Przeczytaj Słowo i pozwól, by „pracowało” w Tobie:

30 październik 2020

Przeczytaj Słowo i pozwól, by „pracowało” w Tobie:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę». Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać. (Łk 20,27-40)

 

Rozmyślaj teraz nad przeczytanym Słowem... Mogą Ci w tym pomóc następujące pytania:

  1. Z jakim pytaniem zbliżyli się do Jezusa saduceusze? Jakie mieli intencje? Dlaczego chcieli Jezusa ośmieszyć?

    Z jakimi myślami, uczuciami przychodzę dziś na modlitwę? Jakie pytania, wątpliwości kryją się w moim sercu? Chcę je w szczerości serca i zaufaniu wypowiedzieć przed Jezusem, który kocha mnie ponad życie? Czy chcę Go „zalać potokiem” żalów, oskarżeń, narzekań?

  2. Co Jezus wykazuje swoim słuchaczom? Jaki błąd myślowy popełniają? Do czego przyrównują życie z Bogiem w niebie? Jaki fałszywy wniosek na temat zmartwychwstania w związku z tym wysnuwają?

    Co myślę na temat zmartwychwstania? Czy wierzę w cud zmartwychwstania mojego ciała ziemskiego przy końcu czasu? Czy w prawdzie tej dostrzegam niesamowitą wartość mego ciała, nadaną Mu przez samego Boga? Czy moje postępowanie wobec własnego ciała odpowiada tej godności, którą otrzymałem od Boga?

    Co myślę na temat życia w niebie? Uznaję je – podobnie jak saduceusze – za „uszlachetnioną” wersję życia na ziemi? Spodziewam się w wieczności kontynuacji życia doczesnego? Pamiętam o słowach św. Pawła zapewniających, że „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2,9)? Czy te słowa motywują mnie do przezwyciężania w duchu wiary wszelkich trudności i wytrwałego oczekiwania nagrody Bożej w niebie? Czy dają mi radość nadprzyrodzoną, silniejszą od wszelkich cierpień doczesności?

     

Podziękuj za natchnienia, którymi obdarował Cię Bóg w czasie tego rozmyślania. Przeżyj dzień z nadzieją na „wielkie rzeczy”, które Bóg przygotował dla Ciebie w niebie!

 

Top