Dowcip od księdza (437)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Królik do ślimaka:

- Dokąd idziesz?

- Po jabłka.

- Przecież jest zima.

- Zanim dojdę to jabłka już będą.

Ps. „Zającu” nie patrz na innych swoją miarą.

- Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? - pyta mama.

- Nie wiem, bo nauczycielka nigdy nie wypuszcza dziennika z rąk!

– Jasiu…

Ps. Brak konkretów dla niektórych, jak mają coś zrobić, może oznaczać rozwiązania, których nie jesteśmy w stanie zaakceptować.

- Dzień dobry, ja na rozmowę o pracę.

- Dzień dobry, a z kim jest pan umówiony?

- Nie wiem.

- A na jakie stanowisko?

- Też nie wiem.

- To co pan umie?!

- No, nie wiem.

- Wie pan co, prezesa to już mamy.

Ps. Na szczęście dzisiaj wielu prezesów to fachowcy.

Żona do męża:

Żona do męża:

- Wybieraj: piwo albo ja!

- Kochanie, a ile jest tego piwa...?

Ps. Jeśli już na poważnie dochodzi do takich wyborów, a nie do żartów to jest bardzo źle.

W środku nocy żona budzi męża.

- Co się stało? - pyta mąż.

- Zapomniałeś wziąć tabletki na sen!

Ps. W praktyce dobra analiza rzeczywistości jest bardzo potrzebna.

Jasiu pyta ojca:

Jasiu pyta ojca:

- Tatusiu, czy byłeś kiedyś zakochany w nauczycielce?

- Oczywiście, synu.

- I jakie to uczucie?

- Super! Ale twoja mamusia się dowiedziała i musieliśmy przenieść cię do innej szkoły.

Ps. Zakochanie się w nauczycielce nie musi być złe – jeśli zakochany nic z tym nie robi, syn nie będzie musiał zmieniać szkoły.

Mąż znowu wraca do domu, ledwo trzymając się na nogach.

- Wydaje mi się czy ty jesteś pijany? - pyta żona

- Nie! - odpowiada mąż.

- Co nie?

- Nie wydaje ci się.

Ps. Życzliwa rozmowa nie doprowadzi do wytrzeźwienia, ale daje szansę spojrzeć prawdzie w oczy.

Sędzia do oskarżonego:

- Jak panu nie wstyd!? Ukradł pan rower, który stał oparty o mur cmentarza!

- To właśnie mnie zmyliło, wysoki sądzie. Myślałem, że właścicielowi nie będzie już potrzebny!

Ps. Nawet najlepiej wymyślona historia nie zmieni faktu kradzieży roweru.

Jasiu pyta mamy:

Jasiu pyta mamy:

- Mamo, co ludzie robią ze starymi samochodami?

- To proste synku - sprzedają je naszemu ojcu.

Ps. Nie ma sensu robić rzeczy bez sensu, ale jak masz komis auto części skupuj dalej stare samochody.

Mówi sąsiad do sąsiada:

- Co Ci się stało w oko?

- Dostałem śrubokrętem od Kowalskiej.

- Przez przypadek?

- Nie, przez dziurkę od klucza.

Ps. Żyjąc swoim życiem, a nie życiem innych jest szansa, że nie dostaniemy śrubokrętem w oko.

Strona 22 z 22
Top