Dowcip od księdza (461)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:

- Dzień dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec?

- Po 8zł za kilogram, zajączku.

- Hmmm, drogo, a po ile są okruszki?

- Okruszki (mówi sprzedawca śmiejąc się), okruszki są za darmo.

Na to zajączek uradowany:

- To poproszę 2 kilo okruszków.

Ps. Dobre podejście do zakupów pomaga dużo zaoszczędzić.

Pacjent szpitala okropnie się krzywi:

- Tfu, ohyda. Nie możecie zapisać innego lekarstwa?

- Ależ to nie lekarstwo, to obiad.

Ps. Niektóre rzeczy mogą nas zadziwić – na niektóre zadziwienia możemy być przygotowani.

Pani pyta Jasia:

Pani pyta Jasia:

- Odrobiłeś pracę domową?

- Tak, nawet przeczytałem całą lekturę i nauczyłem się na jutrzejszy sprawdzian!

Pani osłupiała krzyczy:

- Jasiu, Ty chyba żartujesz!

- Tak, ale to pani zaczęła.

Ps. Jak to dobrze, że już po dzwonku.

Rozmawiają dwie koleżanki:

- Widziałaś, jak Kaśka zbrzydła?

- No, aż miło popatrzeć.

Ps. Jednym z aspektów zazdrości jest cieszyć się z nieszczęścia innych, problem w tym, że to potem nas samych dotyka.

Królik do ślimaka:

- Dokąd idziesz?

- Po jabłka.

- Przecież jest zima.

- Zanim dojdę to jabłka już będą.

Ps. „Zającu” nie patrz na innych swoją miarą.

- Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? - pyta mama.

- Nie wiem, bo nauczycielka nigdy nie wypuszcza dziennika z rąk!

– Jasiu…

Ps. Brak konkretów dla niektórych, jak mają coś zrobić, może oznaczać rozwiązania, których nie jesteśmy w stanie zaakceptować.

- Dzień dobry, ja na rozmowę o pracę.

- Dzień dobry, a z kim jest pan umówiony?

- Nie wiem.

- A na jakie stanowisko?

- Też nie wiem.

- To co pan umie?!

- No, nie wiem.

- Wie pan co, prezesa to już mamy.

Ps. Na szczęście dzisiaj wielu prezesów to fachowcy.

Żona do męża:

Żona do męża:

- Wybieraj: piwo albo ja!

- Kochanie, a ile jest tego piwa...?

Ps. Jeśli już na poważnie dochodzi do takich wyborów, a nie do żartów to jest bardzo źle.

W środku nocy żona budzi męża.

- Co się stało? - pyta mąż.

- Zapomniałeś wziąć tabletki na sen!

Ps. W praktyce dobra analiza rzeczywistości jest bardzo potrzebna.

Jasiu pyta ojca:

Jasiu pyta ojca:

- Tatusiu, czy byłeś kiedyś zakochany w nauczycielce?

- Oczywiście, synu.

- I jakie to uczucie?

- Super! Ale twoja mamusia się dowiedziała i musieliśmy przenieść cię do innej szkoły.

Ps. Zakochanie się w nauczycielce nie musi być złe – jeśli zakochany nic z tym nie robi, syn nie będzie musiał zmieniać szkoły.

Top