Dowcip od księdza (582)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

Młode małżeństwo, pierwszy dzień, w nowym domu po ślubie.

Mąż zakłada kurtkę i woła do żony: 
- Misiaczku, idę do baru, zakładaj kurtkę. 
Żona uśmiechnęła się pod nosem, bo myślała że wyjdzie gdzieś w końcu na miasto i mówi: 
- Naprawdę, bierzesz mnie ze sobą? 
A mąż na to: 
- Pogięło cię? Wyłączam ogrzewanie.

Ps. Zaczynając nowe życie w małżeństwie niektóre zachowania, wyniesione z domu, trzeba będzie zmienić. Najlepiej na lepsze.

Pani w szkole pyta Jasia: 
- Co wybrałby baran, gdyby postawiono przed nim wiaderko wody i wiaderko burbonu? 
A Jasiu na to: 
- Wodę! 
Pani: 
- Świetnie! A dlaczego? 
Jasiu: 
- Bo to baran!

Ps. Jezus złe wybory, których dokonują ludzie, łączy z baranami i kozłami.

Żona:

 Żona: Nasz nowy sąsiad zawsze całuje żonę na do widzenia. Czemu ty tego nie robisz? 
Mąż: No weź, nawet jej nie znam!

Ps. Żartowanie w taki sposób to znak głębokiej relacji – gorzej jeśli to nie żart.

- Mamusiu, dlaczego tatuś jest łysy? 
- Ci, którzy szybko łysieją są bardzo mądrzy.
- Mamusiu, a dlaczego ty masz takie gęste włosy? 
- Śpij już dziecko.

Ps. Trzeba pamiętać, że niektóre porównania mogą stać się dla nas kłopotliwe.

- Kochanie, czy jakby mnie wywalili z roboty i gdybym stracił zdrowie, to czy dalej byś mnie kochała? 
- Oczywiście, że bym ciebie kochała! Tęskniłabym, ale kochała!

Ps. Na szczęście standardy świata nie są do zastosowania w chrześcijaństwie.

Prawdziwa kobieta potrafi z niczego zrobić przynajmniej dwie rzeczy: zupę i awanturę.

Ps. Na szczęście miary kobiecości nie bada się przez zrobioną „zupę lub awanturę”.

Mama do Jasia:

Mama do Jasia: 
- Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś, jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po osiemnastkę miałam na myśli śmietanę.

Ps. Precyzja w komunikowaniu pozwala „dokończyć obiad”.

Rozmawia dwóch przyjaciół: 
- Słyszałem, że twoja Teściowa miała wypadek. 
- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark. 
- I co zrobiliście?
- Spaghetti.

Ps. Choć to straszne, kiedy nie widzimy człowieka, skupimy się na „spaghetti”.

Komisja wojskowa:

Komisja wojskowa: 
- Zawód ojca? 
- Ojciec nie żyje.
- Ale kim był?! 
- Gruźlikiem.
- Ale co robił?!
- Kaszlał.
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje! 
- Przecież mówię, że nie żyje.

Ps. Inteligencja – Bóg dał ją różną różnym ludziom. Założenie, że jest różna u różnych ludzi daje nam możliwość unikania rozczarowań.

Adam i Ewa spacerują po raju.
- Adam, kochasz mnie? 
- A kogo mam kochać?

Ps. Na szczęście w raju miłość była i będzie wszystkim.

Strona 8 z 30
Top