Kursy Biblijne (6223)

W tym dziale:

Kurs Biblijny: Wzrastanie przez pytanie

Kurs Biblijny: Wzrastanie przez pytanie (1347)

Kurs Biblijny: Wzrastanie przez pytanie – godz. 12:00

W tej grupie tematycznej umieszczamy pytania do Ewangelii z danego dnia, które mogą okazać się nieocenioną pomocą przy codziennej medytacji nad Słowem Bożym.

np. Na podstawie Ewangelii z dnia (Mt 15, 29 - 37) odpowiedz sobie na pytania i zapamiętaj: 1. Kto przyszedł do Jezusa? („wielkie tłumy… chromych, ułomnych, niewidomych, niemych…”) 2. Co uczynił tym ludziom Jezus? („a On ich uzdrowił’) 3. Jak reagował tłum? („tłumy zdumiewały się… i wielbiły Boga”) 4. Dlaczego Jezus pożałował tego tłumu? („nie mają co jeść”) 5. Ile chlebów mieli uczniowie? („siedem i parę rybek”) 6. Co zrobił Jezus? („wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, a uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości…)

Zobacz artykuły...
Kurs Biblijny: Bóg radzi

Kurs Biblijny: Bóg radzi (1321)

Kurs Biblijny: Bóg radzi – godz. 12:00

„Bóg radzi” – ten dział daje podpowiedzi (wybierane z Pisma Świętego) na codzienne pytania i problemy.

np. Jak wzrastać w Bogu? Kol 2, 6 "Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności".

Zobacz artykuły...
Kurs biblijny: Cała Biblia przez sms

Kurs biblijny: Cała Biblia przez sms (1315)

Cała Biblia przez SMS – godz. 15:00

Także o godzinie 15:00 rozsyłamy (po fragmencie) kolejne rozdziały Pisma Świętego, tak aby (w ciągu kilku lat) przeczytać przez SMSy cały Stary i Nowy Testament.

np. Księga Rodzaju 1, 23 - 26 "I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. 24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. 26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»".

Zobacz artykuły...
Surowe Słowo - czyli fragmenty Pisma Św. interlinearnego

Surowe Słowo - czyli fragmenty Pisma Św. interlinearnego (1103)

„Surowe” Słowo, czyli fragment Pisma Świętego interlinearnego – godz. 15:00

Zaznaczając w swojej aplikacji ten dział, codziennie o godz. 15:00, otrzymasz fragment Słowa Bożego w oryginalnym - surowym tłumaczeniu z języka greckiego.

np. „Na początku było Słowo, i Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono (to) było na początku u Boga. Wszystko przez nie stało się i bez niego (nie) stało się ani jedno. Które stało się w nim, życie(m) było, i życie było światłem ludzi. I światło w ciemności ukazuje się i ciemność go nie opanowała”. (Według Jana 1, 1 – 5)

Zobacz artykuły...
Słowo po angielsku

Słowo po angielsku (1137)

Biblia po Angielsku/ The Bible in English – 19:00

Tym działem, codziennie, otrzymasz na swój telefon fragment Pisma Świętego w języku angielskim./ In this chapter, every day, you will receive on your phone excerpt of Holy Bible in English. 

np. Genesis 1, 1 - 5 „The Story of Creation. 1In the beginning, when God created the heavens and the earth 2and the earth was without form or shape, with darkness over the abyss and a mighty wind sweeping over the waters. 3Then God said: Let there be light, and there was light. 4God saw that the light was good. God then separated the light from the darkness. 5God called the light “day,” and the darkness he called “night.” Evening came, and morning followed—the first day”.

Zobacz artykuły...
„You shall not hand over to their master any slaves who have taken refuge with you from their master. 17Let them live among you in any place they choose, in any one of your communities that seems good to them. Do not oppress them. 18There shall be no temple prostitute among the Israelite women, nor a temple prostitute among the Israelite men. 19You shall not offer a prostitute’s fee or a dog’s pay as any kind of votive offering in the house of the LORD, your God; both these things are an abomination to the LORD, your God. 20You shall not demand interest from your kindred on a loan of money or of food or of anything else which is loaned. 21From a foreigner you may demand interest, but you may not demand interest from your kindred, so that the LORD, your God, may bless you in all your undertakings on the land you are to enter and possess”.
„Filistyni tymczasem walczyli z Izraelem; a mężowie izraelscy uciekli przed Filistynami i padli pobici na wzgórzu Gilboa. 2 Filistyni, rozpoczęli natarcie na Saula i na jego synów, zabijając Jonatana, Abinadaba i Malkiszuę - synów Saula. 3 W końcu walka srożyła się tylko wokół Saula. Wytropili go łucznicy, a on zadrżał na widok łuczników. 4 I odezwał się Saul do swego giermka: «Dobądź swego miecza i przebij mnie nim, ażeby nie przyszli ci nieobrzezańcy i nie przebili mnie sami, i nie naigrawali się ze mnie». Lecz giermek nie chciał tego uczynić, gdyż bardzo się bał. Saul więc dobył miecza i sam rzucił się na niego”.
„Jeśli zaś czego nie chcę, to czynię, przyznaję Prawu, że piękne. Teraz zaś już nie ja sprawiam to, ale mieszkający we mnie grzech. Wiem bowiem, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele mym, dobre; bo chcieć leży obok mnie, zaś sprawiać piękne nie; nie bowiem, które chcę, czynię dobre, ale którego nie chcę: złe, to dokonuję. Jeśli zaś, czego nie chcę [ja], to czynię, już nie ja sprawiam to, ale mieszkający we mnie grzech”. (Do Rzymian 7, 16 – 20)
Patrząc na życie Jezusa, widać, że On wie co ma robić Łk 4, 31 „Udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat”.

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który Go miał wydać: „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?” Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: „Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie”.
Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa. (J 12,1-11)

 

Pozwól teraz, by Bóg dotykał przez Słowo Twojego serca... Trwaj w ciszy... Rozważaj... Mogą Cię w tym poprowadzić następujące pytania:

  1. Do kogo udał się Jezus przed Paschą (przed swoją męką i ukrzyżowaniem)? Czy w czasie trwającego teraz Wielkiego Tygodnia (w którym uobecniają się największe tajemnice naszego zbawienia) mam otwarte serce i czas dla Jezusa, tak, by mógł „przyjść do mnie” jak do przyjaciół z Betanii, ukazanych w dzisiejszej Ewangelii? Wokół kogo/czego są skoncentrowane moje myśli, plany, działania? Czy to Jezus jest ich celem i centrum?

  2. Jak Maria okazała swoją miłość Jezusowi? Jak ja zamierzam w tym tygodniu okazać miłość Temu, który odkupił moje grzechy, wydając się na okrutną mękę i śmierć?

  3. Jak Jezus odpowiedział na zarzuty Judasza odnośnie postępowania Marii? Czy rzeczywiście ubogich (materialnie i nie tylko) „mam zawsze u siebie” (czyli na co dzień jestem otwarty na ich potrzeby)? Czy potrafię dostrzec ubogiego w Jezusie? Czy „mój Jezus” bywa „ubogi” moim brakiem uwagi dla Niego, brakiem słuchania Go, rozmowy z Nim, miłości Mu okazywanej? Czy mam tendencję do przeceniania zewnętrznych wysiłków i działań w stosunku do czasu spędzanego sam na sam z Bogiem? Czy bywa, że usprawiedliwiam się wobec Tego, który jest Panem czasu, że „nie mam czasu” dla Niego?

 

Podziękuj Bogu za to, co pozwolił Ci uświadomić sobie w tym czasie... Swoją wdzięczność wyraź konkretnym postanowieniem na dziś.

„When in camp during an expedition against your enemies, you shall keep yourselves from anything bad. 11If one of you becomes unclean because of a nocturnal emission, he shall go outside the camp; he shall not come back into the camp. 12Toward evening, he shall bathe in water; then, when the sun has set, he may come back into the camp. 13Outside the camp you shall have a place set aside where you shall go. 14You shall keep a trowel in your equipment and, when you go outside to relieve yourself, you shall dig a hole with it and then cover up your excrement. 15Since the LORD, your God, journeys along in the midst of your camp to deliver you and to give your enemies over to you, your camp must be holy, so that he does not see anything indecent in your midst and turn away from you”.
„Kto was posłucha w tej sprawie? Jednakowy udział mieć będą ci, którzy uczestniczyli w walce, i ci, którzy pozostali przy taborze: jednakowo się podzielą». 25 Tak zostało od tego dnia na przyszłość: ustalono to jako prawo i zwyczaj dla Izraelitów, trwające aż do dnia dzisiejszego. 26 Gdy Dawid powrócił do Siklag, posłał część zdobyczy starszym Judy i przyjaciołom ze słowami: «Oto jest dla was dar ze zdobyczy na wrogach Pańskich». 27 Posłał też do tych, którzy byli w Betuel, do tych, co byli w Rama, w Negebie i Jattir, 28 i którzy byli w Arara, do tych, co w Sifemot, i tych, co w Esztemoa, 29 i do tych, co mieszkali w Karmelu i w miastach Jerachmeelitów i w miastach Kenitów, 30 również do mieszkających w Chorma i w Bor-Aszan, w Eter 31 i w Hebronie, do wszystkich miejscowości, po których krążył Dawid wraz ze swymi ludźmi”.
„(To) więc dobre (dla) mnie stało się śmiercią? Nie może stać się; ale grzech, aby uwidoczniłby się (jako) grzech, poprzez (to) dobre (dla) mnie sprawiający śmierć; aby stałby się w nadmiarze grzesznym grzech poprzez przykazanie. Wiemy bowiem, że Prawo duchowe jest; ja zaś cielesny jestem, sprzedany pod grzech. Co bowiem sprawiam, nie pojmuję; nie bowiem, co chcę, to dokonuję, ale co nienawidzę, to czynię”. (Do Rzymian 7, 13 – 15)
Jeżeli nie było wobec nas jeszcze nigdy przemocy, jakiej dopuszczano się na Jezusie, to może mało w nas podobieństwa do Niego Łk 4, 29 – 30 „Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na sok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się”.

Jezusa stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Tak, Ja nim jestem. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat: Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie? On jednak nie odpowiadał mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.
A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem? Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik: Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił? Odpowiedzieli: Barabasza. Rzekł do nich Piłat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? Zawołali wszyscy: Na krzyż z Nim! Namiestnik odpowiedział: Cóż właściwie złego uczynił? Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: Na krzyż z Nim! Piłat, widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz. A cały lud zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: Witaj, królu żydowski! Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.
Wychodząc, spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami mówiąc: Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowanie.
Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Elí, Elí, lemá sabachtháni? To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: On Eliasza woła. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta Świętego i ukazali się wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: Prawdziwie, Ten był Synem Bożym. (Mt 27,11–54)

 

Teraz poproś, by Słowo „zamieszkało” w Tobie... Rozważaj je wraz z Maryją, Jej sercem... Trwaj w ciszy... Mogą Cię poprowadzić następujące pytania:

  1. Jaką prawdę o sobie wyznał Jezus przed namiestnikiem? Jaki jest mój stosunek do prawdy w sytuacjach, które odbieram jako zagrażające (np. mojej reputacji, dobremu mniemaniu o sobie, pozycji finansowej, wygodzie, tzw. świętemu spokojowi itp.)? Czy naśladuję wtedy Jezusa?

  2. Czy prawdę o Jezusie jako Królu przyjmuję w moim codziennym życiu? W czym się to wyraża? Jakie dziedziny mojego życia ujawniają to, że ja sam bardziej jestem w nich panem niż Jezus?

  3. Jaki przykład królowania ukazuje Jezus w dzisiejszej Ewangelii? Czy królowanie przez składanie ofiary ze swego życia jest bliskie mojej codzienności? Jakiego rodzaju oddawania życia wymaga ode mnie sytuacja, w której się aktualnie znajduję? Czy podejmuję ją w zawierzeniu Jezusowi i łączności z Jego ofiarą? Czy akceptuję to, że w moim przeżywaniu mojego krzyża mogę czuć się - jak Jezus - niezrozumiany przez innych, osamotniony i opuszczony? Czy trwam w zaufaniu, że Bóg mam moc wyprowadzić z tego dobro, jak z ofiary Jezusa na krzyżu?

 

Wyraź wdzięczność Bogu za Jego prowadzenie w tym czasie rozmyślania. A teraz „idź i czyń”...

Strona 1 z 312

Top