wtorek, 17 kwiecień 2018 18:11

Będąc na rekolekcjach prowadzonych przez ks. Rafała Jarosiewicza doświadczyłam uzdrowienia z choroby...

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Będąc na rekolekcjach prowadzonych przez ks. Rafała Jarosiewicza doświadczyłam uzdrowienia z choroby refluks, dałam w tym dniu swoje świadectwo. W tym dniu doświadczyłam daru języków, jakże piękne to jest przeżycie. Mąż, który stał koło mnie w kościele trzymał moją dłoń i czuł, jak przez jego ciało przechodzi ciepło, a w tym czasie ja wiedziałam, że Bóg mnie uzdrawia z refluksu. Zaczęłam kaszleć, płakać potem, a na koniec otrzymałam dar języków, który był piękny, gdy otworzyłam usta czułam powiew z ust i dla mnie nie było to dziwne, że tego doznałam, gdzie jeszcze dużo wcześniej nie wiedziałam, co to jest ten dar języków.

Nie raz mam coś takiego, że słyszę myśli, jakie Bóg do mnie kieruje, są to takie piękne słowa nie do opisania, ale ja je zapisuję w swoim zeszycie. Będąc na wieczorze chwały miałam coś takiego, że wiedziałam z wyprzedzeniem, co ksiądz będzie mówił i to było dla mnie duże zaskoczenie. I to, że pomogłam dziewczynie, którą znałam tak tylko, 3 razy się spotkałyśmy. Opowiedziałam jej o sobie, o moich przeżyciach podczas rekolekcji i o Bogu, i o Jego miłości do nas. Okazało się, że ta dziewczyna cierpi na nerwicę lękową i ma depresję, która jest leczona. Był taki moment w jej życiu, że nie miała już sił dosłownie na życie, przyszła do mnie, i to co się wydarzyło to było działanie Boga, a ja byłam Jego narzędziem - ja to tak odebrałam. Dziewczyna przyszła w takim stanie złym, że modliłam się za nią bo ona nie miała takiej siły, i teksty z książki "Jezus mówi do ciebie" za jej zgodą przeczytałam jej, wcześniej modląc się do Ducha Świętego, był tekstem trafionym w 10. Jak przyszła zapłakana to wyszła szczęśliwa, a potem dziękując mi, że o nią walczyłam i jej pomogłam, teraz jeździ sama do Miętna na msze o uzdrowienie i uwolnienie, i jeździ tam i bierze ze sobą kilka osób.

Był też taki czas, że miałam silną chęć pomocy komuś. Nie musiałam daleko szukać, bo w rodzinie jest bratowa, która ma przepuklinę kręgosłupa. Postanowiłam do niej napisać, choć nasze kontakty były słabe. Zaczęłam jej pisać o miłości Boga o tym, że On uzdrawia i kocha każdego z nas i, że ma swój plan na każdego. Tak to dziewczyna pochłonęła, że nie spodziewałam się, że tak w krótkim czasie uda mi się ją tak zbliżyć do Boga. Bardzo się zbliżyła, operację kręgosłupa przeszła, w bardzo dobrym stanie wyszła ze szpitala, dalej jest blisko Boga. Myślę, że będzie jak najdłużej i jak najbliżej;) Po tych rekolekcjach prowadzonych przez księdza Rafała Jarosiewicza bardzo dużo zyskała moja rodzina, moje dzieci. Synek, który ma 4 lata też jeździł z nami na rekolekcje cały tydzień, co prawda spał w wózku, ale był ;) Jak widzi nagrania z księdzem Rafałem to mówi: "o ksiądz Lafal", mówił że ksiądz się jemu śnił, jak polewał jemu główkę wodą i głaskał jego nóżki :) Córka, która z nami jeździła na rekolekcje, 11 lat, pyta z utęsknieniem kiedy pojedziemy do księdza Rafała na mszę lub inne modlitwy, spotkania, które ksiądz prowadzi. Dziękuje z całego serca, że mogłam poznać tak wspaniałych ludzi i tak wspaniałą wspólnotę, chwała Tobie Jezu. Pozdrawiam. Justyna

Czytany 202 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Top