Więcej działów (169)

W tym dziale:

Inspiracje

Inspiracje (100)

Każdego dnia spotykamy w różnych miejscach ludzi którzy pomagają nam być coraz lepszymi. Także codziennie w naszym życiu różne wydarzenia stają się miejscem, w którym możemy coś nowego odkryć. To dzięki tym wszystkim sytuacjom i ludziom możemy czerpać inspiracje. Oczywiście dla wszystkich wierzących głównym źródłem inspiracji jest Bóg. W tym dziale chcę dzielić się wszystkim, co pomaga mi rozwijać moje pasje, odkrywać nowe możliwości.

ks. Rafał Jarosiewicz

Zobacz artykuły...
Wasze świadectwa

Wasze świadectwa (65)

Jeżeli chcesz podzielić się swoim świadectwem doświadczenia i działania Pana Boga to ten dział powstał specjalnie z myślą o Tobie!

Bóg Cię dotknął, uzdrowił? Co zmieniło się przez to doświadczenie w Twoim życiu? Czego doświadczyłeś? Co w Tobie zostało? Być może dokonało się to podczas jednej z inicjatyw organizowanych lub prowadzonych przez Fundację SMS Z NIEBA. Zapraszamy – zaświadcz o tym, co Bóg Ci uczynił!

Świadectwo to piękny sposób oddania Bogu chwały! Zachęcamy – daj świadectwo, poprzez które osoba czytająca będzie mogła wzmocnić i rozwinąć swoją wiarę.

Zachęcamy szczególnie osoby otrzymujące dobre treści poprzez naszą aplikację, jak również wszystkich, którzy angażują się na różne sposoby w inicjatywy podejmowane przez Fundację SMS Z NIEBA.

WYŚLIJ ŚWIADECTWO - FORMULARZ

Zobacz artykuły...
Bóg okazał mi Swą Miłość. Jakiś czas temu, w październiku 2017 r., doświadczyłam wielkiej przykrości od osób mi bardzo bliskich ze wspólnoty. Bardzo mocno mnie zranili wewnętrznie, niesprawiedliwość zatryumfowała, a ja walczyłam ze sobą, swoimi myślami i próbowałam patrzeć na moich przyjaciół oczami Jezusa.
Mam na imię Grzegorz, mam 21 lat. Od zawsze wierzyłem w Boga, ale dawniej myślałem że Bóg nie jest mi do niczego potrzebny, żyłem jak bym Boga nie potrzebował.

16. Inspiracja z ciszy

Kiedy zostajemy sami ze sobą mamy szansę na usłyszenie tego, co jest zagłuszane nieustannie przez świat. Zostać z samym sobą to nie koniecznie wyalienować się od wszystkich, aby stworzyć dookoła siebie ciszę. Nawet odchodząc od innych, będąc samemu ze sobą, można w tą ciszę, o której teraz mówimy nie wejść. Zewnętrznie może być często tak, że jesteśmy w ogromnym hałasie, ale cisza, o której mówimy dotyczy naszego serca. W takiej ciszy przychodzą najpiękniejsze rozwiązania, nie odkryte inspiracje, nowe pomysły.

Szczęść Boże Bracia i Siostry!
Mam na imię Małgorzata, mam 35 lat i mieszkam w Anglii. Jakiś czas temu mojego serca dotknął żywy Pan Jezus. Nawróciłam się.

Bóg przemienił moje życie podczas misji świętych w mojej parafii Wielogłowy w 2014 r. Mam 47 lat jestem mężatką i mama 3 dzieci. Parę lat wcześniej zwątpiłam w Bożą miłość, chociaż wierzyłam, że Bóg jest, ale nie doświadczałam Jego miłości.

Mam 21 lat i całkiem dużo przeszłam w swym życiu. Bóg był zawsze w nim obecny, mama jest bardzo pobożna i od dziecka starała się wychować mnie w wierze. Straciłam Go z oczu, gdy w moim domu zaczęły się problemy. Tata od zawsze dużo pił i znęcał się nade mną, moją mamą i 2 młodszymi siostrami. Był, i jest nadal, kierowcą ciężarówki. Przyjeżdżał do domu na weekend i urządzał piekło. Wszystko się pogorszyło, gdy rodzice kupili dom jednorodzinny. Mieliśmy być w nim szczęśliwi, ale nasze życie zamieniło się w koszmar.

Wiele decyzji, które podejmujemy, spraw w które się angażujemy możemy zupełnie na nowo zobaczyć, kiedy po raz kolejny ze świeżością się im przyjrzymy. Inspiracja, jaka przychodzi nawet z kolejny raz obejrzanego, a dobrego filmu, może być różna od wcześniejszej. Warto przyglądać się wszystkiemu co robimy, nawet jeśli wykonywana praca wydaje się nam perfekcyjna. Nigdy nie możemy powiedzieć, że nie można zrobić czegoś lepiej, mniejszym nakładem sił. Szczególnie otwierające nas na piękno są ikony. Kontemplacja  ich pozwala odkrywać je na nowo.

W czerwcu 2017 r. w wypadku drogowym, potrącona przez pijanego kierowcę, zginęła nasza 14 - letnia córka. Był to dla nas straszny cios.

Szczęść Boże. Moje spotkanie z Bogiem było dwa lata temu podczas mszy o uzdrowienie. Miałam okropne bule uszu, chodziłam od lekarza do lekarza i nikt przyczyny nie znał.

Mój najukochańszy Tatuś - Bóg dał mi nowe życie. Byłam bardzo złym człowiekiem, tak złym, że sama z sobą nie mogłam sobie już poradzić. Doszłam do takiego momentu w moim życiu, że nawet kiedy starałam się być miła dla kogoś to i tak wychodził ze mnie głos albo gest pełen pogardy dla drugiej osoby.

Strona 8 z 9

Top