hildegarda urodziła się 16 września 1098 r. w Rupertsbergu koło Bingen. Jej rodzicami byli Hildebert i Mechtylda von Bermersheim. Ponieważ była dziesiątym dzieckiem w szlacheckiej rodzinie, w wieku ośmiu lat, zgodnie z tradycją dziesięciny, została poświęcona Kościołowi. Zaopiekowała się nią przeorysza benedyktynek - Judyta.

wtorek, 23 kwiecień 2019 17:41

Zaadoptuj biskupa

Napisał

18 kwietnia 2019 r. ruszyła nowa inicjatywą "Adoptuj Biskupa" - zorganizowana podobnie jak wcześniejsza "Adoptuj Polityka" (zob np..: https://www.gosc.pl/doc/4046404.Fantastyczna-popularnosc-naszej-akcji-spuszczamypowietrze )

 
W czasie, kiedy cały Kościół katolicki na świecie przeżywał dzień poświęcony kapłanom "Wieki Czwartek", w samym sercu Polski (Warszawa), odbyła się konferencja prasowa inaugurująca nowy projekt Fundacji SMS Z NIEBA.
Wcześniejsza inicjatywa "Adopcja Polityka" cieszyła się ogromną popularnością i zainteresowaniem i zgromadziła wokół idei dziesiątki tysięcy osób z różnych opcji politycznych, światopoglądowych i wyznaniowych. 
 
Konferencja prasowa, podczas której została przedstawiona idea inicjatywy, omówiony sens zaangażowania, zaprezentowane założenia oraz otwarta oficjalna strona internetowa www.duchoweAdopcje.pl 
 
ks. Rafał Jarosiewicz 
 

Fakt spalenia książek i innych przedmiotów był niefortunny. Nie miał on jednak charakteru prześmiewczego wobec jakiejkolwiek grupy społecznej czy religii, nie był też wymierzony w książki jako takie czy kulturę. 
Jeśli ktokolwiek moje działanie odebrał w ten sposób, chciałbym w tym miejscu go bardzo serdecznie przeprosić.

Fundacja przez ostatnie pięć lat rozdała za darmo prawie ćwierć miliona książek, w tym też książki, które uratowaliśmy przed zniszczeniem w sytuacji likwidacji magazynów przez wydawnictwa.

Niefortunna była także publikacja fotografii ukazujących zniszczenie książek i innych przedmiotów dobrowolnie przyniesionych przez uczestników rekolekcji, zwłaszcza że nie zawierała żadnych wyjaśnień.

Informujemy też, że usuwamy z naszego profilu zamieszczony materiał, by nie generował kolejnych emocji.

Jeszcze raz bardzo przepraszam.
ks. Rafał Jarosiewicz

W kwietniu rozsyłamy myśli Sługi Bożego o. Serafina Kaszuby. Poniżej trochę informacji o nim.

Sługa Boży o. Serafin Kaszuba - ur. w 1910 r. we Lwowie. Wrażliwe i posłuszne dziecko. Cherlawy, ciamajdowaty gimnazjalista, który nie umie „batiarować” i nie dokucza żydom. Skupiony, pobożny nowicjusz. Przejawiający zainteresowania naukowe kleryk. I wreszcie - heroiczny apostoł Wołynia, Ukrainy, Kazachstanu, Syberii. Kondycja fizyczna Alojzego była raczej kiepska. Już jako dziesięcioletni chłopiec chorował na szkarlatynę i zapalenie nerek. Głosząc rozliczne kazania nabawił się przepukliny. Przeszedł również operacje uszu w związku z niedosłuchem, który u niego wystąpił, a duszpasterzując na Wołyniu zachorował na tyfus. Prawie całe kapłańskie posługiwanie towarzyszyła mu, jak cień, gruźlica wzmagając, bądź osłabiając swoje objawy. Choroba ta stała się też najprawdopodobniej przyczyną jego śmierci w 1977 r. Pomimo rozlicznych cierpień ojciec Serafin potrafił zachować pogodę ducha. Mówił o sobie „grat życiowy”, a przeczuwając zbliżająca się śmierć pisał: „lampa dogasa i kopci”. Innym razem zauważał „trzeba trochę odpoczynku, ale chyba już będzie wieczny”.

W marcu rozsyłamy myśli św. o. Pio. Poniżej trochę informacji o nim.

 

Francesco Forgione urodził się w Pietrelcinie (na południu Włoch) 25 maja 1887 r. Już w dzieciństwie szukał samotności i często oddawał się modlitwie i rozmyślaniu. Gdy miał 5 lat, objawił mu się po raz pierwszy Jezus. W wieku 16 lat Franciszek przyjął habit kapucyński i otrzymał zakonne imię Pio. Rok później złożył śluby zakonne i rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne. W 1910 r. przyjął święcenia kapłańskie. Już wtedy od dawna miał poważne problemy ze zdrowiem. Po kilku latach kapłaństwa został powołany do wojska. Ze służby został zwolniony ze względu na zły stan zdrowia. Pod koniec lipca 1916 r. przybył do San Giovanni Rotondo i tam przebywał aż do śmierci. Był kierownikiem duchowym młodych zakonników.

NIE ZWLEKAJ! POMÓŻ NAM DAWAĆ BOGA INNYM – Podaruj 1 % podatku

Kochani,
Mogliśmy uczestniczyć w dziełach, które pozwoliły nam doświadczać Boga żywego, który jest obecny w życiu każdego, kto otwiera Mu drzwi swego serca. Dzięki Jego łasce mogliśmy zobaczyć cuda na własne oczy.
Jak wiele jest jeszcze osób, którym BÓG – przez OFIARNE ZAANGAŻOWANIE WASZYCH SERC i działalność naszej Fundacji – PRAGNIE OKAZYWAĆ SWOJĄ MIŁOŚĆ i nową jakość ŻYCIA W NIM!

DLATEGO NIE ZWLEKAJ! Już DZIŚ ofiaruj 1 % podatku na JEGO DZIEŁA – NA DZIEŁA, KTÓRE WYZNACZA BÓG.

Fundacja SMS Z NIEBA, poprzez liczne inicjatywy ewangelizacyjne, inspirowane Bożymi natchnieniami, PRZYWRACA SENS I RADOŚĆ ŻYCIA. POZWALA ROZWIJAĆ TALENTY I POKAZUJE, ŻE BÓG SPEŁNIA PRAGNIENIA SERC.
KOMU POMAGAMY?
ubogim
bezdomnym
samotnym
młodym i starszym
i wielu innym, zapełniającym ból i pustkę swego serca wszystkim, z wyjątkiem Bożej miłości

W JAKI SPOSÓB POMAGAMY?
„Śniadania za 30 minut”. Codziennie ofiarowujemy posiłek kilkudziesięciu osobom ubogim, bezdomnym, samotnym, wykluczonym społecznie, a wraz z nim – w atmosferze wspólnej modlitwy, akceptacji, przy wielu dodatkowych formach działań wspierających ich trudną egzystencję - pomagamy w przywracaniu, utraconej w ich własnych oczach, godności dziecka Bożego i pełnowartościowego człowieka.

„Mobilny konfesjonał”. Kto by powiedział, że stary Mercedes Vito może być miejscem, w którym popłyną zdroje miłosierdzia? Samochód, w którym zamiast tylnych siedzeń ma konfesjonał, który pozwolił już wielu ludziom, niekiedy nawet po kilkudziesięciu latach, odkryć na nowo podnoszącą z każdej niedoli grzechu, przebaczającą miłość Boga i powrócić do wspólnoty Kościoła.

„Kultura Picia”. Promujemy rożne formy abstynencji – grupa czerwona, kiedy nie umiesz zapanować nad problemem; grupa zielona – ofiarowanie abstynencji w intencji osób, które mają problem alkoholowy oraz grupa niebieska – nieupijanie się, ale rozsądne korzystanie z alkoholu jako świadectwo. Do tej inicjatywy można dołączyć w każdym momencie.

„Jezus w hotelach” - projekt, adresowany do turystów i gości hotelowych, którzy w postaci minicards, dostępnych w kilkudziesięciu warszawskich hotelach i punktach Informacji Turystycznej, mogą znaleźć Boże treści, niezbędne do swego duchowego wzrostu.

„Ewangelia na dachach” jest ogólnopolskim projektem ewangelizacyjnym, mającym na celu głoszenie Ewangelii, przedstawianej za pomocą prostych znaków, przypominających o bezwarunkowej miłości Boga do człowieka.

„Chrześcijańska Księga Rekordów” nie zakłada bicia rekordów dla samych rekordów. Każdy wpisany do Księgi rekord ma przede wszystkim oddać chwałę Bogu. Będzie to wypełnienie słów: „Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy”. Gromadzone rekordy mają za zadanie, oprócz ogłaszania wielkich dzieł Boga, między innymi pomoc w wypromowaniu pięknych inicjatyw chrześcijańskich. Innym celem jest prowadzenie do osobistej relacji z Jezusem, aby odkrywać Jego dzieła w tworzonych wydarzeniach.


„Przystań z Jezusem” to ogólnopolska inicjatywa ewangelizacyjna. Pomagamy uczestnikom festiwalu muzyki elektronicznej Sunrise oraz licznym turystom, przybywających na Wybrzeże, odkryć swe prawdziwe piękno w Bogu. Dzielimy się świadectwem tego, jak Bóg przemienił nasze życie, jak w nim działa i jest obecny. Modlimy się też o takie doświadczenie Bożej miłości dla uczestników festiwalu.

„Stadion Młodych”, „Jezus na stadionie”. Cykliczne rekolekcje organizowane co roku na dużych obiektach takich jak Stadion Narodowy, czy plac przed bazyliką w Licheniu. Każde z tych spotkań jest inne, ponieważ różni są odbiorcy. Cel jest jeden: uwielbienie Boga przez ukazanie radosnego oblicza Kościoła, w którego centrum znajduje się żywy Bóg, pragnący okazywać swą miłującą moc w życiu każdego człowieka.

Oprócz wymienionych powyżej, zaledwie niektórych, spośród licznych inicjatyw ewangelizacyjnych naszej Fundacji, jej działalność wyraża się w organizowaniu i prowadzeniu ewangelizacyjnych spotkań w szkołach, parafiach, halach sportowych oraz akcjach ewangelizacyjnych na ulicach miast, w szpitalach, osiedlach zamieszkałych przez ubogich i innych miejscach, których nie sposób tutaj wyszczególnić.
Opisanym pokrótce działaniom Fundacji towarzyszy bezpłatne rozdawanie wartościowych pozycji, przyczyniających się do rozbudzania wiary, jej umacniania i pogłębiania, w formie ciekawych publikacji, książek, materiałów multimedialnych.

We współpracy ze Szkołą Nowej Ewangelizacji diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej, Fundacja zajmuje się też organizowaniem kursów ewangelizacyjnych. Wraz z Akademią Rozwoju Talentów prowadzi szkolenia, mające na celu przygotowanie osób świeckich do posługi w ewangelizacji, czy też w różnych wspólnotach i ruchach oraz formację wierzących do aktywnego, twórczego dzielenia się swoją wiarą.

A wszystko rozpoczęło się od pragnienia rozpowszechniania żywego Słowa Boga, zapisanego na kartach Pisma Świętego i wysyłania poprzez nowoczesne środki przekazu multimedialnego jego fragmentów.

Podejmowane przez nas projekty wymagają nakładów pieniężnych liczonych w milionach złotych. Możemy je urzeczywistniać między innymi dzięki Waszej ofiarności!

JAK PRZEKAZAĆ 1 %?
wypełniając formularz PIT uzupełnij odpowiednie pola 
korzystając z darmowego programu na www.pity.pl
dla mieszkańców Koszalina możliwość darmowego rozliczenia pit-u.


NIE ZWLEKAJ!
POMÓŻ NAM DAWAĆ BOGA INNYM!

W lutym rozsyłamy myśli św. Jana Pawła II. Poniżej trochę informacji o nim.

 

Karol Józef Wojtyła urodził się 18 maja 1920 r. w Wadowicach, nieopodal Krakowa, jako drugi syn Emilii i Karola Wojtyłów. Został ochrzczony w kościele parafialnym 20 czerwca 1920 r. przez ks. Franciszka Żaka, kapelana wojskowego. Rodzice nadali imię Karolowi na cześć ostatniego cesarza Austrii, Karola Habsburga.

Rodzina Wojtyłów żyła skromnie. Jedynym źródłem utrzymania była pensja ojca - wojskowego urzędnika w Powiatowej Komendzie Uzupełnień w stopniu porucznika. Edmund, brat Karola, studiował medycynę w Krakowie i został lekarzem. Wojtyłowie mieli jeszcze jedno dziecko - Olgę, która zmarła zaraz po urodzeniu.

W styczniu rozsyłamy myśli św. Maksyma Wyznawcy. Poniżej trochę informacji o nim.

 

Maksym urodził się w 580 r. w Konstantynopolu, w dość wpływowej rodzinie. Podjął karierę polityczną, był pierwszym sekretarzem cesarza Herakliusza. Zrezygnował z tego urzędu i zapukał do bramy klasztornej w Chrysopolis. Tam przywdział habit mnicha.

W grudniu rozsyłamy myśli św. Marii Baourdy (Mała Arabka). Poniżej trochę informacji o niej.

piątek, 09 listopad 2018 19:22

Drodzy Bracia Kapłani

Napisał

Drodzy Bracia Kapłani, 
Tak jak informowaliśmy - dla wszystkich księży, posługujących Sakramentem Pokuty i Pojednania, podczas rekolekcji Stadion Młodych: włącz pełnię wiary 06 października na PGE Narodowym w Warszawie, przygotowaliśmy upominek: stułę z Boliwii.
Ponieważ, podczas wydarzenia, dla wielu z Was zabrakło stuł (zgłosiło się do nas przed wydarzeniem zaledwie kilkudziesięciu kapłanów, a na stadionie było obecnych kilkuset) informujemy, że jeszcze jest możliwość otrzymania - upominku - stuły z Boliwii. Mamy kolejną dostawę takich samych stuł! Trzeba tylko pokryć samemu koszt przesyłki.

Prosimy: prześlij na adres mailowy Fundacji SMS Z NIEBA Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. adres, na który stuła ma zostać wysłana. Przesyłki wysyłamy za pobraniem (19,70 zł).

Ps.
Przypominamy też, że tak jak informowaliśmy w maju - dla pierwszego tysiąca osób, które zakupią bilety na rekolekcje Stadion Młodych: włącz pełnię wiary przygotowaliśmy upominek: płytę z filmem "Największy z cudów".
Ponieważ, podczas wydarzenia, wielu z Was nie zgłosiło się po odbiór płyty z filmem informujemy, że jeszcze jest taka możliwość. 
Prosimy: sprawdź na swoim bilecie (prosiliśmy o zachowanie), czy jesteś w pierwszym tysiącu osób, które otrzymują płytę. 
Jeśli tak, to zrób zdjęcie biletu i prześlij je na adres mailowy Fundacji SMS Z NIEBA Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. wraz z adresem, na który film ma zostać wysłany. Przesyłki wysyłamy za pobraniem (19,70 zł) z dodatkowymi płytami CD - niespodziankami.

Ps. 1
Udostępniamy dziś artykuł z Idziemy (już w całości) o wydarzeniu z 06 października Stadion Młodych: włącz pełnię wiary na PGE Narodowy! Zobacz to, co było zablokowane. Cały tekst pod linkiem:
http://www.idziemy.pl/kosciol/do-pelni-wiary/56415

 

Ps. 2
Rozpoczęliśmy (w ubiegłym tygodniu) przekazywanie stuł kapłanom, którzy byli na Stadionie Młodych - dalej będziemy to robić sukcesywnie.

Ps. 3
Jutro - jak Pan Bóg da - podamy kolejne, nowe informacje.

Ps. 4
Kolejne piękne zdjęcie p. Łukasza Piotrowskiego - dzięki!

Ps. 5 
Hejt oraz wpisy nie na temat Stadionu Młodych usuwamy!

 

ks. Rafał Jarosiewicz@ Ekipa Stadion Młodych: włącz pełnię wiary

 

Foto: Aleteia

wtorek, 06 listopad 2018 23:23

Dziękujemy Bogu za 12 lat SMS Z NIEBA!

Napisał

Dziękujemy Bogu za 12 lat SMS Z NIEBA! 
W dniu wczorajszym rozpoczęliśmy 13 rok rozsyłania Słowa Bożego (i innych wiadomości) na telefony komórkowe, tablety i komputery (wcześniej zwykłe smsy - obecnie wiadomości przez aplikację). Za wszystkie osoby zaangażowane, wspierające i kiedykolwiek posługujące odprawiłem Mszę św.

Ps. 1
Mieliśmy udostępnić dziś artykuł z Idziemy! Tygodnik Idziemy - dziękujemy za kilka wzmianek (w czasie przygotowań) o wydarzeniu z 06 października Stadion Młodych: włącz pełnię wiary na PGE Narodowy! Po 01 listopada reportaż miał być nie tylko w wersji papierowej - jeszcze czekamy. Tu zaledwie fragment:
http://www.idziemy.pl/kosciol/do-pelni-wiary/56415

 

Ps. 2
Dziękujemy za wszystkie przesłane pragnienia, aby był Stadion Młodych w przyszłym roku!

Ps. 3
Rozpoczęliśmy (w tym tygodniu) przekazywanie stuł kapłanom, którzy byli na Stadionie Młodych, a nie dostali bo zabrakło (przewidywaliśmy maksymalnie 500, a nie 640 księży - dziękujemy po raz kolejny).

Ps. 4
Prosimy o modlitwę, gdyż do zamknięcia budżetu jeszcze trochę pozostało opłat. Najważniejsze - kwoty siedmiocyfrowe - zostały już zapłacone!

Ps. 5
Jutro - jak Pan Bóg da - podamy kolejne, nowe informacje.

Ps. 6 
Hejt oraz wpisy nie na temat Stadionu Młodych usuwamy!

ks. Rafał Jarosiewicz&Ekipa Stadion Młodych: włącz pełnię wiary

wtorek, 06 listopad 2018 23:21

Bilet z filmem "Największy z cudów"

Napisał

Kochani, 
tak jak informowaliśmy w maju - dla pierwszego tysiąca osób, które zakupią bilety na rekolekcje Stadion Młodych: włącz pełnię wiary przygotowaliśmy upominek: płytę z filmem "Największy z cudów".
Ponieważ, podczas wydarzenia, wielu z Was nie zgłosiło się po odbiór płyty z filmem informujemy, że jeszcze jest taka możliwość. 
Prosimy: sprawdź na swoim bilecie (prosiliśmy o zachowanie), czy jesteś w pierwszym tysiącu osób, które otrzymują płytę. 
Jeśli tak, to zrób zdjęcie biletu i prześlij je na adres mailowy Fundacji SMS Z NIEBA Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. wraz z adresem, na który film ma zostać wysłany.

Ps. 
Przesyłki wysyłamy za pobraniem (19,70 zł) z dodatkowymi płytami CD - niespodziankami (nic na tym nie zarabiamy, a do tego dokładamy)

Ps. 1 
Już jutro kolejny news 

wtorek, 06 listopad 2018 23:20

List od Pana Premiera Mateusza Morawieckiego

Napisał

Kochani, dostaliśmy wiele listów od ważnych osób w Polsce i na świecie w związku inicjatywą Stadion Młodych: włącz pełnię wiary. 
Panu Bogu za te wszystkie ciepłe i dobre słowa oraz gratulacje od Was - dziękujemy!

List od Pana Premiera Mateusza Morawieckiego - który czytałem na stadionie PGE Narodowym publikuję - gdyż jest tu wiele ważnych słów do młodych, a ponadto wielu z Was nie słyszało, gdy był czytany. Jeśli coś szczególnie dotyka Ciebie z tego tekstu - wpisz w komentarzu na profilu fb https://www.facebook.com/jarosiewicza/ pod odpowiednim postem.

wtorek, 06 listopad 2018 23:15

Podziel się świadectwem

Napisał

Jednym z najpiękniejszych (wg mnie) wykonań modlitwy, którą modlimy się codziennie (Ojcze Nasz), ukazanej w języku suahili (używanym w Afryce Środkowej i Wschodniej, zwłaszcza w Demokratycznej Republice Konga, Ugandzie, Kenii i Tanzanii) https://www.youtube.com/watch?v=vsINANZ6Riw&fbclid=IwAR0mcvqCQuuPQX8ZW_b5rr0vCih3namBcBgy7X2gkgcGogo7ZI3nJuEDmis rozpoczynamy na profilu fb Ksiądz Rafał Jarosiewicz - oficjalne zbieranie (w komentarzach) - świadectw po rekolekcjach Stadion Młodych: włącz pełnię wiary!

Ps. 
Świadectwa zechcę wydać w książce! Jeśli je tu publikujesz - zgadzasz się na to!

Ps. 1
Ta modlitwa (w takim wykonaniu) towarzyszyła mi od początku przygotowań Stadionu Młodych. Niech będzie inspiracją!

Ps. 2
Jutro "garść" nowych ważnych informacji!

Ps. 3 
Hejt, wpisy i świadectwa nie na temat Stadionu Młodych usuwamy!

ks. Rafał Jarosiewicz

Strona 1 z 7
Top