Dowcip od księdza (673)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Rozmowa podczas przyjmowania do pracy: 
- Ile ma pani lat? 
- Bliżej mi do trzydziestki, niż do dwudziestki. 
- To znaczy ile? 
- Pięćdziesiąt....

Ps. A podobno kobiety nie mają kompleksu dotyczącego wieku.

Przed egzaminem student pyta studenta: 
- Powtarzałeś coś? 
- Ta. 
- A co? 
- Będzie dobrze, będzie dobrze!

Ps. Nie każde powtarzanie ma sens.

Małe rybki po raz pierwszy w życiu zobaczyły łódź podwodną. Wystraszone podpłynęły do mamusi, a ta im tłumaczy:
- Nie bójcie się, to tylko ludzie w konserwie!

Ps. Dobra mama zawsze pomoże zrozumieć rzeczywistość.

Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki...

Ps. Uwaga – bycie romantycznym może spowodować poważne konsekwencje w twojej egzystencji.

- Kota wczoraj kupiłem.
- A czemu?
- Żona boi się myszy.
- Macie w domu myszy?
- Przedwczoraj przyniosłem.
- Przyniosłeś myszy do domu? Po co?
- Zawsze chciałem mieć kota.

Ps. Zawsze możesz kupić kota, nie kupując wcześniej myszy.

Telefon krawca do przychodni:
- Panie doktorze! Niech pan ratuje moją żonę! Strasznie boli ją głowa i do tego ta, no... temperatura!
- A wysoka?
- Metr sześćdziesiąt dziewięć.

Ps. Wykonywany zawód ma duży wpływ na formułowanie komunikatów.

- Marto, musimy poważnie porozmawiać.
- No, wreszcie dorosłeś, Artur. Mów.
- Jak sądzisz, co jest silniejsze: rekin czy niedźwiedź?

Ps. Ach to dorastanie… chyba jednak rekin.

Żona do męża:

Żona do męża:
- Znowu leżysz na kanapie.
- Dzięki temu zawsze wiesz, gdzie można mnie znaleźć.

Ps. Zwracanie uwagi to naprawdę trudna sztuka.

- Córuś, idź do sklepu po kisiel.
- A może czymś mnie przekonasz, tatusiu?
- Internet odłączę!
- Już lecę!

Ps. Rodzice to mają dar przekonywania.

- Na pańskie problemy najlepszy jest kredyt w naszym banku.
- Biorę!
- Pomogło. Widzi pan.
- Taa. Teraz widzę jak wygląda prawdziwy problem.

Ps. Generalnie prawdziwe problemy zaczynają się od nieprzemyślanych decyzji.

Top