Łk 21, 25 - 28. 34 - 36

02 grudzień 2018
Łk 21, 25 - 28. 34 - 36
Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.
Troski doczesne - coś, co odcina człowieka od Boga. A tu dzień w dzień zmartwienia, problemy, udręki... Gdzie nie spojrzeć, tam coś nie tak. Jednego za mało, drugiego za dużo. Za zimno, za ciepło, za wcześnie, zbyt późno... Każda godzina niesie powód do narzekania. To między innymi - jak mówi dzisiejsza Ewangelia - czyni serce człowieka ociężałym, zamyka więc na to, co każdego dnia chce człowiekowi dawać Bóg - na miłość. Co jest odwrotnością ociężałego serca? Serce, które czuwa i modli się bez ustanku. 
Proszę Cię teraz Panie o serce, które nie będzie zajmowało się tym, co nieistotne, ale będzie dążyło zawsze do spotkania z Tobą. Proszę Cię Panie, by troski doczesne nigdy nie przesłoniły mi Ciebie.
Top