Kurs biblijny: Cała Biblia przez sms (2282)

Cała Biblia przez SMS – godz. 15:00

Także o godzinie 15:00 rozsyłamy (po fragmencie) kolejne rozdziały Pisma Świętego, tak aby (w ciągu kilku lat) przeczytać przez SMSy cały Stary i Nowy Testament.

np. Księga Rodzaju 1, 23 - 26 "I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. 24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. 26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»".

Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy.
2 Boże, słuchaj głosu mego, gdy się żalę;
zachowaj me życie od strachu przed wrogiem.
3 Chroń mnie przed gromadą złoczyńców
i przed zgrają źle postępujących.
4 Oni ostrzą jak miecz swe języki,
a gorzkie słowa kierują jak strzały,
5 by ugodzić niewinnego z ukrycia,
znienacka strzelają, wcale się nie boją.
6 Umacniają się w złym zamiarze,
zamyślają potajemnie zastawić sidła
i mówią sobie: «Któż nas zobaczy
7 i zgłębi nasze tajemnice?»
Zamach został obmyślony,
ale wnętrze człowieka - serce jest niezgłębione.
8 Lecz Bóg strzałami w nich godzi,
nagle odnoszą rany,
9 własny język im gotuje upadek:
wszyscy, co ich widzą, potrząsają głowami.
10 Ludzie zdjęci bojaźnią
sławią dzieło Boga
i rozważają Jego zrządzenia.
11 Sprawiedliwy weseli się w Panu,
do Niego się ucieka,
a wszyscy prawego serca się chlubią.
Psalm Dawidowy. Gdy przebywał na Pustyni Judzkiej.
2 Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam;
Ciebie pragnie moja dusza,
za Tobą tęskni moje ciało,
jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody.
3 W świątyni tak się wpatruję w Ciebie,
bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę.
4 Skoro łaska Twoja lepsza jest od życia,
moje wargi będą Cię sławić.
5 Tak błogosławię Cię w moim życiu:
wzniosę ręce w imię Twoje.
6 Dusza moja się syci niby sadłem i tłustością,
radosnymi okrzykami warg moje usta Cię chwalą,
7 gdy wspominam Cię na moim posłaniu
i myślę o Tobie podczas moich czuwań.
8 Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
9 do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.
10 A ci, którzy szukają zguby mojej duszy,
niech zejdą w głębiny ziemi.
11 Niech będą wydani pod miecze
i staną się łupem szakali.
12 A król niech się raduje w Bogu,
niech chlubi się każdy, który nań przysięga,
tak niech się zamkną usta mówiących kłamliwie.
Kierownikowi chóru. Według Jedutuna. Psalm. Dawidowy.
2 Dusza moja spoczywa tylko w Bogu,
od Niego przychodzi moje zbawienie.
3 On jedynie skałą i zbawieniem moim,
twierdzą moją, więc się nie zachwieję.
4 Dokądże będziecie napadać na człowieka
i wszyscy go przewracać
jak ścianę pochyloną,
jak mur, co się wali?
5 Oni tylko knują podstępy
i lubią zwodzić;
kłamliwymi ustami swymi błogosławią,
a przeklinają w sercu.
6 Spocznij jedynie w Bogu, duszo moja,
bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
7 On jedynie skałą i zbawieniem moim,
On jest twierdzą moją, więc się nie zachwieję.
8 W Bogu jest zbawienie moje i moja chwała,
skała mojej mocy,
w Bogu moja ucieczka.
9 W każdym czasie Jemu ufaj, narodzie!
Przed Nim serca wasze wylejcie:
Bóg jest dla nas ucieczką!
10 Synowie ludzcy są tylko jak tchnienie,
synowie mężów - kłamliwi;
na wadze w górę się wznoszą:
wszyscy razem są lżejsi niż tchnienie.
11 Nie pokładajcie ufności w przemocy
ani się łudźcie na próżno rabunkiem;
do bogactw, choćby rosły,
serc nie przywiązujcie.
12 Bóg raz powiedział,
dwa razy to słyszałem:
Bóg jest potężny.
13 I Ty, Panie, jesteś łaskawy,
bo Ty każdemu oddasz według jego czynów.
Kierownikowi chóru. Na instrumentach strunowych. Dawidowy.
2 Słuchaj, o Boże, mojego wołania,
zważ na moją modlitwę!
3 Wołam do Ciebie
z krańców ziemi,
gdy słabnie moje serce:
na skałę zbyt dla mnie wysoką
wprowadź mnie,
4 bo Ty jesteś dla mnie obroną,
wieżą warowną przeciwko wrogowi.
5 Chciałbym zawsze mieszkać w Twoim przybytku,
uciekać się pod cień Twoich skrzydeł!
6 Bo Ty, o Boże, wysłuchujesz mych ślubów
i wypełniasz życzenia tych, co się boją Twojego imienia.
7 Przymnażaj dni do dni króla,
lata jego przedłuż z pokolenia na pokolenia!
8 Niech na wieki króluje przed Bogiem;
ześlij łaskę i wierność, aby go strzegły.
9 Wówczas będę zawsze imię Twe opiewał
i dnia każdego wypełniał me śluby.
Kierownikowi chóru. Na melodię: «Lilia Prawa». Miktam. Dawidowy. Celem pouczenia. 2 Gdy walczył z Aram-Naharaim i z Aram-Sobą i gdy powracający Joab zwyciężył Edomitów w Dolinie Soli - dwanaście tysięcy [ludzi].
3 Odrzuciłeś nas, o Boże, starłeś nas,
rozgniewałeś się, lecz powróć do nas!
4 Wstrząsnąłeś i rozdarłeś ziemię:
ulecz jej rozdarcia, albowiem się chwieje.
5 Kazałeś ludowi swemu zaznać twardego losu,
napoiłeś nas winem oszałamiającym.
6 Postawiłeś znak dla tych, co boją się Ciebie,
by uciekali przed łukiem.
7 Aby ocaleli, których Ty miłujesz,
wspomóż Twą prawicą i wysłuchaj nas!
8 Bóg przemówił w swojej świątyni:
«Będę się radował i podzielę Sychem,
a dolinę Sukkot wymierzę.
9 Do Mnie należy Gilead, do Mnie Manasses,
Efraim jest szyszakiem mej głowy,
Juda moim berłem,
10 Moab jest dla Mnie misą do mycia,
na Edom but mój rzucę,
nad Filisteą będę triumfował».
11 Któż mię wprowadzi do miasta warownego?
Któż aż do Edomu mię doprowadzi?
12 Czyż nie Ty, o Boże, nas odrzuciłeś
i [już] nie wychodzisz, Boże, z naszymi wojskami?
13 Daj nam pomoc przeciw nieprzyjacielowi,
bo ludzkie ocalenie jest zawodne.
14 W Bogu dokonamy czynów pełnych mocy:
i On podepcze naszych nieprzyjaciół.
Kierownikowi chóru. Na melodię: «Nie niszcz». Dawidowy. Miktam. Gdy Saul wysłał ludzi do pilnowania domu, by Dawida zabić.
2 Wyrwij mnie, mój Boże, od moich nieprzyjaciół,
chroń mnie od powstających na mnie!
3 Wyrwij mnie od złoczyńców,
i od mężów krwawych mię wybaw!
4 Bo oto czyhają na moje życie,
możni przeciw mnie spiskują,
a we mnie nie ma zbrodni ani grzechu, o Panie,
5 bez mojej winy przybiegają i napastują.
Obudź się, wyjdź mi na spotkanie i zobacz,
6 bo Ty, Panie, Boże Zastępów, jesteś Bogiem Izraela.
Przebudź się, by skarcić wszystkie ludy,
nie miej litości dla wszystkich podłych buntowników.
7 Wracają wieczorem,
warczą jak psy
i krążą po mieście.
8 Oto się chełpią swoimi ustami;
na ich wargach obelgi:
«Któż bowiem słyszy?»
9 Lecz Ty, o Panie, z nich się śmiejesz,
szydzisz ze wszystkich pogan.
10 Będę baczył na Ciebie, Mocy moja,
bo Ty, o Boże, jesteś moją warownią.
11 W swej łaskawości Bóg wychodzi mi naprzeciw,
Bóg sprawia, że mogę patrzeć na [klęskę] moich wrogów.
12 Wytrać ich, o Boże, niech lud mój nie zapomina!
Twoją mocą rozprosz ich i powal,
o Panie, nasza Tarczo!
13 Grzech na ich ustach: to słowo ich warg.
Niech spęta ich własna pycha,
za złorzeczenia i kłamstwa, które rozgłaszają.
14 Wytrać ich w gniewie, wytrać, by już ich nie było,
by wiedziano, że Bóg króluje w Jakubie
i po krańce ziemi.
15 Wracają wieczorem,
warczą jak psy
i krążą po mieście.
16 Włóczą się, szukając żeru;
skowyczą, gdy się nie nasycą.
17 A ja opiewać będę Twą potęgę
i rankiem będę się weselić z Twojej łaskawości,
bo stałeś się dla mnie warownią
i ucieczką w dniu mego ucisku.
18 Będę śpiewał Tobie, Mocy moja,
bo Ty, o Boże, jesteś moją warownią,
mój łaskawy Boże.
Kierownikowi chóru. Na melodię: «Nie niszcz». Dawidowy. Miktam.
2 Wielmoże, czy rzetelnie wydajecie wyroki?
Czy słusznie sądzicie synów ludzkich?
3 Niestety, popełniacie w sercu nieprawość,
wasze ręce w kraju odważają ucisk.
4 Od łona matki występni zeszli na bezdroża,
od urodzenia zbłądzili głosiciele kłamstwa.
5 Trucizna ich podobna jest do jadu węża,
do jadu głuchej żmii, co zamyka uszy,
6 aby nie słyszeć głosu zaklinaczy,
głosu czarownika, co biegle zaklina.
7 Boże, zetrzyj im zęby w paszczy;
Panie, połam zęby lwiątkom!
8 Niech się rozejdą jak spływające wody,
niech zwiędną jak trawa na drodze.
9 Niech przeminą jak ślimak, co na drodze się rozpływa,
jak płód poroniony, co nie widział słońca.
10 Zanim ich ciernie w krzak się rozrosną,
niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony.
11 Sprawiedliwy się cieszy, kiedy widzi karę,
myje swoje nogi we krwi niegodziwca.
12 A ludzie powiedzą: «Uczciwy ma nagrodę;
doprawdy, jest Bóg, co sądzi na ziemi».
Kierownikowi chóru. Na melodię: «Nie niszcz». Dawidowy. Miktam. Gdy [Dawid] zbiegł od Saula do jaskini.
2 Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną,
u Ciebie chronię swe życie:
chronię się pod cień Twoich skrzydeł,
aż przejdzie klęska.
3 Wołam do Boga Najwyższego,
do Boga, który czyni mi dobro.
4 Niech ześle [pomoc] z nieba, niechaj mnie wybawi,
niech hańbą okryje tych, co mnie dręczą;
niechaj ześle Bóg swoją łaskę i wierność.
5 Pośrodku lwów spoczywam,
co pożerają synów ludzkich.
Ich zęby to włócznie i strzały,
a język ich niby miecz ostry.
6 Bądź wywyższony, Boże, ponad niebo,
a Twoja chwała ponad całą ziemię!
7 Zastawili sieć na moje kroki
i zgnębili moje życie.
Przede mną dół wykopali:
sami wpadli do niego.
8 Serce moje jest mocne, Boże,
mocne serce moje;
zaśpiewam i zagram.
9 Zbudź się, duszo moja,
zbudź, harfo i cytro!
Chcę obudzić jutrzenkę.
10 Wśród ludów będę chwalił Cię, Panie;
zagram Ci wśród narodów,
11 bo Twoja łaskawość aż do niebios,
a wierność Twoja po chmury!
12 Bądź wywyższony, Boże, ponad niebo,
a Twoja chwała ponad całą ziemię!
Kierownikowi chóru. Na melodię: «Gołębica z dalekich terebintów». Dawidowy. Miktam. Gdy go Filistyni zatrzymali w Gat.
2 Zmiłuj się nade mną, Boże, bo czyha na mnie człowiek,
uciska mnie w nieustannej walce.
3 Wrogowie moi nieustannie czyhają na mnie,
tak wielu przeciw mnie walczy.
Podnieś mnie, 4 ilekroć mnie trwoga ogarnie,
w Tobie pokładam nadzieję.
5 W Bogu uwielbiam Jego słowo,
Bogu ufam, nie będę się lękał:
cóż może mi uczynić człowiek?
6 Przez cały dzień mi uwłaczają,
przeciw mnie obracają wszystkie swe zamysły.
Ku [mojej] zgubie 7 się schodzą,
śledzą moje kroki,
godzą na moje życie.
8 Za niegodziwość - pomoc dla nich?
Boże, powal w gniewie narody!
9 Ty zapisałeś moje życie tułacze;
przechowałeś Ty łzy moje w swoim bukłaku:

10 Wtedy wrogowie moi odstąpią
w dniu, gdy Cię wezwę:
po tym poznam, że Bóg jest ze mną.
11 W Bogu uwielbiam Jego słowo,
wielbię słowo Pana.
12 Bogu ufam, nie będę się lękał:
cóż może mi uczynić człowiek?
13 Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem,
Tobie oddam ofiary pochwalne,
14 bo ocaliłeś moje życie od śmierci
,
abym chodził przed Bogiem
w światłości życia.
Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe. Pieśń pouczająca. Dawidowa.
2 Boże, nakłoń ucha na moją modlitwę
i nie odwracaj się od mojej prośby,
3 zwróć się ku mnie i wysłuchaj mnie!
Szamocę się w moim ucisku,
jęczę 4 pod wpływem głosu nieprzyjaciela,
pod wpływem wołania grzesznika,
bo sprowadzają na mnie niedolę
i napastują mnie w gniewie.
5 Drży we mnie moje serce
i ogarnia mnie lęk śmiertelny.
6 Przychodzą na mnie strach i drżenie
i przerażenie mną owłada.
7 I mówię sobie: gdybym miał skrzydła jak gołąb,
to bym uleciał i spoczął -
8 oto bym uszedł daleko,
zamieszkał na pustyni.
9 Prędko bym wyszukał sobie schronienie
od szalejącej wichury, od burzy.
10 O Panie, rozprosz,
rozdziel ich języki;
bo widzę przemoc
i niezgodę w mieście.
11 Obchodzą je w ciągu dnia i nocy
po jego murach,
a złość i ucisk są w pośrodku niego.
12 Pośrodku niego jest zagłada,
a z jego placu nie znika
krzywda i podstęp.
13 Gdybyż to lżył mnie nieprzyjaciel,
z pewnością bym to znosił;
gdybyż przeciw mnie powstawał ten, który mnie nienawidzi,
ukryłbym się przed nim.
14 Lecz jesteś nim ty, równy ze mną,
przyjaciel, mój zaufany,
15 z którym żyłem w słodkiej zażyłości,
chodziliśmy po domu Bożym
w orszaku świątecznym.
16 Niechaj śmierć na nich spadnie,
niechaj żywcem zstąpią do Szeolu,
bo w ich mieszkaniach jest wśród nich nikczemność!
17 A ja wołam do Boga
i Pan mnie ocali.
18 Wieczorem, rano i w południe
narzekam i jęczę,
a głosu mego [On] wysłucha.
19 Ześle pokój - uratuje moje życie
od tych, co na mnie nastają:
bo wielu mam przeciwników.
20 Usłyszy Bóg i poniży ich
Ten, który zasiada na tronie od początku,
bo nie ma dla nich opamiętania
i nie boją się Boga.
21 [Każdy] podnosi ręce na domowników,
umowę swoją łamie.
22 Jego twarz jest gładsza niż masło,
lecz serce gotowe do walki.
Jego mowy łagodniejsze niż olej,
lecz są to obnażone miecze.
23 Zrzuć swą troskę na Pana,
a On cię podtrzyma;
nie dopuści nigdy,
by miał się zachwiać sprawiedliwy.
24 Ty, o Boże, ich wtrącisz
do studni zatracenia;
mężowie krwawi, podstępni
nie dożyją połowy dni swoich,
ja zaś nadzieję pokładam w Tobie.
Strona 1 z 115

Top