Joanna Mrozik

Joanna Mrozik

środa, 09 listopad 2016 13:37

Gość do kelnera w restauracji:

Gość do kelnera w restauracji:

- Chciałbym porozmawiać z szefem kuchni. Interesuje mnie przepis na ten sos, którym były polane ziemniaki.

- Tak panu smakował?

- Nie, ale szukam dobrego kleju do tapet.

Ps. Uwagę zawsze można rzucić bardziej dyskretnie.

środa, 09 listopad 2016 13:36

Zdenerwowana mama do córeczki:

Zdenerwowana mama do córeczki:

- Wiesz co się dzieje z małymi dziewczynkami, które nie zjadają wszystkiego z talerza?

- Wiem, pozostają szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy.

Ps. Czasem możemy się zadziwić odpowiedziami dzieci.

Babcia jedzie autobusem i pyta siedzącego obok studenta:

- Czy ten autobus jedzie do Pawłowic?

- Tak, proszę pani.

- Ale czy na pewno jedzie do Pawłowic?

- Tak, oczywiście, że jedzie.

- Ale czy jest pan pewien, że jedzie do Pawłowic?

- Tak, jestem pewien!!!

- Ale czy na pewno właśnie do Pawłowic?

- Nie, do Las Vegas!

- Ale przez Pawłowice?

Ps. Jasno wyznaczony cel nie zawróci nas z drogi do „Pawłowic”.

Pewnego dnia 10-letni Jaś dostał 1 z historii i mówi:

- Tatko znowu dostałem 1!

- Jak to?!

- No wiesz, historia lubi się powtarzać.

Ps. A my historii tak często nie traktujemy poważnie.

Przychodzi Niemiec do polskiego sklepu i pyta:

- Czy są pomidory?

Sprzedawczyni odpowiada:

- Tak, są.

Na to Niemiec mówi:

- Takie małe? U nas mamy taaakie duże pomidory.

- A czy są ogórki?

- Tak mamy (i pokazuje).

- U nas mamy większe!!!

Sprzedawczyni nie wytrzymuje zachowania Niemca i wychodzi na zaplecze, przynosi arbuz i pyta:

- A widział pan kiedyś taki groszek!!??

Ps. Natręctwo ludzi często pobudza kreatywność.

środa, 09 listopad 2016 13:17

W biurze podróży klient mówi:

W biurze podróży klient mówi:

- Mam 50 euro na tanie wczasy, ale żeby na miejscu były: basen, biblioteka, bilard, siłownia i sauna, a w pokoju telewizor, kino domowe i komputer z Internetem.

- Polecam szwedzkie więzienie...

Ps. My się śmiejemy, a niektórzy kradną, aby iść do więzienia.

środa, 09 listopad 2016 13:16

Jasiu pierwszego dnia przychodzi do szopki

Jasiu pierwszego dnia przychodzi do szopki i zabiera figurkę Józefa.

Drugiego dnia zabiera figurkę Marii.

Trzeciego dnia zostawia karteczkę z napisem:

„Jak na następny rok znowu nie dostanę rowerka, to nie zobaczysz więcej rodziców”.

Ps. Musisz stać się dzieckiem.

środa, 09 listopad 2016 13:15

Wesele. Pijana mysz podchodzi do orkiestry

Wesele. Pijana mysz podchodzi do orkiestry, kładzie stówkę na stół i mówi:

- Panowie! Grajcie Myszerej..!

- A co to jest?

- Płacę i wymagam - grajcie!

- No dobrze, ale jak to idzie?

- Myyszereeeej panceerniii...

Ps. A podobno Mickiewicz była kobietą – punkt widzenia zależy od tego, kim się jest.

środa, 09 listopad 2016 13:13

I jest różnica?

- Siemonie Markowiczu, wasza żona od paru dni gra na flecie, ale chyba wcześniej grała na pianinie?

- Tak. Trochę mi to zajęło, zanim ją przekonałem, żeby zmieniła instrument.

- I jest różnica?

- Zdecydowana. Nie może teraz przy graniu podśpiewywać.

Ps. Zmiana „instrumentu” może czasem pomóc w budowaniu więzi.

środa, 09 listopad 2016 13:12

Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:

Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:

- Jestem na cmentarzu.

Po powrocie zastaje dopisek:

- Niech ci ziemia lekką będzie.

Ps. Czasem nawet w żarcie można zobaczyć prawdę o sobie.

Top