Mk 3, 20 - 35

10 czerwiec 2018
Mk 3, 20 - 35
"Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów»".
 
Jakież to musiało być wśród ludzi poruszenie, skoro zarzucano Jezusowi, że "odszedł od zmysłów"! Dziś pewnie określiliby Go jako wariata albo oszołoma..., jako tego, który przegina i raczej nie wie, co robi. A On- Jezus nie tylko doskonale wiedział, co robi, ale też był świadomy tego, co o Nim mówią, a nawet myślą. Mimo tego robił swoje. Czy nie jest to dla nas - współczesnych - wskazówka na życie? Jakże często wszelkie dzieła Pana są przecież wyśmiewane, a ich propagatorzy wyszydzani i traktowani jak wariaci. To wbrew pozorom całkiem dobry znak! Znak bycia na Bożej drodze, pełnienia woli Pana i przechodzenia przez trudy podobnie do Jezusa. "Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką" - nie sługą, lecz kimś bliskim!
Top