Dowcip od księdza (3289)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Jasio do Małgosi:

Jasio do Małgosi:

- Wiesz, Małgosiu, świata za tobą nie widzę!

Małgosia:

- Maaaaamoooo!!!! A Jasio powiedział, że jestem gruba!!!

Ps. Ludzie często słyszą to, czego nie mówimy.

Rozmowa o pracę:

Rozmowa o pracę:

- A ile będę zarabiać?

- 700 zł, a później więcej.

- To ja przyjdę później.

Ps. Zachłanność w prowadzeniu firmy nie pomaga w doborze pracowników.

Klient podchodzi do właściciela pubu.

- Szefie! Ile litrów piwa dziennie sprzedajecie?

- A, tak ze 200 litrów.

- A nie chcielibyście sprzedawać ze 300 litrów dziennie?

- No pewnie! A jak to zrobić? Ma pan jakąś radę? Pomysł?

- Mhm... nalewajcie pełne kufle.

Ps. Nie ma to, jak delikatne zwrócenie uwagi na niesumienne napełnianie kufla.

- Pana pies szczekał całą noc - mówi rozwścieczony sąsiad.

- To nic, odeśpi w dzień - odpowiada właściciel psa.

Ps. Jak ktoś nie chce widzieć problemu - inny nie pomoże mu go zobaczyć...

Jasiu chwali się koledze:

- Wiesz, na urodziny dostałem od rodziców rowerek i trąbkę.

- A z czego cieszysz się bardziej?

- Yyy... Chyba z trąbki.

- A dlaczego?

- Bo teraz sąsiad daje mi codziennie 50 zł, żebym tylko przestał grać!

Ps. A mówią: „nauka kosztuje”…

Wieczorna modlitwa w domu...

Piotruś mówi:

- I jeszcze spraw Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.

- Co ty gadasz? - dopytuje się mama.

- Tak napisałem na klasówce z geografii!

Ps. Dla dzieci wszystko jest proste. Nie ma rzeczy niemożliwych...

Pierwszy dzień w szkole. Na rozpoczęcie zaproszono iluzjonistę...

Wojtuś wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.

- Co ci się stało? - pyta mama.

- To przez tego iluzjonistę!

- Jak to?

- On podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!

- I zostawił cię w takim stanie?

- On nie! Ale po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!

Ps. Iluzja wielu doprowadziła do „pokrwawionego nosa”...

- Mamusiu, nie mam przyjaciółek. Muszę trochę przytyć.
- Dlaczego, przecież wyglądasz świetnie!
- Właśnie dlatego.
Ps. Czasami niektóre rozwiązania muszą nas trochę kosztować. ks. Rafał Jarosiewicz
Mama do Jasia:
- Jasiu, pospiesz się, bo się do szkoły spóźnisz!
- Spokojnie mamo, szkoła jest otwarta do 19:00.
Ps. A jednak uczeń zawsze wie, jak uniknąć szkoły. ks. Rafał Jarosiewicz
Strona 165 z 165
Top