Dowcip od księdza (643)

Dowcip od księdza – godz. 18:00

Rozweselające dowcipy i historie wybierane przez księdza Rafała Jarosiewicza, często z jego „sucharowym” komentarzem.

np. W Morskim Oku, w przerębli, kąpie się baca. - "Baco, nie zimno wam?!" - pytają się turyści. - "Ni." - "Ciepło?" - "Ni." - "A jak wam jest?" - "Jędrzej." Ps. Dogadanie się jest często takie skomplikowane...

- Tato, chcę się ożenić z Basią. 
- Przeproś. 
- Co? 
- Przeproś! 
- Ale za co? 
- Nieważne, przeproś. 
- Ale o co ci chodzi? 
- Przeproś. 
- Daj mi chociaż jakiś powód.
- Po prostu przeproś. 
- No dobra. Przepraszam. 
- Ok. Skoro jesteś w stanie przepraszać, bez żadnego powodu, to faktycznie jesteś gotów na małżeństwo.

Ps. W wielu przypadkach ten test jest rzeczywiście bardzo ważny.

- Panie doktorze, dzięki wielkie! To lekarstwo, które mi pan przepisał okazało się idealne! Jest pan geniuszem! 
- Między Bogiem, a prawdą, geniuszem to jest aptekarz. Pomyłkowo dałem panu karteczkę, na której rozgrzewałem długopis, bo mi się wkład zablokował.

Ps. Niestaranne pisanie nie zawsze musi skończyć się sukcesem.

- Tato, kup mi lamborgini! 
- A gdzie magiczne słowo? 
- Natalia. 
- Natalia? 
- To imię kobiety, z którą spotykasz się po pracy. 
- A w jakim ma być kolorze to lamborgini?

Ps. Za złe wybory czasem trzeba dużo zapłacić.

Babcia z dziadkiem trafili do raju. Piękna pogoda, przepiękne krajobrazy, wspaniała muzyka, słoneczko świeci, wytworne potrawy i wina na stołach…

- Sama widzisz - mówi dziadek do babci - gdyby nie ten twój jogging co ranek, już dawno byśmy tutaj byli.

Ps. Sens wielu rzeczy, które robiliśmy na ziemi, poznamy dopiero w niebie.

Pewien Szkot dostał się do nieba i św. Piotr pokazuje mu różne jego strefy.

- O, tam w oddali jest obóz świadków Jehowy, a z tyłu duże osiedle protestantów, za nimi muzułmanie...

- A co to za wysoka ściana?

- Cicho! Za tą ścianą są katolicy. Oni myślą, że są tutaj sami!

Ps. W niebie podobno będzie dużo zaskoczeń.

Ulubiony sport Jezusa i Apostołów?
- Piłka nożna.
Jest napisane:
- Stanął u bram, a jedenastu wraz z nim.

Ps. Niestety jest to przekłamanie. W Piśmie Świętym nie ma mowy o tym, że Jezus stanął u bram z jedenastoma.

Kiedyś w niebie św. Piotr grał w golfa ze św. Pawłem. Św. Piotr bierze kij i pierwszym uderzeniem umieszcza piłkę w dołku. Potem kij bierze św. Paweł i również za pierwszym uderzeniem piłka trafia w dołek.

 - Słuchaj, Pawle - odzywa się św. Piotr - czy my robimy cuda, czy gramy poważnie?

Ps. Dziś i tak każde cudowne wydarzenie rozum pozbawia cudowności.

Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta: 

- Masz więcej? 

Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta: 

- A z dinozaurami masz?

Ps. Dziecięca szczerość, w wielu przypadkach, burzy wszelkie mury.

Ojciec w kuchni przygotowuje mięso wieprzowe.

Wchodzi córka i mówi: 
- Tato, poznaj Marcina, on z nami zamieszka. 
Ojciec nie odwraca głowy i mieląc mięso odpowiada: 
- W samą porę, bo z Szymka już tylko te resztki zostały.
Ps. Niektórzy ojcowie próbują na wszelkie sposoby pomóc w zrozumieniu braku pragnienia obecności kogoś nowego w swoim domu.

Po rocznym pobycie syn rolnika wraca z Anglii do domu, na wieś. 
Rankiem ojciec mówi do niego: 
- Synu, idź rozrzuć gnój na pole. 
A syn, z angielskim akcentem i ze wzrokiem politowania, pyta: 
- What? 
Na to ojciec: 
- No łot krów i łot świń. 

Ps. Tylko dobry ojciec potrafi skutecznie sprowadzić dziecko na ziemię.

Strona 8 z 33
Top