Joanna Mrozik
Trwają dzień w dzień, noc w noc – na wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu
"Przychodzą od trzydziestu lat. Mają po 80, niekiedy prawie 90 lat. Ale są też młodsi – kobiety, mężczyźni. Z różnym wykształceniem, z różnym doświadczeniem życiowym, o różnych poglądach politycznych, wykonują różne zawody. Trwają dzień w dzień, noc w noc – na wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu". Więcej: http://www.niedziela.pl/artykul/126303/nd/Nie-%E2%80%9Ewyrabiaja-sie%E2%80%9D-z-intencjami
Małżeństwo jedzie samochodem ...
Małżeństwo jedzie samochodem już przez dłuższą chwilę nie odzywając się do siebie po wcześniejszej sprzeczce. Nagle żona zauważa stodołę z różnego rodzaju bydłem: krowy, byki, świnie, owce...
- Twoja rodzina? - pyta sarkastycznie żona.
- Tak, teściowie - odpowiada mąż.
Ps. Ironia nie zawsze pomaga w budowaniu relacji.
Nauczycielka zwraca się do uczniów:
Nauczycielka zwraca się do uczniów:
- Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
- To ja mam problem - mówi Jasio - moja mama śpiewa w zespole disco polo!
Ps. Na szczęście po słuchaniu niektórych tekstów disco polo nawet nie trzeba się spowiadać.
Jaś chwali się koledze:
Jaś chwali się koledze:
- Chodzę z Małgosią, bo jest zupełnie inna niż pozostałe dziewczyny.
- A co w niej innego?
- Ona jedna chce ze mną chodzić!
Ps. Kiedy ktoś chce z tobą chodzić, to już jest coś.
- Panie dyrektorze...
- Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomóc teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć...
Ps. Jeśli jesteś teściową, a mimo wszystko zięć załatwił urlop, by ci pomóc, to nie jest z tobą jeszcze tak źle.
Idzie mama ślimak ze swymi dziećmi.
Idzie mama ślimak ze swymi dziećmi. Jedno z nich chce przejść przez ulicę. Mama mówi:
- Nie przechodźcie! Za 6 godzin przejeżdża tędy autobus.
Ps. Dobre planowanie pomaga przejść na drugą stronę.
Żona zwraca się do męża:
Żona zwraca się do męża:
- Kochanie, czy kupisz mi nową torebkę?
- Ale po co? Widzę przecież doskonale, że ta stara jest jeszcze w świetnym stanie.
- No widzisz! Sam mówisz, że jest stara.
Ps. Na niektóre argumenty nie ma argumentu…
Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:
Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:
- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem do domu pijany i na dodatek z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś do domu, to jeszcze go nie miałeś! - odpowiada żona.
Ps. Niektóre sprawy wychodzą dopiero na trzeźwo.
- Dlaczego pijesz tak dużo wody?
- Dlaczego pijesz tak dużo wody?
- Bo właśnie zjadłem jabłko.
- A co to ma do rzeczy?
- Zapomniałem je umyć!
Ps. Wbrew pozorom niektórych rzeczy nie da się cofnąć.
- Panie doktorze...
- Panie doktorze, łykam te tabletki, łykam, ale nie chudnę.
- To niemożliwe! A bierze je pani, tak jak kazałem, dziesięć razy dziennie?
- Oczywiście. Jedna po każdym większym posiłku.
Ps. Nawet najlepsze zalecenia lekarza, bez zmiany nawyków nic nie pomogą.

