Przeczytaj z uwagą i w skupieniu Boże Słowo dla Ciebie

05 sierpień 2020

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa. (Mt 15,21-28)

 

Pozwól, by przeczytane Słowo „zadomowiło się” w Tobie... Rozważaj je w swym sercu... Mogą Ci w tym pomóc następujące pytania:

  1. Jakimi słowami kobieta kananejska powitała Jezusa?

    Jakimi słowami rozpocząłem dzisiejszy dzień? Do kogo się najpierw zwróciłem? Czy zaraz po przebudzeniu moje pierwsze myśli (słowa) skierowałem do mojego Boga? Jak to wpłynęło na mój poranek i dalszą część dnia?

  2. Jakich tytułów użyła kobieta wobec Jezusa?

    Jak ja Go określam? Czy Jezus jest moim Panem rzeczywiście czy tylko w słownych deklaracjach? Czy poddaję Mu wszystkie dziedziny mojego życia? Czy jest Panem mojego domu, mojej rodziny i wszystkich relacji, mojej pracy, mojego zdrowia, planów, nawyków, sposobu spędzania wolnego czasu itp.? Czy są takie aspekty mojego życia, w których nie chcę żadnych zmian? Czy lękam się, że Jezus może mi odebrać coś, co dla mnie ważne i cenne? Czy obawiam się, że Jego panowanie w moim życiu może mnie czegoś pozbawić? Jeśli tak, to czy doświadczyłem Jego bezwarunkowej, pełne akceptacji, podnoszącej i uwalniającej miłości? Czy tego pragnę?

  3. Jak wyglądał dialog Jezusa z bohaterką dzisiejszej Ewangelii?

    Czy podejmuję dialog z Jezusem? Czy wierzę, że to jest możliwe? Czy zwracam się do Niego z tym, czego doświadczam/ co przeżywam? Czy zadaję Mu pytania? Jakie mam sposoby wsłuchiwania się w Jego odpowiedzi? Jakie wysiłki podejmuję, by uczyć się Go słuchać? Jak reaguję, gdy nie rozumiem/ nie potrafię usłyszeć Jego odpowiedzi? Czy cechuje mnie determinacja i wiara, jaką wykazała się kobieta z dzisiejszej Ewangelii?

    Czy moje życie zmierza w kierunku stałego czuwania/ otwierania się na Bożą obecność/ wsłuchiwania się w Jego słowa? Czy tego pragnę? Czy rodzi to we mnie jakieś obawy? Jakie? Czy zechcę podzielić się nimi z Jezusem i wytrwale oczekiwać, co zechce mi w tej kwestii powiedzieć?

     

Wyraź swoją wdzięczność Bogu za czas, który otrzymałeś od Niego. Teraz idź i w codzienności staraj się o otwieranie się na Jego obecność i prowadzenie z Nim dialogu!

Top