wtorek, 19 czerwiec 2018 10:32

Szczęść Boże, opiszę swoje świadectwo trochę w skrócie.

Napisał
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Szczęść Boże, opiszę swoje świadectwo trochę w skrócie. Do lat 15-stu byłem raczej grzecznym dzieckiem, później zaczęły się moje upadki w alkohol (początki od wina), papierosy, przygodny sex, używki. To wszystko trwało przez jakieś 10 lat, zapomniałem o kościele a tym bardziej o spowiedzi.

Poznałem tzw. szemrane towarzystwo i zacząłem kraść i wykorzystywać niewinnych ludzi. W tym czasie moja babcia już śp. modliła się za mnie i moja ciocia także i teraz z perspektywy czasu myślę, a nawet jestem pewien, że dobry Bóg wysłuchał ich modlitwy wystawiennicze i ja trafiłem do więzienia na 5 lat i tam zacząłem przemianę swego serca, tzn. nawrócenie, przemianę myślenia. W więzieniu zacząłem czytać Pismo Święte - co szło mi opornie, ale z czasem bardzo mnie to pociągało. Czytałem też biografie świętych, a zacząłem od świętego Ojca Pio. Zacząłem też częściej chodzić na mszę świętą i tak Bóg oczyszczał moje serce z wszelkiego brudu, najważniejszy przełom nastąpił po spowiedzi - wtedy to lepiej zacząłem rozumieć naszą religię-wiarę. Teraz dziękuję Bogu, że tam trafiłem bo inaczej mógłbym skończyć gorzej swoje życie, chociaż na tą chwilę też nie wiem, jak skończę, ale ufam Bogu że poprowadzi mnie Duch Święty i wszystko się ułoży po woli Bożej. Teraz też upadam, jak każdy, ale staram się od razu iść do sakramentu pojednania i pokuty, gdzie nasz Tato niebieski czeka na nas z otwartymi ramionami. Dziękuję Ci Ojcze Boże Wszechmogący za Twojego Syna, a naszego Pana Jezusa Chrystusa i śmierć Jego Męczeńską, bądź Błogosławiony Ojcze, bądź Uwielbiony. Kocham Cię Jezu, Kocham Cię Matko Nasza Królowo Pokoju. Szczęść Boże wszystkim, którzy to czytają, proszę o modlitwę i pamiętam w modlitwie. Mariusz

Czytany 57 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Top